"Nowy kodeks karny powinien być dostosowany do realiów"

autor: Katarzyna Żaczkiewicz19.01.2009, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Rozmawiamy z ANDRZEJEM ZOLLEM z Uniwersytetu Jagiellońskiego - Jeśli rząd nie występuje z inicjatywą legislacyjną zmierzającą do wykonania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, to powinien ją zgłosić prezydent.





• To rząd jednak jest obowiązany do tworzenia projektów ustaw i przedstawiania ich parlamentowi.

- Tak, obowiązany jest do inicjatywy legislacyjnej, ale z powodów politycznych często nie chce jej podjąć. Prezydent ma kompetencje legislacyjne, ale ich nie wykorzystuje.

• Jak uniknąć tak poważnych błędów, jak w przypadku kodeksu karnego z 2005 roku?

- Przy nowelizacjach k.k. należy zachować szczególne tryby postępowania. Rygory legislacyjne w ostatnim czasie zostały rozluźnione. W 2005 roku nowelizacja k.k. była nieprzemyślana i punktowa. Na przykład w art. 197 k.k. rozdzielono kwalifikowane zgwałcenie na dwa typy, na zgwałcenie zbiorowe i ze szczególnym okrucieństwem, ale zapomniano zmienić przepis o odpowiedzialności nieletnich. Dlatego dzisiaj nieletni dopuszczający się gwałtu zbiorowego będzie odpowiadał najsurowiej do 25 lat więzienia, jeśli będzie to gwałt szczególnie okrutny - to w ogóle nie może być ukarany.

• Dlaczego takie błędy powstały?

- Wynikają one z ignorancji ustawodawcy. W Polsce musi działać komisja kodyfikacyjna. Żadna nowelizacja nie powinna trafić do Sejmu bez jej opinii.

• Co zatem może zrobić przewodniczący sejmowej Komisji ds. Kodyfikacji, do której wpłynęło kilka różnych, niekiedy drobnych nowelizacji kodeksu?

- Stabilność prawa karnego jest wartością samą w sobie, nie należy w niej dłubać i zmieniać fragmentów. Dobrze byłoby pozbierać wszystkie drobne poprawki i zrobić dużą nowelizację przepisów już przeanalizowanych.

• Czy potrzebny jest nowy kodeks karny?

- Tak. Kodeks ma już ponad dziesięć lat, a pojawiły się sprawy związane z naszą akcesją do Unii i życie idzie do przodu. Pojawiają się nowe przestępstwa, np. nadużycia związane z nowymi technologiami.

• Czy Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości pracuje dziś nad nowym kodeksem?

- Komisja ta nie pracuje. Utworzono ją przy ministrze sprawiedliwości, ale jej nie obsadzono. Poprzednia zakończyła kadencję, a nowa nie została powołana.

• ANDRZEJ ZOLL

profesor zwyczajny, kierownik Katedry Prawa Karnego na Uniwersytecie Jagiellońskim, był prezesem i sędzią TK, rzecznikiem praw obywatelskich, przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 5

  • 1: AMNESTIA z IP: 77.253.66.* (2009-01-19 10:09)

    Prośba do Pana .
    W związku z bublami prawnymi, olbrzymia rzesza młodych ludzi jest skazywana na wyroki więzienia . Odsiadując kary za podatników pieniądze nie resocjalizują się , a jeszcze jak są niewinni , a napewno są tacy mają żal do sprawujących władzę , że myśli tylko jakby dowalić , natomiast o możliwości żeby tych ludzi z powrotem odzyskać już nie.
    Dlaczego u nas żaden z Prezydentów nie ogłosi AMNESTII dla sprawców, którzy nie powinni odsiadywać wyroków.
    Za PRL-u korzystano częścieij z PRAWA ŁASKI .

  • 2: sw z IP: 79.190.213.* (2009-01-19 12:12)

    a dlaczego nie powinni odsiadywać ?

  • 3: Renata z IP: 86.63.152.* (2009-01-19 12:13)

    Zabójstwo w afekcie i dzieciobójstwo to są typy uprzywilejowane, a nie kwalifikowane!!!

  • 4: Jagienka z IP: 89.74.151.* (2009-01-19 16:03)

    Niech parlamentarzyści i prezydent już nic w kodeksie karnym, nawet po wyroku TK nie robią. Wtedy będzie idealnie.:)
    Niech w ogóle powstrzymują się od wszelkich zmian w prawie, bo z ich "pracy" wynika tylko zamieszanie.

  • 5: T z IP: 62.21.54.* (2009-01-19 16:53)

    "dożywocie" jak kara w prawie karnym? Przecież to instytucja prawa cywilnego, GP obniża loty, jeśli na rozmowę z Zollem wysyła dziennikarza, który nie odróżnia "dożywocia" od "dożywotniego pozbawienia wolności"

    ad Renata: sądzę, że to błąd dziennikarza, żaden prawnik takiego błędu by nie zrobił

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie