W postanowieniu prokurator uznał, że działanie premier Beaty Szydło nie wypełniało znamion przestępstwa z art. 231 par. 1 kodeksu karnego ( niedopełnienie obowiązków). Zdaniem prokuratury brak publikacji wyroku nie spowodował szkody w interesie publicznym lub prywatnym.

HFPC nie zgadza się z tą tezą. W zażaleniu na postanowienie HFPC zarzuciła prokuraturze naruszenie co najmniej kilku przepisów kodeksu postępowania karnego, w tym zasad: swobodnej oceny dowodów oraz obiektywizmu.

W ocenie HFPC odmowa publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego doprowadziła do powstania szkody o charakterze ustrojowym, politycznym, ekonomicznym, a także wizerunkowym. - Bezpośrednim rezultatem takiego zachowania organów władzy jest znaczne ryzyko powstania dualizmu prawnego, w którym jedne organy będą stosować się do orzeczeń TK, a inne mogą ich nie uznawać. Wpływa to wprost na bezpieczeństwo prawne jednostki – twierdzi Marcin Wolny, jeden z autorów zażalenia.

HFPC wskazała także, że prokuratura zastosowała nieadekwatny tryb badania sprawy. - Ustalenie wszystkich faktów wymagało wszczęcia postępowania przygotowawczego i co najmniej przesłuchania prezesa Rady Ministrów – dodaje Marcin Wolny. Zdaniem HFPC tylko wtedy można byłoby ocenić, czy postanowienie prokuratora było prawidłowe. W innym wypadku ustalenia organów ściągania muszą być uznane za przedwczesne.

PS/źródło: HFPC