statystyki

Królikowski: Obrona znów ma przeciwko sobie sąd i prokuratora

autor: Ewa Ivanova27.06.2016, 07:37; Aktualizacja: 27.06.2016, 09:26
prawo

Nie jestem zwolennikiem obecnego podziału ról w procesie - mówi Królikowski. źródło: ShutterStock

Sąd ma zidentyfikować wszystkie wątpliwości i dopiero, gdy nie będzie ich w stanie przełamać, zadziała domniemanie niewinności - mówi w rozmowie z DGP profesor Michał Królikowski, partner w kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni, były wiceminister sprawiedliwości.

Reklama


Reklama


Od 15 kwietnia obowiązują nowe zasady uzupełniania śledztw na etapie sądowym. Jak to teraz wygląda?

Obecnie to sąd decyduje, co zrobi z materiałem, który przygotował prokurator. Znowu, jak przed 1 lipca 2015 r., to sąd – a nie strony – stał się bezpośrednio odpowiedzialny za dojście do prawdy i przeprowadzenie postępowania dowodowego. Wprowadzenie możliwości usunięcia braków w śledztwie na etapie sądowym jest konsekwencją odejścia od modelu procesu, w którym dominowały elementy kontradyktoryjne. Obecne przepisy ukierunkowują sąd na działanie w interesie tego, kto przedstawia akt oskarżenia. Obrona ma więc dziś – modelowo – przeciwko sobie sąd i prokuratora. To jest konsekwencja art. 5 kodeksu postępowania karnego, w którym na powrót pojawiło się sformułowanie, że „niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego”. Sąd ma więc zidentyfikować wszystkie wątpliwości i dopiero, gdy nie będzie ich w stanie przełamać, domniemanie niewinności zadziała finalnie na korzyść oskarżonego.

Pan jest zwolennikiem tego sukcesywnego wzmacniania roli prokuratora w procesie?


Pozostało jeszcze 55% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • jorry123(2016-06-27 10:05) Odpowiedz 40

    Panie Królikowski nie trzeba było odwlekać reformy w czasie. Przesuneliście wszystko o pół roku na życzenie prokuratury i ona pierwsza wbiła reformie nóż w plecy.... Źle się stało, ale to wówczas w ministerstwie zabrakło rozwagi i kogoś mądrego, któ powiedziałby, że tak długo z reformą nie ma co zwlekać, bo to jedna z niewielu reform pozytywnych, jakie wówczas w ministerstwie wymyślono.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama