RPO zaskarżył do trybunału art. 137 par. 2 ustawy z 28 stycznia 2016 r. – Prawo o prokuraturze. Zgodnie przepisami znowelizowanej niedawno ustawy „za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu, prokurator odpowiada dyscyplinarnie”. Jednak ustawodawca wyłącza tego rodzaju odpowiedzialność ze względu na szczególne okoliczności. Zgodnie z brzmieniem zaskarżonego przez RPO przepisu, „nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego działanie lub zaniechanie prokuratora podjęte wyłącznie w interesie społecznym”. Tymczasem, jak wskazuje RPO, pojęcie „interesu społecznego” jest bardzo nieostre i jak dotąd nie zostało jasno zdefiniowane w żadnym przepisie prawa.

Ponadto decyzję co do oceny zachowania prokuratora ustawodawca pozostawił nie sądom, ale rzecznikom dyscyplinarnym. Ci zaś podlegają ministrowi sprawiedliwości – prokuratorowi generalnemu. "Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której rzecznik dyscyplinarny niższego szczebla będzie konsekwentnie obstawał przy stanowisku, że należy wszcząć i prowadzić postępowanie dyscyplinarne wobec innego prokuratora, który w opinii prokuratora generalnego działał w okolicznościach wyłączających bezprawność tego czynu"- wskazuje RPO. W konsekwencji, to od woli ministra sprawiedliwości, który jest reprezentantem władzy wykonawczej, zależeć będzie niejako "ułaskawienie" prokuratora.

RPO wskazuje też, że przyznanie rzecznikowi dyscyplinarnemu prawa do oceny, za jakie działania prokurator nie powinien ponieść odpowiedzialności dyscyplinarnej, może spowodować, że w zależności od sytuacji uwzględniony zostanie albo interes całego społeczeństwa, albo jedynie interes grupy środowiskowej lub zawodowej (np. prokuratorów). "Prawo zezwalające na uniknięcie odpowiedzialności dyscyplinarnej prokuratora w zależności od arbitralnej decyzji rzecznika dyscyplinarnego podległego organowi władzy wykonawczej z pewnością nie buduje zaufania obywateli do państwa i prawa"- uważa rzecznik.

PS/źródło: RPO