Tyle, że nie przesądziła ona o publikacji deklaracji w sieci. Propozycja taka znalazła się w najnowszej wersji projektu nowelizującego ustawę o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. W dokumencie pojawiły się ponadto nowe pomysły na regulacje dotyczące postępowań dyscyplinarnych.

Większa jawność

Najwięcej emocji budzi kwestia publikowania w sieci oświadczeń majątkowych sędziów i prokuratorów. Mają być one udostępniane w BIP nie później niż do 30 czerwca każdego roku – z zaczernieniem adresów nieruchomości czy np. dokładnych danych dotyczących posiadanych aut. Sami zainteresowani będą mogli wnioskować o objęcie ochroną przewidzianą dla informacji niejawnych również innych danych. W przypadku sędziów zadanie upubliczniania oświadczeń w BIP ma spaść na Krajową Radę Sądownictwa lub właściwego prezesa sądu apelacyjnego. Jeżeli zaś chodzi o prokuratorów, to odpowiedzialni mają za to być prokurator generalny oraz szefowie jednostek regionalnych i okręgowych.

Pomysł nie jest nowy. Podobne propozycje przedstawiał poprzedni rząd. I również wywoływały one kontrowersje. Zdeklarowanym przeciwnikiem zwiększania jawności jest KRS. Jej zdaniem może to bowiem wystawić sędziów na niebezpieczeństwo.

– Sędziowie często prowadzą sprawy z udziałem pozostających w konflikcie stron – w tym także przestępców. Publikowanie ich oświadczeń majątkowych w internecie może powodować liczne zagrożenia, w skrajnych przypadkach dla ich zdrowia czy życia, a także dla ich bliskich – tłumaczy Waldemar Żurek, rzecznik prasowy rady. Ale zaznacza, że KRS nie kwestionuje co do zasady samego obowiązku składania oświadczeń majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne.

W efekcie, aby obejrzeć oświadczenie, trzeba było składać formalne wnioski o informację publiczną. Sytuację zmienił prokurator krajowy Bogdan Święczkowski: zdecydował – wydając wewnętrzne zarządzenia – o publikacji deklaracji śledczych w internecie. Zarządzenia nie mają jednak mocy powszechnie obowiązującej jak ustawa czy rozporządzenie, toteż po zmianie władzy łatwo można by je zmienić.

– Sprawa oświadczeń majątkowych prokuratorów wywołała w ostatnim czasie sporo wątpliwości interpretacyjnych. Pojawiła się wykładnia, że fakt jawności takich oświadczeń wynikający wprost z przepisów nie oznacza obowiązku ich ujawnienia w sieci – zauważa Jacek Skała, szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

W rezultacie w dniu, w którym teoretycznie oświadczenia powinny się znaleźć na stronach internetowych, zamieściło je tylko kilka jednostek, m.in. Włocławek i Częstochowa. Prokuratorzy okręgowi, którzy opublikowali oświadczenia w sieci, spotkali się zresztą z zarzutami, że wyszli przed szereg.

– Dopiero interwencje Prokuratury Krajowej rozwiały wspomniane wątpliwości. Aby je jednak wyeliminować w przyszłości, niezbędne są zmiany legislacyjne i w takim kierunku zmierza projekt – podkreśla prokurator Skała.

Organizacje pozarządowe chwalą zmiany. – Jawności oświadczeń majątkowych to dobre rozwiązanie – uważa Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Jego zdaniem nie ma racjonalnych argumentów, które byłyby w stanie go przekonać, że oświadczenia np. radnych powinny być dostępne, a sędziów czy oskarżycieli – nie.

– Jeżeli określona osoba ma wpływ na życie innych, na wydatkowanie środków publicznych, to prewencyjne działania antykorupcyjne są zawsze pożądane. Brak równości w tej kwestii w Polsce jest znaczny. Następną grupą powinni być członkowie rządu, na co czekamy – komentuje Osowski.

Dyscyplinarki po nowemu

Projekt zawiera jednak jeszcze inne, nieznane w poprzedniej wersji rozwiązania. Dotyczą one przede wszystkim postępowań dyscyplinarnych. Jeżeli chodzi o te wytaczane prokuratorom, to najistotniejsza zmiana polega na tym, że akta zakończonych dyscyplinarek będą dostępne w trybie dostępu do informacji publicznej. – Związek popierał jawność postępowań dyscyplinarnych. Ten mechanizm jest korzystny dla prokuratorów, którym postawiono niesłuszne zarzuty – mówi Jacek Skała.

– Wiemy o wielu takich przypadkach, gdyż w ramach związku działa zespół obrońców dyscyplinarnych, co pozwala na pewnego rodzaju monitoring. Jednak najlepszym monitoringiem jest jawność – stwierdza szef ZZPiPP. I jako przykład nadużyć na tym polu podaje sprawę Amber Gold i sejmową wypowiedź Andrzeja Seremeta, w której pochwalił się on poleceniem wszczęcia postępowań dyscyplinarnych wobec niektórych prokuratorów. – Niestety wydaje się, że wszczęto je nie wobec tych, którzy najwięcej zawinili, a sprawy pokończyły się wyrokami uniewinniającymi – kwituje Skała.

Jawność dyscyplinarek pozytywnie ocenia też Szymon Osowski.

– Brak wiedzy o tym, jakie zapadają wyroki i dlaczego, nie buduje zaufania do korporacji zawodowych – mówi.

Dla sędziów resort szykuje jednak również zmiany zasad odpowiedzialności zawodowej: sąd dyscyplinarny będzie mógł orzekać karę łączną, gdy sędzia dopuści się kilku przewinień. I tak: w razie orzeczenia kary upomnienia i nagany orzeka się tę drugą, kary upomnienia i nagany podlegają łączeniu z innymi karami, przy czym jako karę łączną wymierza się wówczas tę surowszą. Projekt przewiduje też, że w sytuacji gdy na sędziego zostaną nałożone różne rodzajowo sankcje oraz kara złożenia z urzędu, to właśnie tę karę orzeka się jako karę łączną.

Skarga na przewlekłość po nowemu

Skarga na przewlekłość po nowemu

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Rzadko się zdarza, aby sędzia dopuścił się kilku deliktów. Poza tym sądy dyscyplinarne świetnie dają sobie radę z obecnie obowiązującymi przepisami – komentuje Marek Celej, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie. – Nie słyszałem, aby ta kwestia była np. powodem powstania rozbieżności w orzecznictwie sądów dyscyplinarnych. Nie za bardzo więc widzę uzasadnienie dla tego typu ingerencji ustawodawcy – mówi.

Projekt zawiera również regulacje odnoszące się do instytucji skargi na przewlekłość (patrz: grafika).

Etap legislacyjny

Projekt przekazany Stałemu Komitetowi Rady Ministrów