Richard P. i trzy inne osoby nabyły spadek po Brunonie P., który zmarł 1 maja 1957 r., co stwierdził sąd rejonowy w B. 21 lutego 2001 r. Przedmiotem spadku były m.in. nieruchomości w O. W kwietniu 2008 r. sąd dokonał uzgodnienia treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym i w dziale II w miejsce Skarbu Państwa wpisał jako właścicieli tychże spadkobierców. Jednak wcześniej spadek po Brunonie P. nabyła jego żona i synowie.

Ponieważ zmarły i jego rodzina byli obywatelami amerykańskimi, ówcześni spadkobiercy złożyli oświadczenie przed komisją do spraw odszkodowań w USA, że zrzekają się swoich praw do nieruchomości, złożyli wniosek o odszkodowanie i dostali wtedy kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

Postanowienie o nabyciu spadku zostało podważone, gdyż obecni powodowie odnaleźli testament, w którym zapis był uczyniony na ich rzecz. Ponieważ 6 maja 2005 r. minister finansów wydał decyzję, w której stwierdził przejście własności nieruchomości, o której mowa, na rzecz Skarbu Państwa, obecni spadkobiercy wystąpili ze sprawą o uzgodnienie treści księgi wieczystej i uzyskali wpis na swoją rzecz. Sąd uznał bowiem, że oświadczenie przed amerykańską komisją odszkodowawczą o zrzeczeniu się praw złożyły osoby nieuprawnione, nie można więc powodów pozbawić ich prawa własności.

Skarb Państwa odwołał się, ale apelacja została oddalona. W dacie wejścia w życie ustawy z 9 kwietnia 1968 r. o dokonywaniu w księgach wieczystych wpisów na rzecz Skarbu Państwa w oparciu o międzynarodowe umowy o uregulowaniu roszczeń finansowych (17 kwietnia) spadkobiercy Brunona P., którzy zrzekli się praw do nieruchomości, nie byli wpisani do księgi. Problemem więc było, czy funkcjonuje decyzja ministra finansów. Przyjmuje się, że sądy powszechne są związane taką decyzją i nie mają prawa jej kontroli.

Jednak wpis do księgi na takiej podstawie nie zamyka drogi do uzgodnienia treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem na podstawie art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece. A więc sąd ustala, czy decyzja była zdarzeniem, które miało wpływ na stan nieruchomości. Uznał, że tak nie było. Skarb Państwa wniósł od tego wyroku skargę kasacyjną, ale Sąd Najwyższy ją oddalił. Zaznaczył, że należy dokonać wykładni ustawy z 1968 r. w celu określenia chwili przejścia własności na rzecz Skarbu Państwa. W tej sprawie w ogóle nie było zdarzenia, które by to spowodowało. Decyzja ministra finansów jest niewzruszalna. Ale to nie zamknęło drogi powodom do wystąpienia z powództwem o uzgodnienie treści księgi wieczystej. Oba sądy doszły do wniosku, że nie było sytuacji, w której własność przeszłaby na rzecz Skarbu Państwa. Dokonanie zmiany wpisu w księdze było uzasadnione.

SYGN. AKT V CSK 3/10