Rafał Kapler, odchodzący szef Narodowego Centrum Sportu, ani mi brat, ani swat. Złości mnie, że nie skończył budowy Stadionu Narodowego o czasie, że nie dopilnował solidnej konstrukcji schodów, że dach areny nie zamyka się zimą, szczeliny dylatacyjne przeciekają tak, że woda dociera aż do serwerowni, i w ogóle stadion mi się nie podoba. A już na Euro 2012 najchętniej emigrowałabym do Australii.
Publikacja: 17 lutego 2012, 13:37 Aktualizacja: 17 lutego 2012, 14:01
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: gas z IP: 83.1.58.* (2012-02-18 18:40)
Absolutnie nie ratujmy nic dla budżetu. Dajmy jeszcze więcej i jeszcze lepszym menadżerom. Zrobi nam się od tego lepiej. Absolutnie nie da się wskazać żadnego menedżera po tej strasznej aferze wymierzonej w klasę menedżerów, który podejmie się pracy za 20 000 na miesiąc plus 500 000 na kwartał.
Menedżerowie, jakże Wam współczuję, jesteście zaszczuci w tym okrutnym społeczeństwie niedoceniającym Waszej wspaniałej nieosiągalnej dla zwykłego śmiertelnika pracy.
2: _JaC. z IP: 194.126.238.* (2012-02-19 10:25)
Zarobki we wszelkich spółkach z udziałem Skarbu Państwa lub gminnych powinny być ograniczone ustawowo do dwóch średnich krajowych. Jest masa wysoko kwalifikowanych menedżerów gotowych podjąć pracę, lecz stanowiska są zarezerwowane dla krewnych i znajomych kolejnych królików.
3: gas z IP: 83.1.58.* (2012-02-19 12:25)
Stanowisko zaprezentowane w tym artykule to jeden z wielu stereotypów, które bezrefleksyjnie podtrzymuje się w świecie rzekomo wolnego rynku. Można wszak powiedzieć, że ten akurat jest już mocno wyeksploatowany. Oparte jest na tak wielu oczywiście fałszywych przesłankach, że w zasadzie nie sposób nawet z nim dyskutować. Można się tylko zastanawiać, czy tego typu materiały prasowe mają charakter intencjonalny, czy nieuświadomiony. Nie wiadomo, co lepsze (dla autorki). Jest to również swoista forma egzaltacji w stylu - nie ulegamy obiegowym poglądom, jesteśmy do bólu pragmatyczni. Problem w tym, że obiegowy pogląd może być prawdziwy, a rozdawanie łopatami kasy menedżerom niepragmatyczne, czego wyrazem jest ów nieszczęsny stadion.
4: Mario z IP: 95.50.10.* (2012-02-19 22:53)
Taka wada dyrektorów z najwyższej półki, zaklepują sobie "złoty spadochron". poza tym premia w wysokości pół promila inwestycji to chyba jednak niewiele, ukraść na na pensji "dwóch średnich krajowych" pewno dałoby się z pół procenta.

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.