Anna Bajerska radca prawny, partner, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Sprawa przedsiębiorcy, o którego zadłużeniu i niewypłacalności były partner biznesowy poinformował na jednym z portali internetowych, była przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego w Lublinie, który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu (sygn. akt I Ca 114/12).

Otóż dłużnik wystąpił z pozwem o naruszenie dóbr osobistych w postaci renomy firmy, twierdząc, że z powodu opublikowania wiadomości o jego problemach finansowych utracił jednego z kontrahentów, zaś inni domagali się od niego dodatkowych zabezpieczeń zobowiązań. Sąd uznał, że z dowodów przedstawionych przez pozwanego, tj. wierzyciela, wynika, iż informacja zamieszczona w internecie jest prawdziwa.

Przedsiębiorca powołał się bowiem na dokumenty w postaci klauzuli wykonalności oraz pisma w postępowaniu egzekucyjnym i jednocześnie podkreślił, że jego działania miały na celu ostrzeżenie potencjalnych kontrahentów przed nawiązaniem współpracy z dłużnikiem, którego spotkały problemy finansowe.

W wyroku stwierdzono, że doszło do naruszenia dóbr osobistych zadłużonej firmy. Niemniej jednak działanie wierzyciela nie miało cech bezprawności, ponieważ informacje znajdujące się w internecie były prawdziwe.

Do uwzględnienia powództwa konieczne byłoby natomiast łączne spełnienie wszystkich przesłanek naruszenia dóbr osobistych, tj. istnienie dobra osobistego, naruszenie lub zagrożenie naruszeniem tego dobra oraz bezprawność naruszenia lub zagrożenia naruszeniem dobra.

Wynika z tego, że o ile publicznie podana informacja o nieuczciwości lub złej kondycji finansowej kontrahenta stanowi naruszenie dóbr osobistych tego podmiotu, o tyle wykazanie prawdziwości tych twierdzeń i zasadności poinformowania o nich w konkretnych okolicznościach sprawy może usprawiedliwiać takie działanie, pozwalając uniknąć odpowiedzialności.