Na III Konferencji Prawników i Psychiatrów pt. "Kompetencje w prawie i psychiatrii", zorganizowanej przez Sąd Najwyższy i Polskie Towarzystwo Psychiatrii Sądowej (PTPS) sędziowie, psychiatrzy oraz naukowcy dyskutowali na temat sposobów doskonalenia umiejętności sądowych biegłych, w tym biegłych psychiatrów.

Według prezesa PTPS, Jerzego Pobochy, obecnie poziom reprezentowany przez biegłych sądowych, także psychiatrów, jest bardzo zróżnicowany. "Przede wszystkim prokuratury i sądy muszą sprawdzać kompetencje biegłego, bo nie zawsze to robią" - zaznaczył.

Jak dodał, polepszeniu jakości pracy biegłych mogłoby służyć dołączanie przez biegłego do wydawanej opinii swego CV i innych dokumentów potwierdzających kwalifikacje odnośnie konkretnego działu psychologii, którego dotyczy opinia. "To będzie dopingować do podnoszenia kwalifikacji, bo jeśli biegłego, który był na szkoleniu ostatni raz 30 lat temu o to się nie pyta, to on nie będzie się szkolił" - powiedział Pobocha.

"Zrezygnowanie w niektórych przypadkach z fizycznej obecności biegłych w sądzie"

Kolejnym usprawnieniem, jego zdaniem, mogłoby być zrezygnowanie w niektórych przypadkach z fizycznej obecności biegłych w sądzie. "Łączność mogłaby być przez internet, telekonferencje; biegły unikałby dalekich wyjazdów do sądów, zajmują one wiele godzin i jest to zmarnowany czas" - ocenił.

Jak poinformował, z inicjatywy PTPS trwają prace nad powołaniem przy ministrze sprawiedliwości Rady Nauk Sądowych. "Rada ma być reprezentacją biegłych i przedstawiać ich wspólne postulaty" - mówił. Dodał, iż tego rodzaju rozwiązania funkcjonują w wielu państwach, w tym także u sąsiadów Polski, np. na Litwie.

Pobocha zaznaczył, iż z jego informacji wynika, że ministerstwo jest przychylne pomysłowi utworzenia Rady.

"Jest wiele opinii skandalicznych, prymitywnych, urągających podstawowym zasadom"

Prof. Józef Gierowski z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego powiedział, iż obecnie można spotkać się z opiniami biegłych spełniającymi najwyższe standardy, jednak jest wiele opinii "skandalicznych, prymitywnych, urągających podstawowym zasadom". Dodał, iż część winy spoczywa tu na sądach. "Przeciętny sąd okazał się mało zainteresowany, aby biegły był kompetentny, ważniejsza jest szybkość działania i dyspozycyjność biegłych" - ocenił.

Jak poinformował Pobocha w Polsce jest 600-800 biegłych psychiatrów, biegłych wszystkich specjalności funkcjonuje ponad 20 tys.