Autorzy nowego prawa na drodze proponują inną sankcję - reedukację. Utrata prawa jazdy ma grozić dopiero po uzbieraniu 48 punktów w ciągu 5 lat. Pomysł tak długiego okresu budzi jednak wątpliwości. Zamiast sankcji szybkiej i nieuchronnej autorzy wprowadzili wieloletnią niepewność. Wprawdzie ćwiczenie czyni mistrza, także z kierowcy, ale lepiej, gdy odbywa się ono na placu manewrowym, a nie na drodze szybkiego ruchu.

Skuteczniejsza jest szybsza - bo po roku - kara w postaci konieczności zdawania kolejnego egzaminu. Recydywista za kółkiem jest tak samo nieodpowiedzialny przed szkodą, jak i po szkodzie.