statystyki

Parchimowicz: Prawo do sądu i odwołania powinno być realne

autor: Emilia Świętochowska03.11.2016, 07:24; Aktualizacja: 03.11.2016, 08:12
prawo

SN stwierdził, że sędziom i prokuratorom przysługuje różna ochrona uprawnień wynikających ze stosunku służbowego.źródło: ShutterStock

Obowiązujące przepisy w praktyce oznaczają, że nas, prokuratorów, ustawodawca umieścił w szybkiej windzie. A o kierunku jej jazdy decydują prokurator generalny albo krajowy - mówi w wywiadzie dla DGP Krzysztof Parchimowicz, prokurator, współtwórca stowarzyszenia Lex Super Omnia (Prawo Ponad Wszystkim).

Reklama


W orzeczeniu dotyczącym odwołania złożonego przez jedną z prokurator przeniesionych na niższe stanowisko służbowe Sąd Najwyższy stwierdził, że powinna ona zwrócić się do sądu pracy (postanowienie III PO 3/16). Dlaczego pan i inne osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji zawodowej, nie skorzystali najpierw z krajowej ścieżki sądowej, lecz od razu złożyli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka?

Znaliśmy to postanowienie SN przed wniesieniem skarg do Strasburga. Rzecz jednak w tym, że ETPC w wielu swoich wyrokach podkreśla, że prawo do sądu i odwołania powinno być realne. A to oznacza, że te podstawowe prawa obywatela powinny być jasno określone i faktycznie dostępne. Nie mogą być zatem efektem prawniczej ekwilibrystyki. Tymczasem otrzymane przez nas decyzje o degradacji nie zawierały uzasadnienia ani pouczenia o przysługujących środkach zaskarżenia. Ustawa nie przewiduje bowiem kryteriów przenoszenia na niższe stanowiska służbowe. Na przykład, gdyby przepisy stwierdzały, że można zdegradować prokuratora łysego i z nadwagą, to gdyby mnie przeniesiono niżej, nie miałbym szans skutecznie zaskarżyć takiej decyzji. Mimo że nie miałaby ona merytorycznego uzasadnienia. Wiem, jak wyglądam. Z kolei jeżeli ustawodawca uznałby, że dopuszczalne jest degradowanie prokuratorów nieporadnych lub leniwych, to wtedy znalazłbym argumenty, aby się decyzji o przeniesieniu przeciwstawić. Z góry przepraszam czytelników DGP za te uproszczone przykłady.

Ale przecież SN podkreślił, że w sprawach o roszczenie ze stosunku pracy śledczym przysługuje możliwość odwołania do sądu powszechnego. Przewiduje to prawo o prokuraturze.

Nie zgadzamy się z podstawowym elementem rozumowania SN. Otóż opiera on swój wywód na twierdzeniu, że sąd, badając przeniesienie prokuratora do niższej jednostki, powinien uwzględnić charakter dotychczas wykonywanej przez niego pracy. Innymi słowy SN twierdzi, że owo nowe „miejsce pracy” nie jest jedynie geograficznym kryterium, lecz także merytorycznym. Natomiast naszym zdaniem z przepisów wynika, że odnosi się ono tylko do lokalizacji nowej jednostki. Ustawa mówi jedynie tyle, że degradacja może nastąpić do jednostki położonej tam, gdzie wcześniej pracowaliśmy albo mieszkaliśmy. Twierdzimy zatem, że w tej sytuacji droga do sądu to czysta iluzja. Są zresztą koledzy, którzy przed datą wydania omawianego postanowienia i już po nim otrzymywali z prokuratury informacje, że środek zaskarżenia im nie przysługuje. Polski sąd musi respektować przepisy uchwalonych ustaw. Z kolei trybunał w Strasburgu ocenia w świetle konwencji zarówno obowiązujące prawo, jak i orzeczenia wydane w oparciu o przepisy uchybiające europejskim standardom.

SN stwierdził, że sędziom i prokuratorom przysługuje różna ochrona uprawnień wynikających ze stosunku służbowego. Nie zgadza się pan z tym?


Pozostało jeszcze 34% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama