statystyki

Wiceprezes NRA: Ja jestem człowiekiem lojalnym

autor: Anna Krzyżanowska18.10.2016, 09:07; Aktualizacja: 18.10.2016, 09:23
prawo, sąd

Reprywatyzacja to biznes dla adwokatów?źródło: ShutterStock

Mam cechy przywódcze. Dowiodłem tego, będąc dziekanem. Trzeba mieć jednak na uwadze, że w tej chwili jestem wiceprezesem NRA, a w samorządzie obowiązują pewien porządek i hierarchia – mówi Jacek Trela, który ubiega się o schedę po Andrzeju Zwarze

Reklama


Reklama


Znajdujemy się w Warszawie w pięknej, odrestaurowanej, przedwojennej kamienicy. Aż ciśnie się na usta pytanie o sprawy reprywatyzacyjne. Ma pan jakieś roszczenia albo nieruchomości dekretowe?

Nie mam i nie miałem żadnych roszczeń, działek ani budynków.

A zdecydował się pan kandydować na funkcję prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, bo...

Ponieważ adwokatura to całe moje zawodowe życie. W tym roku mija 30 lat od wpisania mnie na listę stołecznych adwokatów. Właściwie zaraz po studiach i po odbyciu aplikacji znalazłem się w samorządzie. Nigdy nie traktowałem samorządu jako czegoś, co jest obok zawodu. Zdobywałem doświadczenie w różnych miejscach: byłem sędzią Sądu Dyscyplinarnego, członkiem Rady Adwokackiej, przewodniczyłem różnym komisjom, byłem dziekanem ORA w Warszawie i od dwóch kadencji jestem wiceprezesem Naczelnej Rady Adwokackiej. Wydaje mi się, że doświadczenie zdobyte w tych wszystkich miejscach działalności samorządowej predestynuje mnie do tego, żeby kandydować. Wiem, jak adwokatura funkcjonuje, wiem, co można w jej funkcjonowaniu poprawić i chce mi się działać.

W ocenie niektórych duże doświadczenie samorządowe to jednak za mało. Pojawiają się zarzuty, że nie posiada pan cech przywódczych i na prezesa NRA się po prostu nie nadaje.

Nie zgadzam się z tym. Mam cechy przywódcze. Wiedzą o tym wszyscy, którzy mnie znają jeszcze z czasów, gdy byłem dziekanem. Najlepiej o tym świadczy chociażby to, że w wyborach na drugą kadencję dziekana w 2004 r. nie wystartował przeciwko mnie żaden konkurent. To jedyny taki przypadek w wyborach dziekana w izbie warszawskiej od 1989 r. Trzeba mieć jednak na uwadze, że w tej chwili jestem wiceprezesem NRA, a w samorządzie obowiązuje pewien porządek i hierarchia. Jeśli jest prezes, to on musi prezentować cechy przywódcze, musi być liderem. Wiceprezesi mogą mieć własne poglądy, ale powinni być lojalni. Ja jestem człowiekiem lojalnym.

Mam rozumieć, że przez dwie kadencje ukrywał pan swój charakter?

Nie można wyprzedzać lidera, bo nie na tym rzecz polega. Jeżeli pracujemy w drużynie, to ktoś lideruje, a ktoś na niego pracuje. Gdyby nie cały zespół, Rafał Majka nie zdobyłby medalu w Rio. Sukces lidera przynosi splendor całej grupie.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • sn(2016-10-18 23:02) Odpowiedz 80

    Korpo W-wa się skompromitowała postępowaniem i Panowie tego nie widzieli,co tam się działo ? . Taka lojalność to w złym kierunku prowadzi . Czeka się, aż media ujawnią afery i tak dalej ma być ???.

  • sługa uniżony(2016-10-19 09:18) Odpowiedz 10

    Przeczytałem artykuł - podziwiam i zastanawiam się czy przypadkiem skromność to nie jest Pana największa zaleta.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama