Prokuratura na razie nie informuje czy w związku z kończącym się okresem aresztowania podejrzanej wystąpi o przedłużenie tego środka zapobiegawczego. „Decyzję w tej sprawie podejmiemy w stosownym czasie” - powiedział prok. Piotr Żak ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej.

Byłej prokurator apelacyjnej zarzuca się popełnienie czterech przestępstw, za które grozi jej kara do ośmiu lat więzienia. Chodzi o przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z zajmowaną funkcją, powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych oraz przedłożenie fałszywego zaświadczenia w celu uzyskania pożyczki, a także przekroczenie uprawnień i wpływanie na przebieg konkursu ogłoszonego w prokuraturze.

Prokuratorzy podają, że podstawą zarzutów są zeznania świadków, wyjaśnienia innych podejrzanych, a także treść zarejestrowanych rozmów telefonicznych.

25 czerwca, po przedstawieniu prokuratorskich zarzutów, sąd zdecydował o aresztowaniu prokurator na trzy miesiące. W lipcu, po zażaleniu obrońcy podejrzanej, katowicki sąd okręgowy skrócił ten okres o miesiąc. W połowie sierpnia sąd na wniosek prokuratora przedłużył jednak aresztowanie do 19 września. Zażalenie obrońcy w tej sprawie sąd oddalił w ubiegły czwartek. 

(PAP)

kon/ malk/PS