statystyki

RPO analizuje kwestię zabezpieczenia danych PESEL

31.08.2016, 17:39; Aktualizacja: 31.08.2016, 17:39
Śledztwo w sprawie podejrzenia nieuprawnionego wykorzystania danych z systemu PESEL przez pięć kancelarii komorniczych, m.in. z Warszawy i Łodzi, Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła przed kilkoma dniami. Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu Ministerstwa Cyfryzacji.

Śledztwo w sprawie podejrzenia nieuprawnionego wykorzystania danych z systemu PESEL przez pięć kancelarii komorniczych, m.in. z Warszawy i Łodzi, Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła przed kilkoma dniami. Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu Ministerstwa Cyfryzacji.źródło: ShutterStock

Rzecznik Praw Obywatelskich analizuje kwestię zabezpieczenia danych PESEL; o informacje w sprawie wykorzystywania tych danych przez komorników zwrócił się m.in. do Ministerstwa Cyfryzacji i samorządu komorniczego - poinformowało w środę Biuro RPO.

Reklama


Reklama


Śledztwo w sprawie podejrzenia nieuprawnionego wykorzystania danych z systemu PESEL przez pięć kancelarii komorniczych, m.in. z Warszawy i Łodzi, Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła przed kilkoma dniami. Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu Ministerstwa Cyfryzacji.

"Obecnie nie ujawniono przypadku udostępnienia danych osobowych z rejestru PESEL osobom nieuprawnionym" - informowała prokuratura we wtorkowym komunikacie. Sprawę badają też resorty cyfryzacji i sprawiedliwości oraz samorząd komorniczy.

"RPO z uwagą obserwuje przebieg działań podejmowanych w tej sprawie przez organy państwa i instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo danych osobowych" - napisano w komunikacie RPO Adama Bodnara.

Dodano w nim, że w związku z tym rzecznik skieruje do: Ministerstwa Cyfryzacji, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Krajowej Rady Komorniczej oraz Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych wnioski o przedstawienie informacji, na jakim etapie znajduje się wyjaśnianie sprawy oraz co udało się do tej pory ustalić.

"Zależnie od rozwoju sytuacji, w Biurze RPO analizowane będą fakty i podejmowane stosowne działania. Ich celem będzie zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa oraz wsparcie w sytuacjach, gdyby doszło do wykorzystania danych osobowych w sposób niezgodny z prawem. Rzecznik ma przy tym nadzieję, że nie będzie takiej konieczności" - zaznaczono w komunikacie RPO.

Zapewniono, że jednocześnie rzecznik będzie analizował, czy obywatele posiadają już teraz w pełni dostępne procedury zabezpieczenia się przed odpowiedzialnością finansową, gdyby ktoś skorzystał z ich danych w sposób nieuprawniony.

"Zbierając dane osobowe, państwo nakłada na siebie bezwzględny obowiązek ich ochrony. Informacje z bazy PESEL nigdy nie powinny trafić w niepowołane ręce" - przypomniał RPO.

Resort cyfryzacji w zawiadomieniu wskazywał, że konkretni komornicy pobierali miesięcznie od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy rekordów z bazy PESEL. We wtorek minister cyfryzacji Anna Streżyńska zapewniła, że nie było żadnego wycieku danych, żadnego cyberataku na dane w zbiorach PESEL. Zapowiedziała jednocześnie audyt oprogramowania, którego używają komornicy do pobierania danych osobowych z bazy PESEL.

"Dotychczas nie stwierdzono, by doszło do niewłaściwego wykorzystania danych z systemu PESEL, nie ma powodów do niepokoju" - mówił rzecznik MS Sebastian Kaleta.

Także prezes Krajowej Rady Komorniczej Rafał Fronczek mówił PAP, że "na razie w tej sprawie nic nie wskazuje na wyciek danych lub ich kradzież". Przypominał, że dopiero w listopadzie 2015 r. weszły w życie przepisy wyrównujące wpływ spraw do komorników. Wcześniej bowiem następowała znaczna koncentracja dużej części spraw egzekucyjnych w 10 proc. kancelarii komorniczych. Po zmianie prawa komornik wybrany przez wierzyciela m.in. musi - od 1 stycznia 2016 r. - odmówić prowadzenia sprawy, gdy wpływ wszystkich spraw do jego kancelarii w danym roku przekroczy 10 tysięcy.

Tymczasem - jak zaznaczał Fronczek - postępowanie dotyczy czasu od marca 2015 r. "Największa kancelaria objęta sprawą miała roczny wpływ około 1 mln spraw, zaś pozostałe kilkaset tysięcy. Wystąpienie o zapytanie w każdej sprawie, czyli z około milionem zapytań nie jest niczym nadzwyczajnym" - oceniał.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • RPO czyli rozumienie po (nieszczęściu)(2016-08-31 20:43) Odpowiedz 10

    RPO zrozumie co się stało, gdy przy użyciu jego danych z rejestru Pesel oraz wzoru podpisu ze zbiorów Inpostu albo Poczty - bo również podpisów nikt ich nie chroni - ktoś uzyska, choćby za granicą, np. kartę kredytową, a pan Rzecznik otrzyma wezwanko do zapłaty. Oby tylko było go stać na opłaty sądowe i adwokatów, także zagranicznych.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama