statystyki

Prawo patentowe: Nadchodzi demolka w przepisach

autor: Józef Halbersztadt, Artur Kalewski, Ireneusz Słomka17.11.2016, 07:24; Aktualizacja: 17.11.2016, 09:17
podpis, dokument, prawo, biznes, umowa

Gdy mowa o traktatach handlowych CETA, TTIP, TISA, słychać obawy o niebezpieczeństwie zalewu patentów pochodzących zza oceanuźródło: ShutterStock

Z ustawy i konwencji międzynarodowych wynika, na co można udzielić patentu. Jednakże rząd może doprecyzować tę sferę za pomocą rozporządzenia określającego działanie Urzędu Patentowego.

Reklama


Taki cel ma zmiana pochodzącego z czasów premiera Buzka przepisu par. 32 ust.1 pkt.1 rozporządzenia prezesa Rady Ministrów w sprawie dokonywania i rozpatrywania zgłoszeń wynalazków i wzorów użytkowych (Dz. U. z 2011 r. nr 102 poz. 1119).

Dotychczasowy zapis był klarowny i dotyczył wszystkich przedmiotów zgłoszeń. Zgodnie z nim: „Przeprowadzając badania, Urząd Patentowy nie uznaje przedmiotu zgłoszenia za wynalazek, w szczególności jeżeli stwierdzi, że nie dotyczy on żadnego wytworu materialnego nadającego się do wykorzystania, określonego za pomocą cech technicznych odnoszących się do jego budowy lub składu ani określonego sposobu technicznego oddziaływania na materię, bądź nowego zastosowania substancji stanowiącej część stanu techniki”. Został on jednak zastąpiony takim oto zapisem: „Przeprowadzając badania, Urząd Patentowy nie uznaje przedmiotu zgłoszenia za wynalazek, w szczególności w przypadkach określonych w art. 28 ustawy oraz w przypadku, gdy nie została określona funkcja, jaką spełnia sekwencja lub częściowa sekwencja genu”.

Zapis odnoszący się do art. 28 prawa własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.; dalej p.w.p.) niczego nie wnosi; powtarza treść ustawy. Z kolei dodanie fragmentu o sekwencji genu oznaczałoby obowiązkową obecność jego w każdym przedmiocie zgłoszenia, które ma być uznane za wynalazek. Tymczasem w treści dyrektywy 98/44/WE o wynalazkach biotechnologicznych (motyw 23) czytamy: „sekwencja DNA, bez wskazania funkcji (...) nie jest wynalazkiem posiadającym zdolność patentową”. Tu wyjaśnienie: wynalazek posiadający zdolność patentową to wynalazek, który spełnia przepisane prawem trzy wymogi: jest nowy, ma poziom wynalazczy i daje się stosować. Oznacza to, że wynalazek, który nie ma zdolności patentowej nie przestaje być wynalazkiem. Błąd sformułowania w proponowanej wersji rozporządzenia polega więc na tym, że utożsamiono pojęcie wynalazku z pojęciem wynalazku posiadającego zdolność patentową, co jest istotnym błędem terminologicznym, który nie powinien mieć miejsca w akcie prawnym.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama