statystyki

Facebook kontra UE: Nowa rozprawa przed unijnym sądem

autor: Emilia Świętochowska14.09.2016, 07:22; Aktualizacja: 14.09.2016, 11:25
Facebook, internet

TSUE ma przede wszystkim za zadanie odpowiedzieć na pytanie, czy każdy z 25 tys. konsumentów, którzy przyłączyli się do postępowania przeciwko Facebookowi, musi złożyć indywidualny pozew we właściwym sądzie krajowym, czy też ich roszczenia mogą zostać połączone i poddane do rozpatrzenia jednemu sądowi.źródło: ShutterStock

Austriacki prawnik Max Schrems, który doprowadził do obalenia przez Trybunał Sprawiedliwości UE umowy ułatwiającej amerykańskim firmom przekazywanie danych obywateli Unii za Atlantyk, znowu przysporzył poważnych problemów Facebookowi.

Reklama


Reklama


W kolejnym precedensowym postępowaniu domaga się, aby technologiczny gigant wypłacił 500 euro zadośćuczynienia każdemu Europejczykowi, który podpisał się pod pozwem zarzucającym mu łamanie unijnych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.

Trybunał w Luksemburgu rozstrzygnie, czy Austriak ma prawo wnieść zbiorowe powództwo przeciwko irlandzkiej spółce córce Facebooka w imieniu tysięcy obywateli UE.

Dwa lata temu Schrems zainicjował przed sądem cywilnym w Wiedniu postępowanie w sprawie naruszenia prywatności użytkowników portalu społecznościowego Marka Zuckerberga, zarzucając mu przede wszystkim nielegalne przekazywanie danych amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) w ramach niesławnego programu inwigilacyjnego PRISM.

Młody prawnik twierdził m.in., że Facebook nie jest upoważniony do niektórych sposobów przetwarzania prywatnych informacji, nie jest uprawniony do śledzenia swoich użytkowników za pośrednictwem innych odwiedzanych przez nich stron internetowych (umożliwia to przycisk „lubię to”) ani nie ma prawa monitorować zachowań internautów w formie analizy big data. Dzięki założonej przez Austriaka stronie www.fbclaim.com do pozwu przystąpiło ponad 25 tys. internautów z całej Unii.

Wprawdzie austriackie prawo nie przewiduje pozwów zbiorowych, ale grupa osób mających podobne indywidualne roszczenia może je połączyć i przenieść na swojego przedstawiciela – powoda – występującego następnie w imieniu wszystkich zainteresowanych. Ewentualne odszkodowanie wywalczone w wyniku procesu jest następnie dzielone na tych, którzy przyłączyli się do sprawy.

W ubiegłym roku regionalny sąd w Wiedniu odrzucił jednak skargę Schremsa i przychylił się do argumentów Facebooka, twierdząc, że nie ma jurysdykcji nad tą sprawą. W jego ocenie powód wykorzystywał portal społecznościowy do celów zawodowych, a zatem nie można go traktować jako konsumenta. Ostatecznie sprawa trafiła do austriackiego sądu najwyższego, który nabrał wątpliwości co do rozstrzygnięcia sądu niższej instancji i w tym tygodniu skierował do trybunału w Luksemburgu wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym.

TSUE ma przede wszystkim za zadanie odpowiedzieć na pytanie, czy każdy z 25 tys. konsumentów, którzy przyłączyli się do postępowania przeciwko Facebookowi, musi złożyć indywidualny pozew we właściwym sądzie krajowym, czy też ich roszczenia mogą zostać połączone i poddane do rozpatrzenia jednemu sądowi. „Jak dotąd Trybunał Sprawiedliwości UE był raczej przyjazny konsumentom, kiedy decydował w sprawach jurysdykcji. Mam nadzieję, że w tym przypadku jego decyzja będzie podobna” – napisał Schrems w oświadczeniu prasowym.

Kolejny problem, przed jakim stanął trybunał w Luksemburgu, będzie wymagał rozstrzygnięcia, czy aktywista, publicznie walczący o prawa konsumenta (m.in. poprzez przyjmowanie wsparcia finansowego i uczestniczenie w debatach), nie traci statusu konsumenta. „Facebook w sposób oczywisty próbuje przekonywać, że jestem jakimś »aktywistą dla zysku«. (...) Tymczasem pozew zbiorowy został sporządzony pro bono, a swoje konto na Facebooku wykorzystuję jedynie prywatnie” – zapewnia austriacki prawnik.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • sa(2016-09-14 14:59) Odpowiedz 40

    Widać jak te korpo oligarchowie z USA się panoszą na terenie UE ,potrzeba do tego jeszcze podpisać TTIP czy CETA ,to dopiero zaczęłoby się ich wykorzystywanie nas i naszych praw. Do tego UE Bruksela powinna przyjrzeć się , kombinacjom handlowym prowadzonym na rynku UE przez bogaczy koro MS ,Google,HP i innych narzucanym niekorzystnych klientom zapisom w umowach na masową skalę , zrywaniu umów jednostronnie bez uzgodnienia z konsumentami, konserwacji i serwisu programów MS Google . Zapewnienia przez producentów części zamiennych, pomocy i serwisu programów przez 10 lat w rozsądniej , uzasadnionej kosztowo, rynkowej cenie -po gwarancji . Tym powinna ekipa w Brukseli UE się zajmować , a nie bzdetami np.krzywizną ogórka, zasadami mycia rąk w WC,pouczaniem moralizowaniem państw UE-gdzie jej samej wierchuszce tyle ludy UE zarzucają itp. Przecież wiadomo,że te korpo światowe ,bez przekonywania Brukseli przez nadzianych lobbistów przy UE , tak by sobie nie poczynali z klientami UE. Dlatego UE Bruksela powinna wziąć się za sprawę i nas chronić przed zakusami szkodliwymi tych korpo monopolistów. Obkładać karami za unikanie podatków jak również za szkodliwe dla ludu ich działania ,wpuszczonych na nasz rynek bez należytej kontroli.

  • Plutokrata(2016-09-14 19:01) Odpowiedz 13

    Dziwię się Amerykanom, że tolerują tego Austriaka po tamtym zablokowaniu umowy o przekazywaniu danych. To go jeszcze bardziej rozzuchwaliło i próbuje swoich sił w starciu z Facebookiem. IMO, Amerykanie powinni rozgnieść go jak robaka już przy samej próbie blokowania umowy o danych osobowych, aby popamiętał, że nie wolno pchać palca w szparę drzwi. To jest jakiś absurd, aby jakiś tam prawnik, zwykły obywatel, mógł blokować podpisywanie umów UE-USA. Kogoś, kto choćby próbuje takie kroki podejmować, należy przykładnie rozpłaszczać, aby dać przykład, że podskakiwanie będzie karane.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama