Nie może dochodzić ochrony swoich praw ten, kto narusza prawa innych. W takiej sytuacji zastosowanie ma klauzula o naruszeniu zasad współżycia społecznego.
Publikacja: 10 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 10 grudnia 2009, 10:30
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: HL z IP: 195.205.254.* (2009-12-10 09:26)
Bardzo ciekawy wyrok.
2: Sm z IP: 83.27.65.* (2009-12-10 11:40)
Nic nie rozumiem z tego artykułu. Gdyby było tak, że Sądy obu instancji ustaliły, że zarzuty podnoszone przez pozwanych były obiektywnie prawdziwe, to można się zgodzić z rozstrzygnięciem.
Jeśli natomiast (co także zostało napisane w artykule) powództwo oddalono dlatego, że powód bezprawnie pobierał opłaty tzw. półkowe, no to tu nie ma żadnego związku i powództwo powinno zostać zasądzone. W takiej sytuacji pozwani mogą przecież wnieść powództwo i odzyskać nienależnie pobrane pieniądze. W żadnym wypadku nie daje im to prawa do bezkarnego naruszenia dóbr osobistych (jeśli takowe miały miejsce).
Skąd natomiast wzięła się teza w nagłówku- nie mam pojęcia. Ciekaw jestem z którego to przepisu wynika, że osoba naruszająca prawa innych nie ma prawa do dochodzenia odszkodowania za naruszenie jej własnych praw.
3: widi243 z IP: 83.16.3.* (2009-12-10 12:33)
Do sm - przeczytaj uważnie tekst, czego dotyczyła sprawa i wyrok. Powinieine(aś) zrozuwmieć.
Swoją droga wyrok jak najbardziej słuszny.
4: Sm z IP: 83.27.65.* (2009-12-10 13:12)
Czytam uważnie i dalej nie rozumiem. Trzy cytaty:
"Sąd I instancji oddalił powództwo. Ustalił, że Edward G. dostarczał towary do sklepów, a powód nie chciał mu wszystkiego zapłacić, ponieważ zgłosił do potrącenia opłaty promocyjne i opłaty za przyjęcie towarów do sprzedaży. Są to praktyki niedozwolone, co jest nadużyciem prawa."
"W ustnym uzasadnieniu wyroku (SN- przyp.) zaznaczył, że sądy słusznie przypisały zasadnicze znaczenie prawdziwości podniesionych zarzutów. Ustaliły prawdziwość faktów i to, że obaj pozwani działali w interesie społecznym."
"Chodziło o twierdzenia, że firma (JMD- przyp.) nie płaci pracownikom za nadgodziny i z praktyki tej uczyniła planowaną działalność firmy. W ten sposób zaoszczędziła 125 mln zł, bo nie wypłaciła pracownikom za nadgodziny."
I teraz moje pytanie: czy SN uznał, że wyroki SO i SA są słuszne, ponieważ zarzuty odnośnie do nadgodzin były prawdziwe (z czym trudno byłoby się nie zgodzić), czy też SN oddalił skargę kasacyjna dlatego, że bezpodstawne pobranie przez JMD opłaty półkowej wyklucza dochodzenie naruszenia dóbr osobistych przez JMD (co byłoby legalizacją bezprawia)?
Chciałbym w związku z tym wiedzieć, czy Sąd I instancji ustalił to, co w cytacie nr 1, czy to co w cytacie nr 2- bo jest tu sprzeczność.
5: blu z IP: 80.51.187.* (2009-12-10 14:17)
To sięgnij do uzasadnienia orzeczenia SN a nie artykułu
6: Sm z IP: 83.27.70.* (2009-12-10 15:44)
Blu, a Ty dysponujesz uzasadnieniem wyroku SN? Bo wyrok zapadł wczoraj, więc zakładam że uzasadnienia tego wyroku jeszcze nie ma.
Odnoszę się natomiast do konkretnego artykułu, który jest napisany niedokładnie.
Z tego natomiast co wyczytałem na stronie "Rzeczpospolitej" wynika, że (w mojej ocenie, oczywiście) rozstrzygnięcie nie jest słuszne. Pan G. zarzucił publicznie JMD m.in. że został okradziony na 1,54 mln zł, co także SN uznał za bezprawne.
Nie zgadzam się z tezami SN, że skoro JMD jest winne naruszeń określonych praw pana G., to nie ma prawa dochodzić ochrony swojego bezprawnie naruszonego dobra osobistego.
Druga z okoliczności wskazanych przez SN, tzn. że działanie JMD było motywowane chęcią powstrzymania krytyki pozwanych moim zdaniem też nie ma nic do rzeczy. Z reguły po to się wnosi pozew o ochronę dóbr osobistych, żeby powstrzymać pozwanego od dalszych naruszeń.
7: Sądy robią gesty sprawiedliwości wizerunkowej z IP: 83.11.213.* (2009-12-10 17:42)
A realistyczna proza aż krzyczy o sprawiedliwość
8: orinoco z IP: 77.255.66.* (2009-12-16 21:06)
W sumie to nie rozumiem tego wstępu:
"Nie może dochodzić ochrony swoich praw ten, kto narusza prawa innych."
Czyli np. przestępca nie może dochodzić ochrony swoich praw? Znaczy można go na przykład ot tak - zastrzelić i nic? Albo przynajmniej po prostu skuć gębę?
I nic mi?
Nie no, w sumie jak dla mnie OK, Dziki Zachód był fajny.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?