statystyki

Państwo wszystkich nie wyżywi. Symboliczna pomoc jest prymitywna i szkodliwa

autor: Cezary Kosikowski10.09.2016, 12:00
pieniądze

Na ogół w społeczeństwie panuje przekonanie, że skoro państwo pobiera liczne daniny publiczne, to obywatele mogą oczekiwać zapewnienia im nie tylko bezpieczeństwa i dostępu do wielu urządzeń infrastruktury społecznej i technicznej, lecz także wypłaty indywidualnych świadczeń przewidzianych w prawieźródło: ShutterStock

Wyborcom należy odważnie powiedzieć, że państwo może żywić tylko nielicznych. W Polsce ukształtował się bardzo prymitywny – i z wielu powodów szkodliwy – system finansowania potrzeb indywidualnych ze środków publicznych. Państwo stara się świadczyć na rzecz niemalże każdego, chociaż wypłaca mu kwoty niewielkie, niekiedy wręcz symboliczne.

Reklama


Reklama


Publicystyczne rozumienie publicznego grosza odnosi się pod względem prawnym do pojęcia środków publicznych, które wyjaśnia ustawa o finansach publicznych w art. 5. Grosz publiczny pochodzi przede wszystkim z danin publicznych, lecz również ze środków unijnych i z innych źródeł (np. pożyczek zagranicznych). W toku ewolucji wykształciły się pewne zasady stanowienia prawa regulującego gromadzenie (prawo daninowe) i wydatkowanie środków publicznych (prawo finansów publicznych). Najczęściej są one wpisane do konstytucji. Władza nie może więc dowolnie decydować o podstawach prawnych pobierania dochodów i dokonywania wydatków publicznych.

Na ogół w społeczeństwie panuje przekonanie, że skoro państwo pobiera liczne daniny publiczne, to obywatele mogą oczekiwać zapewnienia im nie tylko bezpieczeństwa i dostępu do wielu urządzeń infrastruktury społecznej i technicznej, lecz także wypłaty indywidualnych świadczeń przewidzianych w prawie. O zakresie i wysokości tych świadczeń decyduje prawodawca, oznaczając w ustawie krąg ich beneficjentów oraz warunki nabywania prawa do świadczeń. Ustalenia te powinny być formą realizacji określonej polityki rządu (np. prorodzinnej, senioralnej bądź innej), ale niekiedy są tylko spełnieniem wyborczych obietnic. Wtedy jest niedobrze, bo na finansowanie indywidualnych świadczeń są potrzebne środki publiczne, czasami nawet znaczne i wydawane niejednorazowo. Władza musi się z tym faktem liczyć, bo obciążeń daninowych nie można powiększać bez końca, gdyż łatwo prowadzi to do katastrofy ekonomicznej państwa.

Dwa modele plus mieszany

Finansowanie konsumpcji indywidualnej ze środków publicznych to poważny problem. Poszczególne państwa podchodzą do niego w różny sposób. Zależy to nie tylko od ustroju politycznego, lecz przede wszystkim od stopnia rozwoju gospodarczego państwa, a w dużej mierze także od mentalności społeczeństwa. Wykształciły się w tym względzie odrębne modele rozwiązań prawnych, ponieważ w różnych kręgach cywilizacyjnych ludzie prezentują odmienne podejście do potrzeby wykształcenia lub osiągania kwalifikacji zawodowych, mają różny stosunek do pracy, a także do zakładania rodziny i posiadania dzieci, oszczędzania i inwestowania oraz przewidywania skutków starości bądź utraty możliwości zarobkowania. Przyjęta filozofia życia nie pozostaje również bez wpływu na wychowywanie młodych pokoleń. Wyłaniają się dwa podstawowe modele prawnego rozwiązania zakresu i form finansowania świadczeń indywidualnych przez państwo.

Pierwszy z nich polega na tym, że państwo traktuje wypłatę indywidualnych świadczeń jako wyjątkową konieczność. Model ten przyjął się tam, gdzie w społeczeństwie dominuje przekonanie o potrzebie samodzielnego utrzymywania się z pracy lub z działalności gospodarczej, zaś oczekiwanie ludzi na finansowanie przez państwo ich indywidualnych potrzeb jest marginalne. Braki środków własnych gospodarstwa domowe i przedsiębiorcy uzupełniają głównie pożyczkami i kredytami bankowymi. Młode pokolenie usamodzielnia się tam w miarę wcześnie i rozpoczyna życie na własny rachunek, nie czekając na pomoc ze strony żyjących z emerytury lub renty dziadków. Najważniejszym elementem tego modelu jest możliwość samodzielnego zarobkowania – praca najemna lub własna działalność gospodarcza. Osiągając dochody, ludzie utrzymują niepełnoletnie dzieci, a jednocześnie oszczędzają i inwestują, nie zapominając również o własnej starości. Grosz publiczny służy wówczas przede wszystkim finansowaniu potrzeb zbiorowych i tylko wyjątkowo jest przeznaczany na świadczenia indywidualne (np. dla ubogich, azylantów, uchodźców).


Pozostało jeszcze 80% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • po co nam (2016-09-10 12:59) Odpowiedz 40

    no wiec spytam odważnie po co nam takie państwo

  • DO WALKI O NASZA GODNOSC(2016-09-10 15:03) Odpowiedz 30

    pieniądze należą się za pracę, więc pracujący, emeryci, na świadczeniach przedemerytalnych WYJDŹMY NA ULICE, *********** TEN KRAJ BO I TAK ZDECHNIEMY Z GŁODU, za leżenie i ********** sie dają 500+ a za pracę 1200 zł, ZGROZAAA, nie dajmy się

  • młodzi(2016-09-11 22:47) Odpowiedz 10

    Święta prawda PIENIĄDZE NALEŻĄ SIĘ ZA PRACĘ.PROTESTUJMY PRZECIW PASOŻYTNICWU SPOŁECZNEMU.Pomagać należy ludziom którzy pracują a nie leniom i wszelkim cwaniakom,którzy nauczyli się żerować na innych.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama