statystyki

Kmieciak o nowelizacji k.p.a.: Koniec rutyny urzędniczej w postępowaniu administracyjnym

autor: Urszula Wróblewska13.07.2016, 07:27; Aktualizacja: 13.07.2016, 09:19
Prof. Zbigniew Kmieciak, sędzia NSA, przewodniczący zespołu ds. modernizacji k.p.a.

Prof. Zbigniew Kmieciak, sędzia NSA, przewodniczący zespołu ds. modernizacji k.p.a.źródło: DGP

- Włączenie do k.p.a. nowych instytucji – umowy administracyjnej i mediacji, które nie są osadzone w polskiej tradycji, będzie wymagało wielorakich przygotowań. Również przeprowadzenia szerokiej akcji szkoleniowej dla pracowników administracji - mówi w wywiadzie dla DGP prof. Zbigniew Kmieciak, sędzia NSA, przewodniczący zespołu ds. modernizacji k.p.a.

Reklama


Reklama


Panie profesorze, jak pan ocenia rządowy projekt nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego?

Niewątpliwie jest śmiały i zakrojony na dużą skalę. Rozluźnia gorset obecnej regulacji prawnej. Co więcej, zakłada stosunki partnerskie między organem administracji a jednostką. Minister rozwoju uwzględnił w znacznym stopniu wyniki prawie 4-letnich prac zespołu eksperckiego, który został powołany przez prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. W tych sprawach pozostajemy zresztą w stałym kontakcie z ministerstwem.

Jednak pana zespół nie proponował likwidacji w niektórych sprawach II instancji. Czy tego typu propozycja jest zgodna z konstytucją?

Art. 78 konstytucji nie wyraża expressis verbis zasady dwuinstancyjności. Stanowi tylko o prawie do zaskarżenia decyzji lub orzeczeń wydanych w pierwszej instancji. Ten przepis ma zastosowanie zarówno do postępowania administracyjnego jak i sądowoadministracyjnego. Z kolei art. 78 zdanie 2 konstytucji dopuszcza wyjątki od tej zasady. Wyłania się pytanie – jak duży może być margines odstępstw od niej.

Nie boi się pan, że wyjątek stanie się regułą i w efekcie wrócimy do jednoinstancyjnego postępowania?

Pamiętajmy że w obecnym stanie prawnym mamy dwuinstancyjne postępowanie administracyjne i dwuinstancyjne postępowanie sądowo-administracyjne. Łącznie daje to cztery instancje. Biorąc pod uwagę czas załatwiania spraw i kasacyjny charakter orzeczeń wydawanych przez sądy administracyjne i bardzo często – także organy drugiej instancji, należy postulować zachowanie względnej równowagi pomiędzy wartościami, które ma realizować nowoczesna procedura. Z jednej strony musimy dbać o gwarancje procesowe służące jednostce, z drugiej zaś powinniśmy kierować się zasadami pragmatyzmu procesowego. Jeśli postępowanie administracyjne ciągnie się wiele miesięcy, a potem mamy jeszcze długotrwałe postępowanie sądowoadministracyjne, to niewątpliwie cierpi na tym interes strony i pewność obrotu prawnego. W moim przekonaniu bardzo dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie tzw. ochrony opcjonalnej, czyli pozostawienie stronie niezadowolonej z wydanej decyzji wyboru drogi ochrony. Mogłaby ona decydować się na drogę administracyjną i dopiero potem wnieść skargę do sądu administracyjnego w przypadku niekorzystnego rozstrzygnięcia, albo od razu uruchomić drogę sądową. Każdy z tych wariantów ma jednak swoje wady i zalety. Wybranie drogi administracyjnej pozwalałoby na merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy i zaoszczędzenie kosztów postępowania. Generalnie byłbym za tym, aby jednak zachować odwołania typu niedewolutywnego, czyli kierowane do tego samego organu, który wydał decyzję, formalizując jedynie treść odwołań. Jeśli bowiem byśmy zobowiązali stronę do tego, aby w takim odwołaniu sformułowała konkretne zarzuty przeciwko treści decyzji, wskazała dowody na poparcie tych zarzutów i określiła zakres żądania, to również organowi, który by ponownie rozpatrywał sprawę bardzo ułatwiłoby to podjęcie właściwego rozstrzygnięcia. W przypadku niepowodzenia strona miałyby jeszcze otwartą drogę sądową. Na pewno będę zachęcał rząd do rozważenia tej możliwości, która skądinąd jest dobrze znana innym ustawodawstwom.


Pozostało jeszcze 76% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Alek(2016-07-13 12:50) Odpowiedz 10

    "Łącznie daje to cztery instancje" Expert zapomniał, że jeszcze są postępowania nadzwyczajne... wiec dochodzą kolejne 4 instancje. Problemem nie jest dwuinstancyjnosc postepowania administracyjnego, tylko nieudolnosc organow I instancji - jakosc orzekania jest fatalna oraz przestarzały k.p.a., no i organizacja NSA. Pare przykładow: 1. sprawa przechodzi wszystkie instancje adm. i sądowe, a strona korzysta z darmowego trybu nadzwyczajnego (zasadnie lub nie, ale i tak przysługuja srodki zaskarzenia w tym do sadu), 2. problem kosztow postep.adm. - patrz pkt 1 (darmowe tryby nadzywczajne), 3. proste sprawy WSA i NSA rozstrzyga w skladzie 3 sedziow (np. zawieszenie postepowania adm.)...

  • Wizygot(2016-07-21 03:21) Odpowiedz 10

    Każdy kto wydaje obecnie decyzje na "pierwszej linii" dobrze wie, że przeciętny polski interesant nie umie nawet napisać zwykłego podania, a co dopiero mówić o wyborze trybów, albo wskazywaniu przesłanek do wznowienia postępowania. I nie traktuje tego jako zarzutu wobec ludzi, bo skąd mają to wiedzieć i kto ich tego ma uczyć?Reforma i owszem wygląda pięknie, ale wykrzywią ją polskie realia. Skończy się na tym, że jeden Kowalski siedząc za biurkiem z drugim Kowalskim, który do niego przyjdzie (po partnersku) będą się biedzić, jak sklecić z ustaw i kpa szybkie postępowanie, w którym ten pierwszy ma tego drugiego o wszystkim informować i wszystko mu wyjaśniać, kiedy ten drugi i tak niczego nie rozumie i chce przede wszystkim takiego załatwienia sprawy, żeby jemu pasowało. A potem znów będzie winien szeregowy urzędnik w samorządzie, bo jest "nieudolny". Przewiduje ubywanie w kolejnych latach "udolnych" urzędników z tej "pierwszej linii", bo już teraz ludzie mają dosyć. Każdy kto będzie miał kompetencje żeby zmienić pracę na inną - zrobi to. Zostanie grupa oczekujących na emeryturę i młodzi, po studiach, którzy po krótkim czasie będą odchodzić, bo to już inne pokolenie i nie czuje powagi sprawy ( i może tak dla nich lepiej).

  • Kierownik robót elektrycznych(2016-09-23 20:43) Odpowiedz 00

    Nowelizacja KPA w zakresie milczacej zgody organu która jest fikcją pozytywnego zalatwienia sprawy i jest niezgodna z konstytucją RP (wyrok Kp 7/09 z 20 kwietnia 2011) w przypadku budowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego (dawniejsza nazwa budownictwo osób fizycznych) i powołania przez inwestora jedynie kierownika robót konstrukcyjno budowlanych pelniacego funkcję kierownika budowy i niepowolaniu kierowników robót elektrycznych i sanitarnych przy milczacej zgodzie organu (urzędnika państwowego) w ostatecznosci może okazać się zbrodnią przeciwko ludzkości zgodnie z Konwencją ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1952 roku oraz z Rzymskim Statutem Międzynarodowego Trybunału Karnego sporządzony w Rzymie dnia 17 lipca 1998 r. Dz. U. 2003 nr 78 poz 708 Ciekawe dlaczego w Polsce od 1966 roku przy budowie domu jednorodzinnego jest ustanowiony prze inestora w bardzo wielu przypadkach jedynie kierownik robót konstrukcyjno budowlanych posiadajacy decyzje uprawnienia budowlane branzy konstrukcyjno budowlanej i pełniący funkcję kierownika budowy a nie ma kierowników robót branżowych elektrycznych i sanitarnych posiadajacych decyzje uprawnienia budowlane branży odpowiednio elektrycznej i sanitarnej. Artykuł II. W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich: a) zabójstwo członków grupy, b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy, c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego, d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy, e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy. Artykuł III. Następujące czyny podlegają karze: a) ludobójstwo, b) zmowa w celu popełnienia ludobójstwa, c) bezpośrednie i publiczne podżeganie do popełnienia ludobójstwa, d) usiłowanie popełnienia ludobójstwa, e) współudział w ludobójstwie. Artykuł IV. Winni ludobójstwa lub któregokolwiek z czynów, wymienionych w Artykule III, będą karani bez względu na to, czy są konstytucyjnie odpowiedzialnymi członkami rządu, funkcjonariuszami publicznymi czy też osobami prywatnymi. Ogólnie mówiąc, ludobójstwo (wyniszczenie narodu) niekoniecznie oznacza natychmiastową destrukcję narodu, z wyjątkiem gdy jest ono dokonane przez masowe zabójstwa wszystkich członków tego narodu. W naszym zamiarze powinno ono oznaczać raczej skoordynowany plan różnych działań nakierowanych na destrukcję podstawowych fundamentów życia grup narodowych, celem unicestwienia tych właśnie grup. Celami takiego planu może być dezintegracja instytucji politycznych i społecznych, kultury, języka, uczuć narodowych, religii oraz ekonomicznej egzystencji grup narodowych, zniszczenie osobistego bezpieczeństwa, wolności, zdrowia, godności a nawet życia jednostek należących to tych grup. Ludobójstwo (wyniszczenie narodu) wymierzone jest przeciwko grupie narodowej jako całości i działania z nim związane są nakierowane przeciwko jednostkom, nie w całej ich masie, ale przeciwko nim jako członkom tej grupy narodowej. Źródło: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Konwencja_ONZ_w_sprawie_zapobiegania_i_karania_zbrodni_ludobójstwa Nawet NIK przesłał swoj raport - Realizacja zadan przez organy nadzoru budowlanego przesłał min. do biura bezpieczeństwa narodowego. https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-nadzorze-budowlanym.html

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama