statystyki

Przedsiębiorca sp z o.o.: Jak traktować indywidualnych przedsiębiorców?

autor: Andrzej Kidyba19.07.2016, 09:47; Aktualizacja: 19.07.2016, 10:52
Przy problemie ograniczenia odpowiedzialności chodzi o to, aby przedsiębiorca mógł odpowiadać za zobowiązania powstałe tylko w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa

Przy problemie ograniczenia odpowiedzialności chodzi o to, aby przedsiębiorca mógł odpowiadać za zobowiązania powstałe tylko w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwaźródło: ShutterStock

Względy etyczno-socjalne i czysto gospodarcze przemawiają za tym, by przedsiębiorcę indywidualnego traktować na równi ze spółkami, to znaczy ani gorzej, ani lepiej.

Reklama


Reklama


Wprzedostatnim felietonie („Ten gorszy”, Prawnik z 24 maja 2016 r.) wskazywałem na uregulowania prawne sytuujące przedsiębiorcę osobę fizyczną w gorszej pozycji niż przedsiębiorców działających w oparciu o określone struktury organizacyjne przyobleczone w osobowość lub podmiotowość prawną. Jedną z takich sytuacji, które powodują, że jest on „tym gorszym”, jest jego nieograniczona odpowiedzialność osobista.

Na ograniczenie odpowiedzialności osoby fizycznej możemy patrzeć z kilku punktów widzenia. Między innymi osoba taka może ograniczyć swoją odpowiedzialność, tworząc bądź przystępując do jakiegoś bytu prawnego. Może to być spółka kapitałowa, w szczególności spółka jednoosobowa, spółka komandytowa, gdzie ograniczamy swoją odpowiedzialność jako komandytariusz do sumy komandytowej, spółka partnerska z ograniczeniem odpowiedzialności do czynności związanych z realizacją wolnego zawodu itd. Jednakże w istocie jest to ograniczenie odpowiedzialności wspólnika, a nie przedsiębiorcy, bo ten (spółka) odpowiada całym swoim majątkiem. Nie jest to więc stricte ograniczenie odpowiedzialności osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą. Do odpowiedzialności przedsiębiorcy osoby fizycznej odwołuje się bezpośrednio m.in. art. 33 k.s.h.

Przy problemie ograniczenia odpowiedzialności chodzi o to, aby przedsiębiorca mógł odpowiadać za zobowiązania powstałe tylko w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Może warto w tym miejscu zacytować profesora (wówczas doktora) Stefana Buczkowskiego, który już w 1937 r. pisał: „Nie ma żadnych powodów do tego, by przedsiębiorcę indywidualnego traktować pod względem jego odpowiedzialności inaczej niż przedsiębiorcę zbiorowego. Względy etyczno-socjalne i czysto gospodarcze (równość szans) przemawiają właśnie za tym, by traktować na równi ze spółkami, tzn. ani gorzej, ani lepiej”. To bardzo mądre zdanie mojego wielkiego poprzednika na stanowisku kierownika Katedry Prawa Gospodarczego i Handlowego UMCS w Lublinie powinno być więc wykorzystane w propozycji powrotu do koncepcji ograniczenia odpowiedzialności przedsiębiorcy. Niestety koncepcji, bo nie udało się wdrożyć pomysłu ograniczenia odpowiedzialności w szerszej skali.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama