Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum w przetargu na opracowanie dokumentacji projektowej wstrzymywał się z wyborem najkorzystniejszej oferty. Z tego powodu jedna z firm wniosła protest, a potem odwołanie. Domagała się rozstrzygnięcia przetargu i wyboru jej oferty. Wskazywała, że już raz wniosła w tym przetargu odwołanie na bezzasadne odrzucenie oferty. W lutym w swym wyroku Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła racje firmy i nakazała UJ powtórzenie wyboru najkorzystniejszej oferty z uwzględnieniem oferty wykonawcy. Mimo to zamawiający do tej pory nie wykonał wyroku, dowodząc, że został wydany z rażącym naruszeniem przepisów i jako taki nie podlega wykonaniu. UJ powoływał się również na to, że zaskarżył wyrok KIO do sądu okręgowego.

KIO odrzuciła odwołanie przedsiębiorcy. Uznała, że w sprawie nie mają zastosowania przepisy prawa zamówień publicznych (art. 187 ust. 4 pkt 1 p.z.p.). Jej zdaniem egzekucja wyroków Krajowej Izby Odwoławczej podlega przepisom kodeksu postępowania cywilnego, które regulują postępowanie egzekucyjne. Zdaniem arbitrów wyroki KIO po stwierdzeniu ich wykonalności przez sąd mają moc prawną na równi z wyrokami sądu (art. 193 ust. 1 p.z.p.). Z kolei z art. 781 par. 2 kodeksu postępowania cywilnego wynika, że sąd rejonowy może nadać im klauzulę wykonalności i wtedy są one podstawą egzekucji sądowej.

Jeden z arbitrów zgłosił zdanie odrębne, w którym stwierdził, że skoro zamawiający nie wykonał czynności wynikających z orzeczenia Izby, do czego obliguje go art. 183 ust. 5 pkt 2 p.z.p., to dopuścił się zaniechania czynności, do których był zobowiązany, od czego wykonawcy przysługuje protest. W związku z powyższym odwołanie powinno podlegać merytorycznemu rozpatrzeniu.

Sygn. akt KIO/UZP 387/09