Sprawa zaczęła się od wywiadu dyrektora Zaradkiewicza dla "Rzeczpospolitej". W rozmowie z gazetą stwierdził on, że "nie każdy akt, który jest wydany przez sędziego, a może to dotyczyć także sędziów TK, może być obiektywnie potraktowany jako orzeczenie."

Dodał także, że nie ma dziś rozwiązań prawnych, które pozwoliłyby stwierdzić, że orzeczenie TK jest pozbawione wad.

Zaradkiewicz mówił też, że konstytucja rzeczywiście mówi o "ostateczności" orzeczeń trybunału, jednak nie precyzuje, co to oznacza. A to jego zdaniem pozwala stwierdzić, że każde orzeczenie - także autorstwa TK - podlega weryfikacji.

Trybunał zareagował na te słowa w komunikacie opublikowanym na swojej stronie. "Postępowanie Pana Kamila Zaradkiewicza, jako pracownika Biura TK i urzędnika państwowego, ocenione zostało jako nieprofesjonalne i naruszające standardy służby publicznej, a w rezultacie oznaczające utratę zaufania do Niego jako dyrektora Zespołu."

W konsekwencji szef Biura TK zaproponował Zaradkiewiczowi "dobrowolne rozważenie rezygnacji ze stanowiska, ale nie z pracy w Biurze TK."

Po tym komunikacie, grupa posłów PiS wystąpiła do rzecznika praw obywatelskich o „zbadanie zasadności nałożonego na (...) dyrektora Zaradkiewicza zakazu wypowiadania się w mediach publicznych oraz skierowanej do niego propozycji ustąpienia z dotychczas pełnionej funkcji, z punktu widzenia zgodności tych działań ze standardami ochrony praw człowieka wynikającymi z Konstytucji RP, ustaw oraz europejskiej konwencji praw człowieka."

Rzecznik podjął sprawę i bada, jak wygląda kwestia prawa urzędników do wyrażania swoich opinii.

Sprawdza więc, jakie standardy obowiązują obecnie w służbie cywilnej, służbie zagranicznej, Kancelarii Sejmu RP, Kancelarii Senatu RP, Trybunale Konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym i Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Rzecznik pyta m.in. czy w tych instytucjach obowiązują wewnętrzne zasady dotyczące kontaktów z mediami, i czy te procedury zostały opracowane na podstawie przepisów prawa powszechnie obowiązującego.

RPO chce wiedzieć także, czy te zasady różnią się w zależności od zajmowanego stanowiska, oraz czy uwzględniają one standardy dotyczące wolności wyrażania swoich poglądów wynikające z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w tym m.in. wyrok w sprawie Wojtas-Kaleta przeciwko Polsce (skarga nr 20436/02), czy w sprawie Fuentes Bobo przeciwko Hiszpanii (skarga nr 39293/98).

PS/źródło: RPO