© 2016 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. GP/PRAWO 2016-06-29T18:14:34+02:00 http://prawo.gazetaprawna.pl/rss.xml Komisja odrzuca poprawki opozycji w sprawie ustawy o TK http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/956221,komisja-odrzuca-poprawki-opozycji-w-sprawie-ustawy-o-tk.html 2016-06-29T16:58:00Z <p>Komisja rozpatruje wypracowany w podkomisji projekt nowej ustawy. W piątek, po rozpatrzeniu czterech projektów zmian prawa ws. TK (autorstwa PiS, PSL, KOD i Kukiz'15), podkomisja przyjęła wspólny projekt, uznając za bazową propozycję PiS. Wcześniej komisja opowiedziała się przeciwko wnioskowi opozycji, aby odrzucić ten projekt. </p> <p>Do godz. 16 w środę komisja przyjęła propozycje zapisów 15 artykułów projektu liczącego ich w sumie 94. Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP, środowe posiedzenie komisji, która chce tego dnia skończyć prace, może potrwać do późnych godzin wieczornych.</p> <p>Komisja odrzuciła m.in. poprawki opozycji, by Sejm wybierał sędziego TK większością 2/3 głosów - a nie bezwzględną. Nie znalazły też poparcia poprawki PO, by kandydatów do TK mogły zgłaszać także KRS, SN i NSA. Przepadła propozycja KOD, by ślubowanie nowego sędziego odbierał marszałek Sejmu, a nie prezydent.</p> <p>Ponadto opozycja kwestionowała zapis projektu bazowego, by prezydent RP zgadzał się na usunięcie sędziego z TK - jeśli zapadłoby takie orzeczenie sądu dyscyplinarnego TK. "To byłaby funkcja superarbitra z prawem łaski, nigdzie niestosowana" - mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz (N). "Sędzia może paść ofiarą wewnętrznych porachunków w TK" - argumentowała Krystyna Pawłowicz (PiS). Zapis krytycznie oceniło Biuro Legislacyjne Sejmu. Poprawki PO i N przepadły. (PAP)</p> MS chce zwiększyć kary za znęcanie się nad zwierzętami http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/956219,ms-chce-zwiekszyc-kary-za-znecanie-sie-nad-zwierzetami.html 2016-06-29T16:50:00Z <p>"Jako państwo wysyłamy dzisiaj jasny sygnał: zero tolerancji dla tego typu zwyrodnialców" - mówił w środę podczas konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, podając przykłady szczególnie okrutnego traktowania zwierząt. Dodał, że osoby "szczególnie zdemoralizowane, które wykażą się szczególnym okrucieństwem wobec zwierząt, powinny trafić do więzienia".</p> <p>"Te wszystkie przypadki, które państwu pokazywałem, mogły się dziać z dwóch powodów - po pierwsze ze względu na bierność państwa, po drugie ze względu na bezkarność tych wszystkich zwyrodnialców, którzy byli przyzwyczajeni, że tak można, bo to jest tylko zwierzę" - powiedział Jaki.</p> <p>Dodał, że resort przygotował cały program, który będzie elementem walki o "cywilizowane traktowanie zwierząt". Zaznaczył, że jego główne założenia to zaostrzenie kar więzienia i wprowadzenie kar finansowych.</p> <p>W myśl projektu, który przygotował resort, z dwóch do trzech lat więzienia ma wzrosnąć dopuszczalna kara za znęcanie się nad zwierzęciem, a w przypadku szczególnego okrucieństwa - do pięciu lat (obecnie grozi za to kara do trzech lat więzienia).</p> <p>Ministerstwo chce też wprowadzić obligatoryjne (w każdym przypadku skazania) orzekanie nawiązki od 1 tys. zł do 100 tys. zł na rzecz organizacji zajmujących się ochroną zwierząt, na cele związane z ochroną zwierząt. Według Jakiego spowoduje to, że kara stanie się uciążliwa. "Jestem przekonany, że środki, które pójdą do tych organizacji, zostaną w dobry sposób spożytkowane" - powiedział.</p> <p>Obecnie sąd może orzec nawiązkę w wysokości od 500 zł do 100 tys. zł na cel związany z ochroną zwierząt.</p> <p>Resort chce też wprowadzić możliwość orzekania przez sądy (w przypadku szczególnego okrucieństwa - obligatoryjnie) zakazu wykonywania zawodu, który ma związek z opieką nad zwierzętami. "Jeżeli ktoś w sposób okrutny traktuje zwierzęta, to nie powinien z nimi pracować" - mówił wiceminister.</p> <p>Pytany, kogo miałoby to dotyczyć, czy np. również rolników, Jaki powiedział, że przepis ten będzie dotyczył każdego, kto będzie znęcał się nad zwierzętami. "Domyślam się, że będzie toczyć się taka dyskusja w parlamencie. Ale ja bym wolał, żeby taką decyzję podejmowały sądy, bo każdy przypadek jest inny" - dodał.</p> <p>Zapowiedział, że projekt zmian w prawie w najbliższym czasie powinien trafić do konsultacji międzyresortowych.</p> <p>Z propozycji resortu cieszy się Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! Akcja dla zwierząt. "Wspieramy i od dawna o takie zmiany postulujemy" - powiedział PAP.</p> <p>Podkreślił, że w tej chwili głównym problemem są wyroki w zawieszeniu. "Dotkliwość takiego wyroku jest żadna, nie ma też efektu wychowawczego - ani w stosunku do sprawcy, ani w stosunku do innych osób, które obserwują takie wyroki. To jest nasza największa bolączka, ale nie do końca da się to prawnie uregulować. Konieczny jest wzrost świadomości wśród sędziów, by nie traktowali znęcania się nad zwierzętami jako problemu marginalnego" - wskazał. Jego zdaniem podniesienie kar przez resort sprawiedliwości to na pewno ruch w dobrą stronę. "Jeśli przestępstwo jest zagrożone karą do pięciu lat więzienia, to automatycznie +ranga+ tego przestępstwa jest wyższa" - ocenił Wyszyński.</p> <p>Jak powiedział, dobrze by było, gdyby w jakiś sposób MS mogło wpłynąć na to, by kary były dotkliwe - wysokie w przypadku kar finansowych i bez zwieszenia w przypadku pozbawienia wolności.</p> <p>Zwrócił uwagę, że coraz więcej jest organizacji zajmujących się ochroną zwierząt, co może się przekładać na większą liczbę spraw związanych ze znęcaniem się nad zwierzętami. "Polska ustawa daje nam fantastyczną możliwość wykonywania uprawnień pokrzywdzonego, czyli po pierwsze bycia oskarżycielem posiłkowym, a po drugie składania zażaleń na niekorzystne wyroki lub umorzenia" - wyjaśnił. Teraz - jak tłumaczył - większość spraw, o których organizacje zawiadamiają organy ścigania, jest od razu umarzana. Dopiero po złożeniu zażalenia - które według Wyszyńskiego z reguły są uwzględniane - rusza sprawa. "Z tego bardzo korzystamy" - dodał.</p> <p>Prace nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt trwają również w ramach Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Swój projekt zgłosił też klub Nowoczesna. Obie propozycje przewidują m.in. zakaz trzymania psów na uwięzi, wykorzystywania zwierząt w cyrkach i hodowania ich wyłącznie na futra. Zespół chce też rozszerzenia katalogu czynów uznanych za znęcanie się nad zwierzętami.</p> <p>Wyszyński podkreślił, że organizacje zajmujące się ochroną zwierząt popierają większość tych zapisów i wyraził nadzieję, że te rozwiązania również wejdą w końcu w życie.</p> <p>Obecnie ustawa o ochronie praw zwierząt stanowi, że za zabicie lub znęcanie się nad zwierzęciem grozi do dwóch lat więzienia, a przypadku czynów popełnionych ze szczególnym okrucieństwem - do trzech lat. W razie skazania sąd orzeka przepadek zwierzęcia, jeżeli sprawca jest jego właścicielem; może też orzec zakaz posiadania zwierząt od roku do lat 10, a jeśli był to czyn popełniony ze szczególnym okrucieństwem - orzeka obligatoryjnie. Może tez orzec nawiązkę.</p> <p>Sąd może też orzec wobec sprawcy zakaz wykonywania określonego zawodu, prowadzenia określonej działalności lub wykonywania czynności wymagających zezwolenia, które są związane z wykorzystywaniem zwierząt lub oddziaływaniem na nie. (PAP)</p> Do pięciu lat więzienia za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, kary finansowe do 100 tys. zł i możliwość orzekania zakazu wykonywania określonych zawodów - to propozycje resortu sprawiedliwości, które zwiększyć mają ochronę zwierząt.]]> MS proponuje wyższe kary za znęcanie się nad zwierzętami http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/956135,ms-proponuje-wyzsze-kary-za-znecanie-sie-nad-zwierzetami.html 2016-06-29T13:31:00Z <p>Dodał, że zdaniem resortu skuteczną walkę z tego typu sytuacjami ma ułatwić zarówno zaostrzenie kar więzienia, jak i wprowadzenie kar finansowych.</p> <p>W myśl projektu, który przygotował resort, z dwóch do trzech lat więzienia ma wzrosnąć dopuszczalna kara za znęcanie się nad zwierzęciem, a w przypadku szczególnego okrucieństwa - do pięciu lat więzienia.</p> <p>Ministerstwo chce też wprowadzić obligatoryjne (w każdym przypadku skazania) orzekanie nawiązki od 1 tys. zł do 100 tys. zł na rzecz organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.</p> <p>Jak poinformował Jaki, resort chce wprowadzić też możliwość orzekania przez sądy (w przypadku szczególnego okrucieństwa - obligatoryjnie) zakazu wykonywania zawodu, który ma związek z opieką nad zwierzętami.</p> <p>Wiceminister podkreślał, że nie wyobrażą sobie, by osoby, które zostaną skazane za znęcanie się za zwierzętami, mogły się nimi następnie opiekować. Wyjaśniał jednak, że ewentualny katalog tych zawodów będzie opracowywany podczas prac nad projektem.</p> <p>Powiedział, że projekt w najbliższym czasie powinien trafić do konsultacji międzyresortowych.</p> <p>Prace nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt trwają również w ramach Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Swój projekt zgłosił też klub Nowoczesna. Obie prepozycje przewidują m.in. zakaz trzymania psów na uwięzi, wykorzystywania zwierząt w cyrkach i hodowania ich wyłącznie na futra. Zespół chce też rozszerzenia katalogu czynów uznanych za znęcanie się nad zwierzętami.</p> Do pięciu lat więzienia za traktowanie zwierząt ze szczególnym okrucieństwem, kary finansowe do 100 tys. zł i możliwość orzekania zakazu wykonywania określonych zawodów - to propozycje resortu sprawiedliwości, które zwiększyć mają ochronę zwierząt.]]> TK: Zapis wyłączający możliwość apelacji ws. nieletnich niezgodny z konstytucją http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/956120,tk-apelacje-ws-nieletnich.html 2016-06-29T12:37:00Z <p>Według TK naczelną dyrektywą w postępowaniu w sprawach nieletnich jest zasada dobra nieletniego. "Nie można zatem dokonywać prostego przeniesienia zasad obowiązujących w postępowaniu karnym i uprawnień przysługujących w tym postępowaniu pokrzywdzonemu do postępowania w sprawach nieletnich" - uznał TK.</p> <p>Przypomniano, że postępowania w sprawach nieletnich oparte są na przepisach kodeksu postępowania cywilnego właściwych dla spraw opiekuńczych, a zatem na wzór cywilnego postępowania nieprocesowego, w którym zasada kontradyktoryjności jest istotnie ograniczona. W ocenie TK, nie ma powodów, aby kwestionować model przyjęty przez ustawodawcę.</p> <p>TK nie podzielił poglądu skarżącej, że brak uznania pokrzywdzonego za stronę postępowania w sprawie nieletniego zamyka drogę sądową do dochodzenia naruszonych praw i wolności. TK dodał, że w postępowaniu w sprawach nieletnich interesy pokrzywdzonego reprezentuje prokurator jako rzecznik interesu publicznego. Jest on uprawniony m.in. do wnoszenia środków odwoławczych, również w interesie pokrzywdzonego. Pokrzywdzony czynem karalnym nieletniego lub zachowaniem nieletniego świadczącym o jego demoralizacji może również realizować swoje uprawnienia w postępowaniu cywilnym - podkreślono.</p> <p>Przewodniczącą pięcioosobowego składu orzekającego była sędzia Małgorzata Pyziak-Szafnicka, a sprawozdawcą wiceprezes TK Stanisław Biernat.</p> <p>Zdanie odrębne do wyroku zgłosił sędzia Piotr Pszczółkowski, według którego TK powinien był orzekać według nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS z grudnia ub.r. TK rozpoznał sprawę na podstawie przepisów ustawy o TK sprzed tej noweli.</p> <p>Od kilku miesięcy trwa kryzys wokół TK, który nie wyznaczał terminów rozpraw, chcąc najpierw zbadać grudniową nowelę. 9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie został opublikowany. Niepublikowane są też kolejne wyroki wydawane przez TK po 9 marca - przedstawiciele władz mówią, że TK ma orzekać zgodnie z grudniową nowelą. Środowy wyrok był 17. takim orzeczeniem.</p> Za zgodny z konstytucją uznał Trybunał Konstytucyjny zapis o niemożności wniesienia apelacji przez pokrzywdzonego w postępowaniu w sprawach nieletnich. Interesy pokrzywdzonego reprezentuje tu prokurator - uzasadnił TK.]]> Prezydent odmówił nominacji 10 sędziom. KRS: Zajmiemy się tym http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/956112,krs-prezydent-odmowil-nominacji-10-sedziom.html 2016-06-29T12:15:00Z <p>Według Żurka sprawa jest bardzo poważna, w przyszłym tygodniu KRS się nią zajmie.</p> <p>Jak dodał, to KRS wybiera, a prezydent tylko nominuje sędziów.</p> <p>Żurek - podkreślając, że wypowiada się jako rzecznik KRS - powiedział, że nie ma podstaw do procedury ponownego sprawdzania sędziów, bo wygrali oni długi, wielostopniowy i jawny konkurs, w ramach którego byli pod różnymi względami sprawdzani - m.in. przez kolegium danego sądu, przez Zgromadzenie Ogólne sędziów danego okręgu oraz w samej KRS.</p> <p>"Taka decyzja oznaczałaby pozakonstytucyjne przesunięcie powoływania sędziów w całości na prezydenta, a KRS stanie się nie organem decydującym, jak jest w konstytucji, a jedynie opiniodawczym" - powiedział Żurek.</p> <p>Dodał, że chodzi o dziewięciu sędziów orzekających oraz jednego kandydata na sędziego. Zaznaczył, że sytuacja jest trudna, zwłaszcza dla orzekających sędziów. "Co mają powiedzieć podsądni o ich pracy, skoro prezydent wyraził im swoisty mandat nieufności?" - spytał Żurek. "Boję się, że to pogrożenie palcem środowisku: patrzcie jak orzekacie, bo możemy na lata zablokować wasz awans" - dodał.</p> <p>Przyznał, że jeden z niepowołanych sędziów sądził w głośnej sprawie odebrania dzieci państwu Bajkowskim. Żurek zaznaczył, że nie ma "cienia zastrzeżeń" do tego sędziego. </p> W przyszłym tygodniu Krajowa Rada Sądownictwa zajmie się sprawą odmowy powołania przez prezydenta 10 kandydatów wskazanych przez Radę do pełnienia urzędu sędziego - zapowiedział rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek.]]> Prezydent bez uzasadnienia odmówił nominacji 10 sędziom http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/956062,prezydent-odmowil-nominacji-10-sedziom.html 2016-06-29T10:40:00Z - Krajowa Rada Sądownictwa otrzymała postanowienie Prezydenta RP o odmowie powołania 10 kandydatów wskazanych przez Radę do pełnienia urzędu sędziego. Postanowienie Prezydenta RP nie zawiera uzasadnienia- informuje Sędzia Waldemar Żurek Rzecznik Prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.]]> Dziennikarki DGP nagrodzone przez adwokatów http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/955968,dziennikarki-dgp-nagrodzone-przez-adwokatow.html 2016-06-29T07:33:00Z <p>Ewa Ivanova została nagrodzona za objaśnianie prawniczego języka i prowadzenie czytelników przez gąszcz przepisów. – Pani redaktor jest dziennikarką, której ani prezes sądu, ani minister sprawiedliwości nie jest w stanie zapędzić w kozi róg – mówił adw. Rafał Dębowski, sekretarz NRA. Z kolei Anna Krzyżanowska została nagrodzona za przybliżanie czytelnikom specyfiki samorządu prawniczego i propagowanie jego działań. – W jej tekstach widać szczególne zrozumienie spraw, którymi żyje samorząd adwokacki, życzliwość, ale także profesjonalny dystans – uzasadniał mec. Dębowski</p> <p>Złote Wagi zostały przyznane po raz 10. Palestra wyróżnia w ten sposób ludzi pióra, mikrofonu lub kamery, którzy potrafią spojrzeć na problem rzeczowo i obiektywnie.&#160;</p> Odciążanie rejonów idzie jak po grudzie http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/955939,odciazanie-prokuratur-rejonowych.html 2016-06-29T07:01:00Z <p>Wyższe szczeble w prokuraturze mają przejąć sprawy o poważniejszym ciężarze gatunkowym. Regiony – m.in. te dotyczące błędów medycznych, których skutkiem była śmierć, poważnej cyberprzestępczości i najpoważniejszych przestępstw finansowo-skarbowych. Okręgi zaś m.in. błędów medycznych, których skutkiem były ciężkie uszkodzenia ciała czy cyberprzestępczości o skomplikowanym charakterze.</p> <p>– Do 20 czerwca 2016 r. prokuratorzy okręgowi i regionalni mieli czas na wydanie zarządzeń o przejęciu konkretnych spraw. Do dziś nie wpłynęły informacje o problemach związanych z dotrzymaniem tego terminu lub z przejmowaniem spraw przez jednostki wyższego szczebla – informuje Arkadiusz Jaraszek z Prokuratury Krajowej.</p> <p>Rakowiecka nie ma jeszcze kompleksowych danych o liczbie przejętych z rejonów i okręgów spraw. Zbiera informacje. Jak podkreśla prokurator Jaraszek, jeśli będą sygnały o problemach, podejmą odpowiednie środki, aby zarządzenie prokuratora generalnego z 13 maja 2016 r. (to ono wyznacza termin na 20 czerwca) było odpowiednio realizowane.</p> <p>Jednak z perspektywy rejonów sytuacja nie wygląda już tak kolorowo. „U nas ani prokuratura okręgowa, ani prokuratura regionalna nic nie biorą. Zostawiamy masę starych spraw. Spodziewamy się, że w lipcu będzie ich kontrola i wygarną nam, że jesteśmy nieudacznikami, bo ich nie skończyliśmy. A gdyby tak tych kontrolujących zaangażować w prowadzenie spraw, to szłyby sprawniej” – pisze na forum internetowym jeden z prokuratorów.</p> <p>I dodaje: „Chyba ci nowi nominaci muszą czuć się bardzo pewnie, że wbrew poleceniu PK nic nie biorą. Albo mają ciche pozwolenie z PK, a te pisemka o przekazywaniu i właściwości to taki tani chwyt pod publikę, że niby chcą, działają, przejmują, tylko ci nieudolni lenie w rejonach nic nie robią”.</p> <p>– W warszawskich prokuraturach stało się to, co najgorsze. Wykonawcy zarządzenia – kierownicy jednostek – nie doprowadzili do jego zmiany, ale okazali brak respektu wobec jego postanowień – potwierdza zdegradowany niedawno do poziomu prokuratury rejonowej Krzysztof Parchimowicz, prezes nowego stowarzyszenia Lex Super Omnia.</p> <p>On skierował do przełożonej pisma o spowodowanie przejęcia przez wyższe szczeble ok. 20 spraw. Bez efektów.</p> <p>– Nie przejęto żadnej. Większości nawet nie badano. Jeśli już, to przejmowane są sprawy dotyczące błędów medycznych. Te gospodarcze albo przeciwko mieniu z wykorzystaniem zaawansowanych technik informatycznych – nie. Ciekawe, jak oceni proces przejmowania Prokuratura Krajowa – dodaje. Jak mówi, zarządzenie PG popada w przesadę. Jest nieracjonalne. Populistyczne. Obciążenia poszczególnych szczebli – uważa – rozłożono bezrefleksyjnie.</p> <p>– Gdyby je ściśle wykonywać, prokuratury okręgowe czy regionalne zostałyby sparaliżowane liczbą przekazywanych postępowań. Stąd opór wyższych szczebli. Wiedzą, że liczba spraw nie przełoży się na jakość rozstrzygnięć – zauważa prezes stowarzyszenia.</p> <p>Prokuratura Regionalna w Warszawie przejęła 26 postępowań w zakresie błędów medycznych ze skutkiem śmiertelnym i jedno z zakresu cyberprzestępczości. Przejęto też osiem spraw o najpoważniejsze przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu oraz finansowo-skarbowe względem mienia wielkiej wartości. O tym, że to kropla w morzu potrzeb, świadczy liczba wniosków o przejęcie. 116 dotyczyło przestępstw finansowo-skarbowych. 65 – przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu. 37 wniosków – przestępstw przeciwko mieniu, 9 – przestępstw z zakresu cyberprzestępczości, zaś 163 to błędy medyczne. Dlaczego tak mało zostało uwzględnionych?</p> <p>– Podległe prokuratury okręgowe i rejonowe przekazały sprawy, które, jak wynika z analiz, nie spełniały kryteriów ich przejęcia – wyjaśnia Agnieszka Zabłocka-Konopka, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie, zapewniając, że sprawy, które kryteria spełniały, zostały przejęte. Każda wcześniej była przedmiotem wnikliwej analizy. A na ostateczną decyzję nie wpływały względy uznaniowe czy też intencjonalne, ale obowiązujące kryteria ich wyboru.</p> <p>– Zdarzało się, że wnioskami o przejęcie objęto postępowania, w których wprawdzie zaistniał skutek w postaci śmierci człowieka, ale zgromadzone dowody nie dały podstaw do przyjęcia, iż doszło do błędów medycznych, które implikowałyby przejęcie postępowań – dodaje rzecznik.</p> <p>Jednak Tomasz Salwa ze Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury mówi, że mają sygnały o nieformalnych metodach blokowania przejmowania spraw. I że można to wykryć. – Jeśli okaże się, że nadal są w rejonach sprawy z kategorii wskazanych w regulaminie do przejęcia, będzie to oznaczać, iż mamy do czynienia z obrazą przepisów prawa – podsumowuje. I zapowiada, że związek zapyta w drodze informacji publicznej prokuratury rejonowe, czy mają takie nieprzejęte sprawy, których mieć nie powinny. – Przepisy np. w sferze błędów medycznych są jednoznaczne – skutkujące śmiercią prowadzą prokuratury regionalne. Dlatego różnicowanie zgonów w wyniku błędów z uwagi np. na wiek ofiary lub jej status społeczny to absurd. A mamy sygnały o takich pomysłach – dodaje Tomasz Salwa.</p> <p>Jacek Skała, szef związkowców, tłumaczy, że przejmowanie spraw to newralgiczny element reformy. – Doetatyzowane prokuratury okręgowe i regionalne muszą przejąć przynajmniej pewną część postępowań, aby odciążyć rejony oraz umożliwić realizację zasady obowiązkowego referatu. Bez tego reforma nie ma szans na powodzenie. Znane są przypadki, szczególnie wydziałów sądowych PO i PR, gdzie nawet kilkunastu prokuratorów nie dostało nic do prowadzenia – wskazuje Skała. A tymczasem, jak zaznacza, inni pracują ponad normę i realne możliwości, co może odbić się na jakości.&#160;</p> Prokuratury niższych szczebli skarżą się, że góra nie chce przejmować śledztw, do czego jest zobowiązana na mocy zarządzenia prokuratora generalnego i regulaminu.]]> Kancelarie przejmują obowiązki w firmie. Działy prawne są przeciążone http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/955779,kancelarie-przejmuja-obowiazki-w-firmie-dzialy-prawne-sa-przeciazone.html 2016-06-29T07:00:00Z <p>W działach prawnych przybywa pracy. Problem ten zauważyło 81 proc. respondentów przepytanych przez PwC i PSPP. Znaczny wzrost obowiązków odczuli przed wszystkim zatrudnieni w firmach międzynarodowych oraz pracownicy organizacji średniej wielkości. Trend ten będzie się utrzymywać, ponieważ komórki prawne coraz częściej stają się parterami w biznesie prezesów firm. U prawnika zatrudnionego w przedsiębiorstwie liczyć będzie się więc nie tylko specjalistyczna wiedza prawna, lecz również przeszkolenie z zakresu finansów i ekonomii. In-house już teraz zajmuje się przecież przygotowywaniem i opiniowaniem umów, (88 proc.) negocjacją (44 proc.), obsługą transakcji (26 proc.) czy obsługą prawną zarządu (56 proc.).</p> Prawie 60 proc. działów prawnych współpracuje z kancelariami, ponieważ ze względu na ograniczone zasoby kadrowe nie są w stanie w pełni obsłużyć swojej firmy. Przy wyborze kancelarii stawia się na specjalizację i wypracowane już relacje. Cena usługi gra trzeciorzędną rolę – wynika z raportu PwC i Polskiego Stowarzyszenia Prawników Przedsiębiorstw „Prawnicy przedsiębiorstw: dziś i jutro”.]]> Studentom prawa nie grozi polityczna indoktrynacja http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/955797,studentom-prawa-nie-grozi-polityczna-indoktrynacja.html 2016-06-29T07:00:00Z <p>Zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa ponad 6 miesięcy i nie widać końca sporu. Nawet unijna procedura dotycząca praworządności w Polsce nie doprowadziła do legislacyjnego kompromisu. Istnienie dwóch systemów prawnych rodzi wiele negatywnych konsekwencji nie tylko w praktyce. </p><p>Studenci prawa, przygotowujący się do tegorocznej sesji egzaminacyjnej stanęli przed ogromnym wyzwaniem. Nie tylko musieli zapoznać się z całym kalendarium konfliktu ale i zgłębić przepisy na tyle, by umieć poprawnie odpowiedzieć na zadawane w czasie egzaminów pytania. </p><p>Trybunał Konstytucyjny, jego budowa i funkcjonowanie są nieodłączną częścią prawa konstytucyjnego. Niestety mimo próśb nie uzyskaliśmy od uczelni odpowiedzi na pytania związane z organizacją tegorocznych egzaminów. </p><p>Jeden ze studentów prawa na Uniwersytecie Śląskim mówi, że materiał poświęcony TK był omawiany na samym końcu, tak jakby wykładowca czekał na rozwój zdarzeń. Na egzaminie żadne z pytań nie było poświęcone tej tematyce. </p><p>- Jednakże w czasie ćwiczeń prowadzący wymagał od nas znajomości trzech wersji ustawy o Trybunale – dodał. </p><p>- Uniwersytet Śląski jako uczelnia podjął uchwałę w której wezwał Kancelarię Prezesa Rady Ministrów do opublikowania wyroku TK – podkreśla rozmówca. </p><p>Na pytania dotyczące związku sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego z sytuacją studentów, zdających w tym roku egzamin z prawa konstytucyjnego odpowiada dr Mariusz Bidziński, wykładający na Uniwersytecie SWPS. </p><p>Jak wykładowcy wychodzą z obecnego impasu prawnego?</p><p>Wykładowcy akademiccy w zakresie prowadzonych przez siebie zajęć mają ten komfort, iż nie muszą i de facto nie mogą poddawać się w zakresie prowadzonych wykładów i zajęć politycznej indoktrynacji. Prawdziwą naukę cechuje właśnie to, że bez względu na zmiany na scenie politycznej, ewolucję reżimu oraz często sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem nawoływania polityków, pozostaje ona bez zmian.</p> Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego nie ma charakteru naukowego. Pod względem prawnym i doktrynalnym nie ma on najmniejszego wpływu na treść wykładów. Konstytucja z 1997 r. obowiązuje w takim samym kształcie, jak przed wyborami – wyjaśnia dr Mariusz Bidziński.]]> TK: Niekonstytucyjne przepisy dot. opłat egzekucyjnych w administracji http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/955877,niekonstytucyjne-przepisy-dot-oplat-egzekucyjnych-w-administracji.html 2016-06-28T18:40:00Z <p>Sprawa została zainicjowana przed TK złożonym w 2013 r. wnioskiem jednej ze spółek, wobec której było prowadzone postępowanie egzekucyjne na podstawie tytułów wykonawczych wystawionych przez naczelnika Urzędu Skarbowego. W 2014 r. wniosek dotyczący tych kwestii złożyła w TK również poprzednia Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz. Oba wystąpienia TK połączył do wspólnego rozpoznania.</p> <p>Zdaniem TK konstytucję naruszył brak określenia w przepisach maksymalnej wysokości opłaty za zajęcie wierzytelności pieniężnych lub praw majątkowych - innych niż świadczenia z ubezpieczenia społecznego i wynagrodzenie za pracę - oraz brak określenia maksymalnej wysokości opłaty manipulacyjnej w egzekucji w administracji, a także brak możliwości obniżenia tych opłat w razie dobrowolnej zapłaty egzekwowanej należności.</p> <p>Trybunał uznał także, że obciążanie dłużnika pełną wysokością opłaty w wypadku dobrowolnego zaspokojenia wierzyciela jest sprzeczne z celem postępowania egzekucyjnego. "Takie rozwiązanie nie tylko nie motywuje do dobrowolnego spełnienia świadczeń dochodzonych w egzekucji, ale wykazuje wręcz cechy swoistej kary finansowej, nakładanej za zachowanie pożądane i zgodne z prawem" - ocenił TK.</p> <p>"Przyjęty system określania wysokości opłat nie mobilizuje również organu egzekucyjnego do podejmowania szybkich działań czy sprawnego postępowania" - ocenił Trybunał. Jak bowiem uzasadnił, zgodnie z przyjętą regułą na wysokość opłaty egzekucyjnej mają wpływ odsetki za zwłokę, które z każdym dniem powiększają jej wartość. </p> <p>"Dlatego też im później zostanie naliczona opłata za czynności egzekucyjne, tym wyższa będzie jej wysokość, niezależnie od charakteru czynności egzekucyjnych, za które te opłaty zostaną naliczone, oraz niezależnie od skutków samej egzekucji. Takie rozwiązanie nie stanowi skutecznej zachęty do szybkiego podejmowania czynności egzekucyjnych przez organy egzekucyjne" - zaznaczył TK.</p> <p>Jednocześnie, zdaniem Trybunału, potrzeba wykonania tego wyroku przez ustawodawcę "stwarza okazję do szerszego spojrzenia na przyjęty model opłat w egzekucji w administracji". </p> <p>RPO w swym wniosku dowodził, że przepisy ustawy o postępowaniu egzekucyjnym sformułowano w sposób niekorzystny dla podatników.</p> <p>"Na przykład spółka prowadząca stację benzynową miała 1 mln zł zaległości podatkowej. Urząd skarbowy wszczął więc postępowanie egzekucyjne i zajął rachunek bankowy. Zarząd spółki zdecydował się wtedy na dobrowolne uregulowanie zaległości i wpłacił 1 mln zł na konto urzędu skarbowego. Ale urząd skarbowy zażądał zapłaty kosztów egzekucyjnych. Ich wysokość określa się stosunkowo - w tym przypadku wynoszą pięć proc. egzekwowanej kwoty. Do tego trzeba zapłacić opłatę manipulacyjną, jeden proc. egzekwowanej kwoty" - wskazywał RPO. Jak dodawał "oznaczało to, że spółka miała jeszcze do zapłacenia łącznie 60 tys. zł".</p> <p>"Wyrok Trybunału może oznaczać, że gdyby teraz jakaś firma znalazła się w sytuacji opisanej powyżej, to mogłaby rozważać wystąpienie o umorzenie kosztów egzekucyjnych z uwagi na ważny interes publiczny w kontekście zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej. Trybunał oceniał bowiem zaskarżony przepis także pod tym kątem i wskazał na jego wadliwość" - ocenił w komentarzu zamieszczonym na stronie RPO po wyroku TK zastępca dyrektora zespołu prawa administracyjnego i gospodarczego w Biurze Rzecznika Piotr Mierzejewski.</p> <p>Od kilku miesięcy trwa kryzys wokół TK, który nie wyznaczał terminów rozpraw, chcąc najpierw zbadać grudniową nowelę ustawy o TK autorstwa PiS. 9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie został opublikowany. Niepublikowane są też kolejne wyroki wydawane przez TK po 9 marca - przedstawiciele władz mówią, że TK ma orzekać zgodnie z grudniową nowelą. </p> Przepisy ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji dotyczące opłat np. za zajęcie wierzytelności i niepozwalające na obniżenie tych opłat w razie dobrowolnej zapłaty egzekwowanej należności są niekonstytucyjne - orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny.]]> Rzepliński: Do końca roku Trybunał Konstytucyjny wyda około 60 wyroków http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/955859,trynunal-konstytucyjny-wyda-okolo-60-wyrokow.html 2016-06-28T17:41:00Z <p>W wystąpieniu przed komisją Rzepliński mówił, że każda z trzech władz (ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza) musi równoważyć się wzajemnie. Wszystkie one są zobowiązane do współdziałania; władza sądownicza jest niezależna od innych - przypomniał. Podkreślał, że sądy i trybunały mają pełną samodzielność w rozpoznawaniu i w orzekaniu - co musi się odbywać bez żadnej ingerencji. </p> <p>"Dotyczy to także ministra sprawiedliwości" - dodał prezes TK. Zaznaczył, że w 2015 r. TK uznał za nieuprawnione przyznanie ministrowi prawa wglądu do akt każdej sprawy sądowej. Innych propozycji zmian co do sądów bez zmiany konstytucji nie można wcielać w życie - podkreślił.</p> <p>Nawiązując do wyroków TK ws. zmian autorstwa PiS w ustawie o Trybunale, Rzepliński powiedział, że "stanowienie podstaw działania TK w procedurze naruszającej procedurę stawia TK w trudnej sytuacji". Dodał, że dochodzi do tego nieodebranie przez prezydenta przysięgi od trzech osób, wybranych do TK przez poprzedni Sejm na podstawie przepisu uznanego przez Trybunał za konstytucyjny oraz wybór w ich miejsce przez obecny Sejm innych osób. "Wcześniej do takich zdarzeń nie doszło" - dodał.</p> <p>Prezes TK zapewnił, że Trybunał "stara się pracować normalnie, choć brak trzech sędziów to potężna wyrwa w TK". Jak mówił, od marca Trybunał wydał kilkanaście wyroków i "prawdopodobnie do końca roku wyda ich ok. 60" .</p> <p>Podkreślił, że obowiązek wykonywania wyroków TK ciąży na wszystkich podmiotach. Przypomniał, że to Senat inicjuje powstawanie przepisów wykonujących wyroki o niekonstytucyjności danego zapisu prawa. W 2015 r. takich inicjatyw było cztery (w 2014 r. - 14). "Mam nadzieję, że Senat będzie kontynuował tę tradycję" - dodał prezes TK</p> <p>Pytany przez senatorów, która władza w ramach trójpodziału władz ogranicza TK, Rzepliński odparł: "Trybunał nie stanowi prawa; jest tylko +negatywnym ustawodawcą+". Dodał zarazem, że to przecież tylko Sejm wybiera sędziów TK - jak podkreślił - "oby zawsze z najwyższą uwagą".</p> <p>Według informacji TK, w 2015 r. TK wydał 63 wyroki oraz 110 postanowień o umorzeniu postępowań. 35 razy uznał niekonstytucyjność zaskarżonych przepisów. W 2015 r. wpłynęły do TK w sumie 623 wnioski, pytania prawne i skargi konstytucyjne (najwięcej w historii TK).</p> <p>W 228-stronicowej informacji TK kilka stron poświęcono sprawie kryzysu wokół TK. Jest tam m.in. zdanie, że "bezpośrednią - choć nie wyłączną - przyczyną powstania kryzysu związanego z upływem kadencji pięciorga sędziów TK pod koniec 2015 r. i wyborem ich następców było dodanie w trakcie prac sejmowych art. 137 do nowej ustawy o Trybunale" - co umożliwiło wybór pięciu sędziów TK w październiku 2015 r. przez poprzedni Sejm. We wtorek Rzepliński mówił, że sędziowie TK nie mieli żadnego związku z tym zapisem. </p> <p>W Trybunale orzeka dziś faktycznie 12 sędziów, w tym Julia Przyłębska i Piotr Pszczółkowski - wybrani w grudniu 2015 r. przez obecny Sejm w miejsce wybranych w październiku 2015 r. Trzech innych sędziów "grudniowych" - Henryk Cioch, Lech Morawski i Mariusz Muszyński - nie jest dopuszczanych przez prezesa Rzeplińskiego do orzekania. Z kolei trzy osoby wybrane na sędziów TK w październiku 2015 r. przez poprzedni Sejm - Roman Hauser, Andrzej Jakubecki i Krzysztof Ślebzak - nie zostały zaprzysiężone przez prezydenta Andrzeja Dudę. </p> <p>W środę sejmowa komisji sprawiedliwości rozpatrzy wypracowany w podkomisji projekt nowej ustawy o TK. Po rozpatrzeniu czterech projektów zmian prawa ws. TK, podkomisja przyjęła w piątek projekt nowej ustawy, za bazowe uznając propozycje PiS.</p> <p>Zgodnie z przyjętymi przez podkomisję poprawkami PiS, po wejściu w życie nowej ustawy opublikowane miałyby zostać wyroki wydane przez TK od 10 marca. Zapis ten nie obejmuje wyroku z 9 marca o niekonstytucyjności grudniowej nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS.</p> Prawdopodobnie ok. 60 wyroków wyda do końca roku Trybunał Konstytucyjny - poinformował prezes TK Andrzej Rzepliński senatorów z komisji ustawodawczej.]]> Międzynarodowa ochrona patentowa wynalazków będzie łatwiejsza http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/955850,miedzynarodowa-ochrona-patentowa-wynalazkow-bedzie-latwiejsza.html 2016-06-28T17:00:00Z <p>Podczas wtorkowej konferencji w UP RP Adamczak zapowiedziała, że od 1 lipca 2016 r. dostęp do międzynarodowej procedury ochrony patentowej w systemie PCT (Patent Cooperation Treaty) będzie ułatwiony. </p> <p>Układ o PCT umożliwia uproszczoną i tańszą procedurę uzyskania jednocześnie patentu w 148 krajach, które sygnowały dokument. Dzięki tej procedurze zgłaszający, dokonując tylko jednego zgłoszenia międzynarodowego i wnosząc za nie tylko jedną opłatę, może ocenić swoje szanse na uzyskanie patentu w dowolnej liczbie państw członkowskich PCT, w których zamierza ubiegać się o ochronę swojego wynalazku.</p> <p>Osoby zgłaszające wnioski o przyznanie patentu - obywatele państw członkowskich Grupy Wyszehradzkiej: Polski, Słowacji, Czech i Węgier, będą teraz mogły korzystać z usług Wyszehradzkiego Instytutu Patentowego (WIP).</p> <p>Czynnościami poprzedzającymi procedurę przyznania patentu (np. sprawdzaniem, czy dotychczas nie zgłoszono już identycznego rozwiązania) zajmą się krajowe urzędy własności przemysłowej państw członkowskich WIP.</p> <p>"To nowy rozdział w działalności UP RP związany z umiędzynarodowieniem wynalazków i wzorów patentowych" - stwierdziła Adamczak. - "Jeżeli chcemy dokonywać ekspansji na rynki zagraniczne (...) to musimy mieć zabezpieczone prawa wyłączne do wynalazków, wzorów użytkowych na danym terytorium, dlatego, że właśnie patent, prawo ochrony na wzór użytkowy to te instrumenty prawne, które dają podstawę konkurowania na rynkach" - mówiła. </p> <p>Oceniła, że propozycja Wyszehradzkiego Instytutu Patentowego jest korzystna nie tylko ze względu na sprawniejszą komunikację z urzędnikami, ale również na aspekt finansowy. </p> <p>W procedurze zaproponowanej przez Wyszehradzki Instytut Patentowy przewidziano m.in. refundację (40 proc.) kosztów ponoszonych podczas rozpoznania, czy wynalazek jest nowy na rynku międzynarodowym - i zniżkę w przypadku analogicznego dokumentu dotyczącego Europy. Odroczono również wymóg tłumaczenia z języka polskiego niektórych dokumentów dla WIPO. W nowej procedurze łatwiejszy będzie również kontakt wnioskodawców z ekspertami.</p> <p>Zgłoszenia za pośrednictwem WIP będą traktowane przez polski urząd patentowy identycznie, jak dotychczasowe zgłoszenia krajowe - podkreśliła prezes UP. Okres ich rozpatrywania nie powinien przekroczyć 36 miesięcy. "Mamy istotne efekty w obniżaniu czasu oczekiwania na finalną decyzję ws. udzielenia lub nie udzielenia ochrony" - dodała. Powiedziała, że okres oczekiwania na decyzję Europejskiego Urzędu Patentowego jest dwukrotnie dłuższy, niż w przypadku postępowania przed polskim urzędem.</p> <p>Siedzibą WIP jest Budapeszt. Zarządza nią Rada Administracyjna składająca się z przedstawicieli wszystkich państw członkowskich, którzy wywodzą się z urzędów własności przemysłowej - w przypadku Polski - UP RP. </p> Łatwiejszy dostęp do międzynarodowej procedury ochrony patentowej w systemie PCT (Patent Cooperation Treaty) ma zapewnić Wyszehradzki Instytut Patentowy, który zacznie działać od lipca - poinformowała we wtorek prezes Urzędu Patentowego (UP) RP, Alicja Adamczak.]]> Przedsiębiorca nie wiedział, że korzystanie z serwisu internetowego jest płatne? Ma szanse wygrać przed sądem http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/955549,przedsiebiorca-nie-wiedzial-ze-korzystanie-z-serwisu-internetowego-jest-platne-sad.html 2016-06-28T07:38:00Z <p>Takie wnioski płyną z orzecznictwa. A to oznacza, że firmy, które padły ofiarami nieuczciwych serwisów internetowych, nie powinny składać broni, tylko szukać pomocy właśnie w sądach. Te bowiem zaczynają dostrzegać, że żądania, jakie przedstawiane są w pozwach wnoszonych przez portale, nierzadko mają swoje źródło w podstępie.</p> <p>E-sąd przyklepuje</p> <p>Internetowi oszuści wzięli na celownik przedsiębiorców, po tym jak zaostrzone zostały przepisy chroniące konsumentów. Dla przykładu – kierując ofertę do firmy, serwis nie musi zamieszczać przycisku „zamówienie z obowiązkiem zapłaty”, który jest wymagany przy zawieraniu umów przez internet z konsumentami (art. 17 ust. 3 ustawy o prawach konsumenta, Dz.U. z 2014 r. poz. 827 ze zm.). Co więcej, zgodnie z kodeksem cywilnym są traktowani jako profesjonaliści, od których wymagana jest należyta staranność, a ta w tym przypadku oznacza po prostu obowiązek dokładnego czytania regulaminu.</p> <p>– Sposób konstruowania tego typu „modeli biznesowych” ewoluuje, widać to chociażby po tym, że część usług oferowana jest wyłącznie przedsiębiorcom, a nie jak wcześniej konsumentom. Widać również, że są to modele coraz bardziej przemyślane – tak, aby pozornie nie było łatwo zastosować podstawowych instytucji prawnych np. w zakresie uchylenia się od skutków oświadczenia woli – zauważa Michał Kluska, adwokat z kancelarii Everberg.</p> <p>Mechanizm działania oszustów zazwyczaj przebiega według następującego schematu: do małej, często jednoosobowej firmy dzwoni lub wysyła e-mail pracownik serwisu, zapewniając, że skorzystanie z jego usług jest w pełni darmowe. Najczęściej chodzi o zamieszczenie wizytówki firmy w wirtualnym katalogu, czasem umieszczenie jej w rankingu przedsiębiorcy. Pracownik zachwala, że dzięki temu przedsiębiorca zyska nowych klientów. Ten godzi się wypełnić internetowy formularz, klika akceptację regulaminu i najczęściej o wszystkim zapomina. Dopiero gdy dostaje wezwanie do zapłaty, okazuje się, że bezpłatna początkowo umowa przekształciła się w płatną, często zawieraną na cały rok. Przedsiębiorca zaczyna dokładanie studiować regulamin i wśród licznych postanowień znajduje klauzulę mówiącą o konieczności wypowiedzenia bezpłatnej umowy. Jeśli nie płaci, sprawa ląduje w sądzie, często jest kierowana do elektronicznego postępowania upominawczego.</p> <p>– Niestety sąd elektroniczny, choć zna nazwy podmiotów oszukujących ludzi, bo są wobec nich często prowadzone postępowania karne, nadal wydaje wyroki nakazujące płacić za usługi, których się nie zamówiło. W większości przypadków mali przedsiębiorcy na podstawie nakazu zapłaty płacą, bojąc się kosztów i odsetek oraz w sumie dość skomplikowanej procedury odwoławczej – zauważa Agnieszka Wiercińska-Krużewska, adwokat w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.</p> <p>Zdaniem prawników nawet po wydaniu nakazu zapłaty przedsiębiorcy nie powinni składać broni, tylko wnosić odwołanie. Ich szanse na wygranie sprawy są bowiem całkiem spore.</p> <p>– Niejasny tryb zawierania umowy, brak jednoznacznej informacji o odpłatności czy wręcz deklarowanie jej bezpłatnego, testowego charakteru np. w e-mailach lub rozmowach telefonicznych będą mocnymi argumentami. Przedsiębiorca powinien też wykazać, że gdyby kwestionowane obowiązki, np. odpłatność umowy, były dla jego jasne, nie zdecydowałby się na zawarcie umowy – doradza Michał Janowski, radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych Kwantum, która prowadziła wiele podobnych spraw.</p> <p>Nie ma dowodu</p> <p>Jak pokazuje najnowsze orzecznictwo, sądy nie muszą bezkrytycznie uznawać pozwów o zapłatę, nawet gdy przedsiębiorca wypełnił formularz zamówienia, podał wszystkie wymagane dane i zaznaczył, że akceptuje regulamin. Już w co najmniej trzech orzeczeniach odrębne sądy uznały, że nie stanowi to dowodu na rzeczywiste udostępnienie mu regulaminu. A bez tego umowa nie wiąże. Do takich wniosków doszedł w opublikowanym niedawno uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy w Bydgoszczy. Przypomniał w nim, że zgodnie z art. 8 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1422 ze zm.) usługodawca musi przed zawarciem umowy udostępnić regulamin usługobiorcy, w przeciwnym razie jego postanowienia nie wiążą. Sama rejestracja nie oznacza, że w czasie jej dokonywania regulamin był dostępny, ani jakie postanowienia zawierał. „Sam wydruk komputerowej rejestracji, gdzie wskazane jest, iż został zaakceptowany regulamin, wobec zaprzeczenia tej okoliczności przez pozwanego w toku procesu, w tym podczas zeznań, nie stanowi wystarczającego dowodu, iż faktycznie pozwany zaakceptował regulamin w dacie wypełniania formularza. Jest to bowiem wyłącznie wydruk, nie wiadomo nawet, w jaki sposób miała nastąpić akceptacja regulaminu i czy faktycznie nastąpiła” – uznał sąd (wyrok z 9 lutego 2016 r., sygn. akt VIII GC 1872/15).</p> <p>„Jak wynika z zeznań pozwanego, w przypadku gdyby wiedział o obowiązku wypowiedzenia umowy przed upływem 90 dni za darmo, to albo by jej nie zawarł, albo dokonałby jej wypowiedzenia przed upływem wskazanego okresu” – podkreślono w uzasadnieniu tego orzeczenia.</p> <p>Podobnie uznał we wcześniejszym wyroku Sąd Rejonowy w Tychach. „W ocenie sądu przedstawione przez powoda zrzuty ekranu nie wskazują w sposób bezsporny, że pozwanej został udostępniony regulamin przed zawarciem umowy. Z przedstawionych przez powoda zrzutów ekranów, nie da się w żaden sposób ustalić, z jakiej daty one pochodzą. Z tego powodu nie można mieć pewności, iż w dniu zawierania przez strony umowy znajdowały się na stronie internetowej powódki identyczne informacje” – można przeczytać w uzasadnieniu wyroku z 22 grudnia 2015 r. (sygn. akt VI GC 795/15).</p> <p>Jak wynika z artykułu opublikowanego niedawno przez „Dziennik Internautów”, podobny wyrok zapadł także 30 czerwca 2016 r. przed Sądem Rejonowym w Warszawie (sygn. akt GC 3901/14).</p> <p>Bez pertraktacji</p> <p>Duży wpływ na ostateczne zakończenie sprawy ma zachowanie przedsiębiorców po otrzymaniu wezwania do zapłaty.</p> <p>– Z praktyki płynie ważna wskazówka: przedsiębiorca powinien od początku konsekwentnie negować związanie umową z powołaniem na działanie pod wpływem błędu. Próby negocjowania z nieuczciwym usługodawcą, podpisywanie ugód zmniejszających należność lub zapłata pierwszej faktury w nadziei na polubowne zakończenie sprawy są jednoznaczne z przyznaniem, że strona czuje się związana umową – podkreśla Michał Janowski.</p> <p>Doradza on natychmiastowe przesłanie drugiej stronie oświadczenia o uchyleniu się od skutków umowy z powodu działania w błędzie. Można też zastanowić się nad jej wypowiedzeniem, tak aby zminimalizować koszty i nie płacić za kolejne miesiące.</p> <p>– Często umowy bezpłatne przekształcają się w płatne, zawarte na czas nieokreślony. Zgodnie z art. 365 k.c. zobowiązanie takie wygasa po wypowiedzeniu go przez dłużnika z zachowaniem terminów umownych, a w razie ich braku – niezwłocznie po wypowiedzeniu – wyjaśnia Agnieszka Wiercińska-Krużewska.</p> <p>– Jeżeli zawarta przez nas umowa jest umową-zleceniem (świadczenia usług), to można ją wypowiedzieć w każdym czasie. A zatem znów – gdy się orientujemy, że zawarliśmy przez przypadek taką umowę – to trzeba niezwłocznie przesłać oświadczenie o jej wypowiedzeniu ze skutkiem natychmiastowym. Podstawą takiego wypowiedzenia będzie art. 746 par. 1 k.c. – dodaje.</p> SĄDOWNICTWO Przedsiębiorca, który nie wiedział, że korzystanie z serwisu internetowego wiąże się z opłatami, ma szanse wybronić się przed sądem. To usługodawca musi bowiem dowieść, że udostępnił regulamin]]> Styczyński: Prywatność? Na co to komu? http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/955618,styczynski-prywatnosc-na-co-to-komu.html 2016-06-28T07:16:00Z <p>Problem w tym, że w Europie powoli pojawiają się pomysły na przenoszenie niektórych pozwów na grunt naszego prawa (jak np. sprawa Volkswagena czy bojkot gigantów technologicznych). Warto sobie jednak zadać pytanie, czy na pewno chcemy inspirować się wszystkimi absurdalnymi zarzutami, jakie przychodzą do głowy Jankesom.</p> <p>Wkrótce Facebook będzie musiał zmierzyć się z pozwem zbiorowym Amerykanów, którzy są oburzeni, że portal skanuje ich prywatne wiadomości. Na ich podstawie prezentuje im bardziej dostosowane treści reklamowe. Ale dlaczego użytkowników to dziwi? Kto powiedział, że platforma społecznościowa do dzielenia się wszystkim „jak leci”, ma im gwarantować pełnię prywatności? Czat działa przecież w ramach strony i nie ma regulacji mówiących o tym, że stanowi tajną korespondencję. Użytkownicy powinni sobie zdawać sprawę, że Facebook jest jak dom znajomego. Wchodząc do niego, zgadzają się na pewne ustępstwa i reguły. Nie wypada więc wydzierać się na gospodarza, że ma brzydkie meble czy brudną podłogę w kuchni. To czysta hipokryzja zwłaszcza tych użytkowników, którzy chętnie dzielą się z portalem każdym szczegółem swojego życia. Nikt ich już nie obnaża – sami to robią. Dla nich stratą czasu jest czynność nieudokumentowana na Facebooku, Instagramie, YouTubie czy Twitterze.</p> <p>Użytkownicy FB i Instagrama umieszczają łącznie blisko 380 mln zdjęć dziennie. Wiele z nich zawiera dokładny opis wydarzeń, miejsc i zawiera listę osób na nim się znajdujących. Użytkownicy dbają o to tak bardzo, że dzięki takim danym agencja wywiadowcza Bellingcat wyszukuje w nich groźnych terrorystów oraz była w stanie dostarczyć na biurko prezydenta Baracka Obamy raport udowadniający, że to Rosjanie strącili samolot MH17 należący do malezyjskich linii lotniczych. Kiedyś internet stanowił miejsce gwarantujące względną anonimowość, ale dzięki setkom tagów i powiązań sytuacja się zmieniła. Burzyliśmy się wobec ACTA, teraz grzmimy na ustawę o policji oraz ustawę antyterrorystyczną – i bardzo dobrze. Tylko dlaczego podajemy swoje życie na tacy nie tylko służbom, lecz także reklamodawcom, przestępcom i hakerom?</p> <p>Niedawno amerykański muzyk i poeta Saul Williams słusznie zauważył na swoim instagramowym profilu, że George Orwell, autor słynnego „Roku 1984”, błędnie przewidział przyszłość. Obecnie ludzie samodzielnie kupują bowiem kamery, a ich największym strachem jest fakt, że nikt ich nie obserwuje. Wielki Brat po prostu patrzy na to, co sami mu pokazujemy.</p> Amerykanie składają dużo głupich pozwów. Brak instrukcji, że w samochodzie zawsze trzeba trzymać ręce na kierownicy, szok wywołany faktem, że kawa w Starbucksie jest zbyt gorąca lub zawiera zbyt mało mleka albo zarzut o „plagiatowanie” ciszy w swoim utworze przez jednego z muzyków.]]>