Problem powstał w związku z procesem cywilnym wytoczonym przez żyjących w Niemczech małżonków Adlerów przeciwko mieszkającym w Polsce Sabinie i Czesławowi Orłowskim. Pozew trafił do Sądu Rejonowego w Koszalinie, który powiadomił powodów, że muszą w ciągu miesiąca wskazać pełnomocnika do prowadzenia sprawy lub pełnomocnika do doręczeń.

Sąd ostrzegł również, że w razie niewywiązania się przez powodów z tego obowiązku, dokumenty sądowe skierowane do nich będą pozostawiane w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia.

Adlerowie nie wskazali pełnomocnika, więc ich powództwo zostało oddalone na rozprawie, na którą się nie stawili. Dlatego złożyli skargę o wznowienie postępowania. Argumentowali, że zostali pozbawieni możliwości działania w procesie, bo nie powiadomiono ich o terminie rozprawy.

Podnieśli, że koszaliński sąd rejonowy nie doręczywszy im dokumentów na niemiecki adres naruszył zasadę niedyskryminacji ze względu na obywatelstwo.

Skarga ta została oddalona. Rozpatrujący apelację Alderów Sąd Okręgowy w Koszalinie uchylił jednak to orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Zasugerował przy tym, że fikcja doręczenia dokumentów sądowych w Unii jest sprzeczna z rozporządzeniem nr 1393/2007.

Sąd rejonowy zapytał w tej sytuacji Trybunał Sprawiedliwości o interpretację prawa wspólnotowego.

Rzecznik Generalny Yves Bot – podobnie jak Komisja Europejska – uznał, że polska norma krajowa blokuje wspólnotowy przepływ dokumentów sądowych, mimo że rozporządzenie WE pozwala na doręczanie pism pocztą. Jego zdaniem zasada przewidziana w naszym k.p.c. może być stosowana jedynie wobec obywateli mieszkających poza Unią.

We Wspólnocie może być uważana za niezgodną także z art. 18 Traktatu o funkcjonowaniu UE mówiącym o zakazie dyskryminacji ze względu na przynależność państwową. Dlatego rzecznik zarekomendował trybunałowi orzeczenie, które sprawi, że sporny przepis k.p.c. będzie musiał zostać zmieniony tak, by sądy miały obowiązek doręczania pism stronom mieszkającym w Unii nawet, kiedy nie ustanowią w Polsce pełnomocnika dla doręczeń.

Obecnie bowiem pozwany zamieszkały w innym państwie UE nie może odmówić przyjęcia pisma wszczynającego postępowanie, które nie byłoby przetłumaczone na język dla niego zrozumiały lub na język urzędowy państwa członkowskiego, w którym mieszka.

Podstawa
Opinia w sprawie C-325/11.