statystyki

Safjan na Kongresie Sędziów: Mamy obowiązek reagować na negatywne zjawiska, ale nasz głos nie jest polityczny

03.09.2016, 16:30; Aktualizacja: 03.09.2016, 17:15
Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Dariusz Zawistowski i pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf podczas Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich.

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Dariusz Zawistowski i pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf podczas Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich.źródło: PAP

Sędziowie mają nie tylko prawo, ale także obowiązek reagowania na negatywne zjawiska, a ich głos w żadnym razie nie może być traktowany jako głos polityczny - mówił były prezes TK Marek Safjan podczas nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich.

Reklama


Reklama


W nadzwyczajnym Kongresie, który odbywa się w sobotę w Warszawie, bierze udział ponad tysiąc sędziów z całego kraju. Obrady odbywają się w salach Pałacu Kultury i Nauki. Około godz. 17 - przed zakończeniem - Kongres ma przyjąć uchwały.

"To powinien być Kongres godności sędziów i początek końca samowoli politycznych harcowników" - powiedziała na początku obrad I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf. Dodała, że "Kongres jest też apelem do władzy, aby zagrała z nami w otwarte karty".

Sędzia Gersdorf mówiła, że sędziowie "nie są politykami, mafią czy grupą kolesi". "Sędziowie bronią państwa prawa, które nie jest ani z lewicy, ani z prawicy" - podkreśliła.

Na Kongres zaproszeni zostali m.in.: prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Są oni jednak nieobecni.

"Jako obywatel, sędzia i prezes Trybunału Konstytucyjnego żałuję, że ich nie ma. Na pewno czekałoby ich tutaj bardzo dobre przyjęcie. Tu nikt nie jest wrogo nastawiony" - powiedział dziennikarzom obecny na Kongresie prezes TK Andrzej Rzepliński.

Rzepliński dodał, że na początku obecnej kadencji Sejmu "wielu czuło się zaskoczonych i bezbronnych wobec argumentu - my jesteśmy suwerenem". "Suwerenem są również sędziowie, którzy wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej, w imieniu suwerena" - zaznaczył.

Sędziowie zgromadzeni na Kongresie powitali prezesa TK długimi oklaskami na stojąco.

Obecni są także m.in. politycy PO i Nowoczesnej: Sławomir Neumann i Ryszard Petru oraz Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Głównymi tematami Kongresu są m.in.: ocena sytuacji związanej z działaniami władzy ustawodawczej i wykonawczej wobec Trybunału Konstytucyjnego; ocena odmowy powołania przez prezydenta kandydatów na stanowiska sędziowskie; nadzór ministra sprawiedliwości nad sądami w świetle przepisów nowego Prawa o prokuraturze; niezależność sądów i niezawisłość sędziów w świetle planowanych zmian w regulacjach dotyczących sądów i Krajowej Rady Sądownictwa.

Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" sędzia Krystian Markiewicz odczytał projekt uchwały, w której mianoby zaapelować m.in. o: przekazanie nadzoru administracyjnego nad sądami z resortu sprawiedliwości do Sądu Najwyższego, wyłączenie możliwości delegowania sędziów do pracy w MS oraz wprowadzenie zasady tworzenia i znoszenia sądów wyłącznie w drodze ustawy.

"Los TK jest papierkiem lakmusowym stanu naszego państwa, widzimy jak traktowana jest niezależność tej instytucji" - wskazała Gersdorf. Dodała, że w związku z tym nie wiadomo, czego należy się spodziewać po zapowiadanym projekcie nowego Prawa o ustroju sądów powszechnych, który "większość parlamentarna tworzy w tajemnicy".

Z kolei były I prezes SN w latach 1990-1998 prof. Adam Strzembosz powiedział, że obecnie władza wykonawcza chce mieć - przynajmniej w jakimś stopniu - wpływ na to, czy ktoś będzie sędzią. "Szalenie nas to niepokoi, przecież było inaczej, wszyscy godziliśmy się, że wymiar sprawiedliwości musi być absolutnie niezależny od władzy ustawodawczej i wykonawczej" - powiedział.

Bodnar przypomniał, że część sędziów niepowołanych przez prezydenta zapowiedziała złożenie w swych sprawach skarg do sądów administracyjnych. "Oczywiście jako RPO do tych spraw będę się przyłączał" - zapowiedział.

Sędzia Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu, były prezes TK Marek Safjan powiedział, że obecnie mamy do czynienia "z agresją werbalną wobec sędziów, a najbardziej drastyczne przypadki takiej agresji są wobec sędziów TK". Jak dodał, jest to zjawisko groźne - sędziowie są poddawani presji, aby zachowywali uległość wobec władzy.

"Sędziowie mają nie tylko prawo, ale także obowiązek reagowania na negatywne zjawiska, a głos w tej sprawie w żadnym razie nie może być traktowany jako głos polityczny" - mówił.

"Podzielamy wasze obawy i oferujemy wam nasze wsparcie i pomoc. Mamy jeden wspólny cel - wiarygodne i niezależne sądownictwo" - mówiła przewodnicząca Europejskiej Sieci Rad Sądowniczych (ENCJ) Nuria Diaz Abad.

Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya wskazał, że niezależność sądów nie zależy wyłącznie od sędziów orzekających, ale także od tych, którzy pełnią funkcje urzędnicze w MS. "Koledzy delegowani do MS nie protestują, kiedy minister dyskredytuje orzeczenia TK, atakuje prezesa TK; nie ma głosów sprzeciwu. Rozumiem, że milczenie oznacza aprobatę. To jest ich wybór" - zaznaczył. Ocenił, że taka postawa kłóci się z "zasadami godnośći i uczciwości".

"W dzisiejszych czasach nie da się pogodzić służby sędziego z ministerialnym stołkiem" - dodał Tuleya.

Wspólny list do uczestników Kongresu przesłało 12 organizacji pozarządowych, m.in.: Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Amnesty International, Fundacja Batorego, Forum Obywatelskiego Rozwoju i Fundacja Panoptykon. "Od władzy ustawodawczej i wykonawczej oczekujemy szacunku dla władzy sądowniczej i powstrzymania się od działań zagrażających niezależności sądów oraz od wywierania presji na sędziów" - napisano w tym liście.

Uchwałę o zwołaniu Kongresu Krajowa Rada Sądownictwa podjęła w końcu lipca. "W środowisku sędziowskim zgłaszane są postulaty przeprowadzenia powszechnej debaty na temat obecnej sytuacji sądownictwa w Polsce, zagrożeń niezależności sądów i niezawisłości sędziów" - wskazywała. Rada zorganizowała Kongres wspólnie z czterema stowarzyszeniami sędziowskimi: Iustitią, Stowarzyszeniem Sędziów "Themis", Stowarzyszeniem Sędziów Rodzinnych w Polsce oraz Stowarzyszeniem Sędziów Rodzinnych "Pro Familia". 

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • Bert(2016-09-03 17:56) Odpowiedz 52

    Dekomunizacja tego środowiska jest konieczna. Ci co nie mieli zahamowań, żeby zaczynać prawnicze kariery pod skrzydłami PZPR powinni pożegnać się z zawodami zaufania publicznego.

  • babcia(2016-09-04 23:48) Odpowiedz 00

    Pan Safian wcześniej nie widział nieprawidłowości. A kto jeszcze w roku 1978r ustalał fałszywe,powojenne daty śmierci zamordowanym w Katyniu,Charkowie i Miednoje. Wdowy i dzieci zamordowanych przedstawiały listy z obozów z wyraźnymi datami.A wy tchórze fabrykowaliście fałszywki.

  • Tolek (2016-09-04 12:37) Odpowiedz 01

    michal.rachon @michalrachon Hymnu Unii co prawda nie ma, ale co to obchodzi #sędziowie. Nie będą przecież wstawać do Hymnu Polski #3RP #kongres 17:26 - 3 wrz 2016   235 235 podanych dalej  373 373 polubienia

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama