• Sondaż Gazety Prawnej pokazał, że 80 proc. firm nie zatrudniło do tej pory własnego prawnika. Czego obawiają się przedsiębiorcy?

- Usługi prawnicze powinny stanowić nieodłączny element otoczenia biznesu. Mogą być świadczone w kilku modelach, czy to w formie outsourcingu, czy przez prawnika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę w firmie. Można nawet przyjąć zasadę wprostproporcjonalności świadomości prawnej managementu i wielkości zapotrzebowania na doradztwo prawne w firmie. Innymi słowy, im szef ma większą świadomość niezbędności prawnika w trakcie uczestnictwa w obrocie gospodarczym, tym bardziej jego firma potrzebuje serwisu prawnego. Analiza cen na rynku usług prawniczych wskazuje, że większość prawników nie podnosi cen od dłuższego czasu mimo rosnących kosztów, zwłaszcza kosztów pracy i utrzymania biura. Może więc w części za tak mały odsetek przedsiębiorców korzystających z pomocy prawnej odpowiada stereotyp - prawnik jest drogi. Myślę, że gdyby sprawdzili oni, jakie rzeczywiście ceny panują na rynku usług, to okazałoby się, że nie są one tak wysokie, jak by się tego spodziewali.

• Część przedsiębiorców nie zatrudnia prawnika, gdyż uważa, że nie miałby on czym się zajmować. Czy prawnicy potrzebni są tylko w dużych firmach?

- Takie przekonanie niestety jest jeszcze dość powszechne. Zwłaszcza w mniejszych firmach lub tam, gdzie szef uważa, że najlepiej wszystko zrobi sam. Na pewno nie jest w stanie sam opanować wszystkiego. Prawnik potrzebny jest każdej firmie. Oczywiście potrzeba korzystania z fachowej wiedzy prawniczej zależy również od profilu prowadzonej działalności. Są sektory gospodarki bardziej wrażliwe, choćby wszyscy przedsiębiorcy rozliczający się w walucie obcej (różnice kursowe). Bardzo istotne w procesie inwestycyjnym jest natomiast należyte jego przygotowanie, np. umowy o prace projektowe, umowy o roboty budowlane czy pozwolenia administracyjne. Usługi finansowe wymagają też solidnego zabezpieczenia sprzedawanych produktów. Przykłady można ciągnąć w nieskończoność. Generalna zasada brzmi - im większe ryzyko, tym bardziej potrzebny prawnik na etapie przygotowania i prowadzenia działalności. Podstawowego znaczenia nie ma wielkość firmy, lecz rodzaj prowadzonej działalności i otoczenie biznesu.

• Kiedy bardziej opłaca się zatrudnić w firmie prawnika, a kiedy podpisać stałe zlecenie na obsługę prawną z kancelarią?

- Jedyny przypadek, w którym warto rozważać zatrudnienie prawnika na umowie o pracę, to potrzeba uzyskiwania wielu drobnych porad prawnych w sprawach bieżących. Praktycznie w każdym innym przypadku więcej przemawia za umową z kancelarią. Pozwala to lepiej zoptymalizować czas i cenę pracy. Zlecenie obsługi prawnej zewnętrznej kancelarii zawsze będzie tańsze (bez ZUS, bez urlopu, VAT do odliczenia). Płaci się za czas rzeczywiście poświecony klientowi, a rzadko jest tak, że firma potrzebuje prawnika 40 godzin w tygodniu. Coraz częściej w tym zakresie kancelarie posiłkują się informatycznymi systemami wsparcia zarządzania, które w precyzyjny sposób pozwalają rejestrować czas pracy każdego z prawników na rzecz przedsiębiorcy. Ułatwia to przygotowanie precyzyjnego raportu z prac wraz z rozliczeniem. Zatrudnienie prawnika na umowie o pracę jest racjonalne głównie ze względu na stałą dostępność w siedzibie firmy, a nie ze względu na koszt.

• Zatrudnienie prawnika bez aplikacji jest zdecydowanie mniej kosztowne. Czy jest to rozwiązanie dla małych firm z niskimi budżetami?

- Spotykam w trakcie swojej pracy zawodowej prawników bez aplikacji posiadających dobre kwalifikacje. Niestety takie przypadki stanowią mniejszość. Najczęściej są to osoby nawet w trakcie studiów prawniczych, bez praktyki w obrocie prawnym, zwłaszcza w stosunkach gospodarczych. Oczywiście również wśród licencjonowanych prawników różnie to bywa z poziomem świadczonych usług, ale mimo wszystko radziłbym wybierać spośród radców prawnych i adwokatów. Problem tkwi oczywiście w szczegółach. Fachowcy jak wiadomo są wybitni, dobrzy, przeciętni i słabsi, a przedsiębiorca rzeczywiście nie ma instrumentów oceny jakości oferowanej pomocy prawnej, bo w końcu to prawnik ma się na tym znać.