statystyki

Europejski Trybunał Praw Człowieka: Staranność władzy a kontakty rodzicielskie

autor: Dominika Bychawska-Siniarska04.10.2016, 08:07; Aktualizacja: 04.10.2016, 10:47
prawo

Trybunał nie przyznał skarżącemu zadośćuczynienia, uznając, że wystarczającą rekompensatą jest samo stwierdzenie naruszenia konwencji.źródło: ShutterStock

Europejski Trybunał Praw Człowieka z niechęcią podchodzi do spraw rodzinnych, ograniczając swoją rolę do badania, czy zostały rozpatrzone przez sądy krajowe w sposób rzetelny. Podobnie ocenił niedawną sprawę Giorgioni przeciwko Włochom (skarga nr 43299/12).

Reklama


Reklama


Skarżący miał syna z C.M. Para rozstała się w sierpniu 2006 r. Krótko potem kobieta zaczęła sprzeciwiać się wszelkim relacjom ojca z dzieckiem. Na wniosek mężczyzny w 2008 r. sąd rodzinny przekazał władzę rodzicielską nad synem obojgu rodzicom i nakazał im uzgodnienie współpracy w tym zakresie. Zdecydował też, że małoletni ma mieszkać z matką, a ojciec jest zobowiązany płacić alimenty. Giorgioni w tym samym roku wszczął postępowanie w związku z utrudnianiem mu kontaktów z dzieckiem, w którego efekcie sąd nakazał pracownikom społecznym organizowanie spotkań rodzica z synem. Jednocześnie zobowiązał mężczyznę do zapłaty zaległych alimentów. W kwietniu 2010 r. sąd po raz kolejny odnotował brak współpracy matki z pracownikami społecznymi. Kilka miesięcy później Giorgioni przestał zabiegać o spotkania z dzieckiem.

W 2012 r. była partnerka mężczyzny postanowiła przeprowadzić się w inny region kraju, ostatecznie odcinając dziecko od ojca. Wystąpiła do sądu o cofnięcie temu ostatniemu władzy rodzicielskiej oraz o nakaz zapłaty zaległych alimentów. W 2014 r. sąd skazał kobietę na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu za utrudnianie kontaktów dziecka z ojcem. Jednocześnie skazał też Giorgioniego na trzy miesiące pozbawienia wolności w związku z zaległościami alimentacyjnymi. Występując do ETPC, Włoch podniósł naruszenie prawa do życia prywatnego i rodzinnego.

W wyroku z 15 września 2016 r. trybunał wskazał, że skargę Giorgioni należy rozpatrzyć w kontekście dwóch okresów. W pierwszym, w latach 2006-2010, mężczyzna zabiegał o kontakty z dzieckiem. Brak współpracy pomiędzy rodzicami nie zwalniał sądów krajowych z obowiązku podjęcia wszelkich możliwych działań zmierzających do utrzymania więzi rodzinnych. W szczególności władze krajowe tolerowały przez prawie cztery lata sytuację, w której spotkania ojca z dzieckiem były niemożliwe. Sądy podjęły jedynie znikome i stereotypowe działania. W tym zakresie ETPC uznał, że sądy nie dopełniły pozytywnych obowiązków zmierzających do zapewnienia ochrony życia rodzinnego skarżącego, tj. w sprawie doszło do naruszenia art. 8 konwencji.


Pozostało jeszcze 48% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama