No i stało się. Unia Europejska mieszała, mieszała w ochronie danych osobowych i zamieszała. Rewolucja w tym zakresie jest nieunikniona. Rozporządzenie, odpowiedzialne za przewrót w unijnym systemie ochrony danych osobowych, weszło w życie we wtorek. Można by rzec, że teraz już nic nie będzie takie samo.

No dobrze, z tym „teraz” to trochę przesadziłam, bo nowe unijne przepisy – jednakowe dla całej UE – mają być stosowane we wszystkich państwach członkowskich od 25 maja 2018 r. Ale te dwa lata to dużo i mało, bo skala zmian jest ogromna. Choć mamy do czynienia z rozporządzeniem unijnym, które przecież stosujemy wprost, to trzeba będzie zmienić nasze polskie prawo. Nie bez znaczenia jest też to, że za niedostosowanie się do nowych regulacji przewidziano dotkliwe kary. Sięgać one mogą nawet 20 mln euro lub 4 proc. obrotu przedsiębiorstwa. Zatem im wcześniej opanujemy nowe reguły gry, tym lepiej dla nas.

A Unia Europejska postawiła sobie za cel ujednolicić ochronę danych osobowych we wszystkich państwach członkowskich i wprowadzić nowe, wspólne rozwiązania dopasowane do postępu technologicznego, a w szczególności do wszechobecnej cyfryzacji i transgranicznego świadczenia usług.

Rozporządzenie wprowadza m.in. nową definicję zgody na przetwarzanie danych osobowych i określa wymogi dotyczące sposobu jej wyrażenia. Te ostatnie są odrębnie regulowane w przypadku dzieci. One zostały objęte specjalną ochroną. Dlatego od 2018 r. dziecko, by założyć konto w mediach społecznościowych, będzie musiało mieć zgodę rodziców. A gdy dorośnie – usunie niewygodne wpisy. Pozwoli mu na to rozszerzone i potwierdzone ostatecznie w rozporządzeniu prawo do bycia zapomnianym.

Co ciekawe, nowe unijne przepisy będą dotyczyły wszystkich firm, także tych spoza wspólnoty. Dzięki temu, gdy np. Facebook nie usunie danych obywatela UE, to ten na jego działalność będzie mógł się poskarżyć w swoim kraju. A nie – jak dziś – w Irlandii czy USA, gdzie znajduje się siedziba FB. Ale unijne rozporządzenie to także wiele dodatkowych obowiązków dla przedsiębiorców. Jakich? Szczegóły w sekcji Firma i prawo.

A w części podatkowej Jednolity Plik Kontrolny i rewolucja w podatkowym raportowaniu. Jeśli chcą się Państwo dowiedzieć, jakie niespodzianki czekają podatników, którzy za pośrednictwem JPK będą dostarczać fiskusowi księgi podatkowe oraz dowody księgowe, to zachęcam do lektury. Czas najwyższy uporządkować wiedzę i rozwiać wątpliwości. Na pierwszy ogień idą duzi przedsiębiorcy. Oni Jednolity Plik Kontrolny zastosują już od lipca.©?

źródło: Dziennik Gazeta Prawna