statystyki

Ustawa antyterrorystyczna: Wszystkie wpadki duże i małe

autor: Piotr Szymaniak14.05.2016, 20:00
Prace nad ustawą antyterrorystyczną toczą się w błyskawicznym tempie.

Prace nad ustawą antyterrorystyczną toczą się w błyskawicznym tempie. źródło: ShutterStock

Brak realnej kontroli zewnętrznej, zwłaszcza sądowej, to wada albo niedopracowanie tej ustawy. Z prawa Murphy’ego wynika jedno – i to się zawsze sprawdzało w mojej pracy – że jak się ma coś zdarzyć, to stanie się to w piątek o 17 na początku pięknego weekendu, kiedy kogoś decyzyjnego trudno jest dorwać - mówi w wywiadzie dla DGP Dariusz Deptała, dyrektor regionalny Krajowego Stowarzyszenia Ochrony Informacji Niejawnych i Stowarzyszenia Wspierania Bezpieczeństwa Narodowego. Wieloletni naczelnik Wydziału do Zwalczania Aktów Terroru Centralnego Biura Śledczego KGP. Były sekretarz międzyresortowego zespołu ds. zagrożeń terrorystycznych, współtwórca Narodowego Programu Antyterrorystycznego Rzeczypospolitej Polskiej na lata 2012–2016. Współautor koncepcji zabezpieczenia Euro 2012 przeciwko zagrożeniom CBRN. Pracował nad wcześniejszymi projektami ustawy antyterrorystycznej.

Reklama


Reklama


Prace nad ustawą antyterrorystyczną toczą się w błyskawicznym tempie. Projekt ograniczający prawa obywatelskie i zwiększający uprawnienia służb nie został poddany żadnym konsultacjom. Rząd tłumaczy pośpiech tym, że nowe prawo musi wejść w życie przed lipcowymi Światowymi Dniami Młodzieży (ŚDM) w Krakowie i szczytem NATO w Warszawie. Ustawa ma wejść w życie 1 czerwca. Czy to możliwe, że służby do zabezpieczania tych imprez w ogóle zdążą skorzystać z nowych narzędzi?

Zdecydowanie nie zdążą. Z mojego doświadczenia w zabezpieczaniu dużych imprez wynika, że przygotowuje się je na rok, półtora, a nawet dwa lata wcześniej. W przypadku Euro 2012, które było trochę innej rangi wyzwaniem, zespoły ds. bezpieczeństwa opracowywały swoje plany przez ponad dwa lata. Na miesiąc czy dwa przed startem dużej imprezy zapina się wszystko na ostatni guzik i dogrywa szczegóły. Oczywiście w trakcie każdej dużej imprezy może się pojawić nowa sytuacja kryzysowa, ale to nie jest czas na przebudowywanie całego systemu.

Czyli nawet jeśli pojawi się nowe zagrożenie, reaguje się na nie według wcześniej ustalonych schematów?

Przygotowuje się pewne algorytmy postępowania i zadania dla służb, które są umocowane w jakichś normach prawnych. Tak więc system zabezpieczania ŚDM powinien już od dawna istnieć. Teraz można go co najwyżej korygować, ale nie można go całkowicie przebudowywać. Natomiast trzeba pamiętać, że w takim systemie zabezpieczenia zagrożenie terrorystyczne jest tylko jednym z wielu elementów.

Jak ważnym?

Trudno to oceniać, bo każda sfera jest ważna. Przy tak wielkiej liczbie osób znaczącą rolę odgrywa właściwe zabezpieczenie medyczne. Oprócz tego mamy zagrożenia CBRN, czyli chemical, biological, radiological, nuclear. Inaczej mówiąc: wszelkie środki masowego rażenia. Takim jest np. przyjazd osoby chorej zakaźnie. Kilku terrorystów z chorobą wysoce zakaźną stwarza zagrożenie zarówno terrorystyczne, medyczne, jak i epidemiologiczne.

Czy ta ustawa realnie pomoże w zabezpieczeniu tych imprez?

Na razie mówimy jeszcze o projekcie. To raz. A dwa, ani pan, ani ja nie widzieliśmy przepisów wykonawczych, na podstawie których służby i instytucje opracują zarządzenia wewnętrzne. Proszę sobie samemu odpowiedzieć, czy wprowadzenie tego wszystkiego w życie niecałe dwa miesiące przed wydarzeniem realnie pomoże w zabezpieczeniu tych imprez?

Załóżmy więc, że ustawy nie da się wprowadzić. Czy w takim razie jesteśmy w stanie zapewnić bezpieczeństwo podczas ŚDM i szczytu NATO?

Tak. Służby mają duże doświadczenie zdobyte podczas wizyt papieży, głów państw, w tym prezydentów USA, Euro 2012, spotkań centralnych w czasie polskiej prezydencji w Radzie UE oraz dużych imprez muzycznych, np. Przystanku Woodstock. Ale jeszcze raz powtórzę – przy takich wydarzeniach zagrożenia terrorystyczne są jednymi z wielu potencjalnych. Zwykle bardziej realnym problemem jest pospolita przestępczość, choćby zwykłe kradzieże.

Czy wydarzyło się coś, co by wzmocniło zagrożenia terrorystyczne? W uzasadnieniu autorzy projektu powołują się na zamachy w Brukseli i Paryżu, jednak po żadnym z tych wydarzeń poziom zagrożeń terrorystycznych w naszym kraju nie został podniesiony.

To świadczy o tym, że służby nie uzyskały żadnej konkretnej informacji na ten temat. Natomiast w połowie marca Amerykanie informowali o potencjalnym zagrożeniu w Europie. Wymieniano wiele stolic jako miejsce potencjalnego ataku, w tym Warszawę. Z kolei na forach Państwa Islamskiego Polska jest uznawana za wroga ISIS. Nie wiem, czy ostrzeżenie służb USA było bardziej konkretne, nie mam już dostępu do informacji niejawnych. Osobiście wątpię. Problem z tego typu informacjami polega na tym, że one niewiele mówią. Nie precyzują miejsca, celu czy jakichkolwiek danych identyfikujących sprawcę potencjalnego ataku, dlatego nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do wprowadzenia jednego ze stopni alarmowych. Gdyby np. uzyskano bardziej konkretne informacje o planowanych zamachach na ŚDM, to już byłoby jakieś uzasadnienie dla podwyższenia gotowości.


Pozostało jeszcze 76% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • o tym się nie mówi(2016-06-20 14:50) Odpowiedz 00

    ABW będzie mogła prowadzić testy penetracyjne wszystkich systemów informatycznych, z wykorzystaniem dowolnych programów komputerowych, w tym nielegalnych. Będzie miała dostęp do danych i informacji zgromadzonych w rejestrach publicznych i ewidencjach z możliwością ich modyfikacji przy użyciu nielegalnego oprogramowania przystosowanego do popełnienia przestępstw (art. 269b kk). W imię walki z terroryzmem będzie mogła sobie pozwolić na bardzo dużo, zbyt dużo. 7. ABW może wytwarzać lub pozyskiwać urządzenia lub programy komputerowe, o których mowa w art. 269b Kodeksu karnego, oraz ich używać w celu określenia podatności ocenianego systemu na możliwość popełnienia przestępstw, o których mowa w art. 165 § 1 pkt 4, art. 267 § 3, art. 268a § 1 albo 2 w związku z § 1, art. 269 § 2 albo art. 269a Kodeksu karnego. 8. Używając urządzeń lub programów komputerowych, o których mowa w ust. 7, ABW może uzyskać dostęp do informacji dla niej nieprzeznaczonej, przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, lub może uzyskać dostęp do całości lub części systemu teleinformatycznego. ABW będzie posiadała hasła do zabezpieczeń sieci komputerowych i komputerów w bankach, GPW, NFZ itp. (wszystkich systemów informatycznych) również zwykłego Kowalskiego. Art. 32b. 1. W przypadku powzięcia informacji o wystąpieniu zdarzenia o charakterze terrorystycznym dotyczącego systemów lub danych, o których mowa w art. 32a ust. 1, Szef ABW może żądać od podmiotów, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2a, przedstawienia informacji o budowie, funkcjonowaniu oraz zasadach eksploatacji posiadanych systemów teleinformatycznych, w tym informacji obejmujących hasła komputerowe, kody dostępu i inne dane umożliwiające dostęp do systemu, oraz ich używanie, w celu zapobiegania, reagowania na zdarzenia o charakterze terrorystycznym dotyczące systemów lub danych, o których mowa w art. 32a ust. 1, a także zapobiegania i wykrywania przestępstw o charakterze terrorystycznym w tym obszarze oraz ścigania ich sprawców.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama