statystyki

Dopingowicze za kraty

autor: Paulina Szewioła08.08.2016, 06:35; Aktualizacja: 08.08.2016, 09:34

Przepisy karne to mało skuteczne narzędzie do walki z dopingiem w sporcie. Mówią o tym eksperci, ale i pokazują statystyki.

Reklama


W sobotę oficjalnie ruszyło wielkie sportowe święto - XXXI Letnie Igrzyska Olimpijskie. A już kilkanaście godzin później polscy kibice mogli celebrować pierwszy medal (brąz Rafała Majki w kolarstwie szosowym) i pomstować na słabo spisującą się Agnieszkę Radwańską (ostatecznie odpadła w pierwszej rundzie singla). Chciałoby się powiedzieć: nareszcie! Bo ile można emocjonować się niedociągnięciami organizacyjnymi – brudnymi pokojami, zapchanymi sedesami, czy brakiem szyb w oknach w wiosce olimpijskiej. To wszystko zeszło teraz na dalszy plan. Od jednego nie sposób jednak uciec – to problem dopingu. Przed IO prawdziwą burzę wywołał raport Światowej Agencji Antydopingowej WADA, z którego wynika, że w Rosji - w latach 2012–2015 - dochodziło do manipulowania wynikami badań sportowców i podmieniania ich próbek, a wszystko przy aktywnym udziale Ministerstwa Sportu, federalnych służb bezpieczeństwa, ośrodka przygotowań drużyny olimpijskiej oraz laboratoriów w Moskwie i w Soczi.

Problem niedozwolonego wspomagania w sporcie nie dotyczy jednak tylko Rosji. – Wiele państw Afryki i Azji wspiera systemu stosowania dopingu lub po prostu przymyka na takie procedery oko – mówił Michał Rynkowski, dyrektor Biura Komisji ds. Zwalczania Dopingu w Sporcie podczas konferencji pt. „Doping w sporcie w przededniu XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro”, która została zorganizowana w ubiegłą sobotę przez stołeczną ORA. Co ma wspólnego adwokatura ze sportem? Otwierający wydarzenie adw. Andrzej Orliński, wicedziekan izby warszawskiej podkreślał, że sportowców i adwokatów łączy przede wszystkim etyka i porównał zawodnika przyjmującego doping do mecenasa nierzetelnie prowadzącego sprawę.

Skala naruszeń dyscyplinarnych w obydwu przypadkach jest jednak nieporównywalna. W 2014 roku, na ponad 3 tys. przebadanych próbek Komisja ds. Zwalczania Dopingu w Sporcie stwierdziła 34 naruszenia przepisów antydopingowych, z kolei w 2015 wykryto 39 uchybień. Jednak najwięcej nieprawidłowości odnotowano w 2012 roku, gdzie stwierdzono 63 naruszenia na niespełna 3 tys. weryfikowanych próbek. – Blisko 50 proc. tych uchybień było związanych ze stosowaniem odżywek i suplementów diety. W większości zawodnicy nie byli jednak świadomi, że w tych produktach znajdują się substancje zabronione – tłumaczył Michał Rynkowski. Zaznaczył, że w takiej sytuacji sportowcy mogliby wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym przeciwko producentowi takiego produktu. Nie kojarzy jednak, aby któryś z zawodników z takiej możliwości skorzystał.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama