statystyki

Przetarg na rządowe limuzyny: BOR zbyt rygorystycznie ocenił BMW

autor: Sławomir Wikariak04.04.2016, 07:34; Aktualizacja: 04.04.2016, 10:28
Jak informowaliśmy już w GazeciePrawnej.pl, Biuro Ochrony Rządu bezpodstawnie odrzuciło ofertę dilera BMW w przetargu na dostawę 20 limuzyn, które mają być wykorzystane podczas szczytu NATO.

Jak informowaliśmy już w GazeciePrawnej.pl, Biuro Ochrony Rządu bezpodstawnie odrzuciło ofertę dilera BMW w przetargu na dostawę 20 limuzyn, które mają być wykorzystane podczas szczytu NATO.źródło: ShutterStock

Wyrok nakazujący powtórzenie wyboru ofert w przetargu na rządowe limuzyny pokazuje, że drobne uchybienia nie dyskwalifikują oferty i można je naprawić poprzez zwykłe wyjaśnienia

Reklama


Reklama


Jak informowaliśmy już w GazeciePrawnej.pl, Biuro Ochrony Rządu bezpodstawnie odrzuciło ofertę dilera BMW w przetargu na dostawę 20 limuzyn, które mają być wykorzystane podczas szczytu NATO. Dotarliśmy do szczegółów tego rozstrzygnięcia. Potwierdza ono, że błahe błędy w ofercie nie mogą być pretekstem do jej dyskwalifikacji.

BOR odrzuciło najtańszą i gwarantującą najdłuższy serwis ofertę z powodu jej niezgodności ze specyfikacją. Zaważyły dwie pozycje. Pierwsza dotyczyła sygnałów uprzywilejowania w ruchu drogowym: diler podał w ofercie ich typ i moc, nie wskazał natomiast producenta. Z kolei w pozycji dotyczącej serwisowania wpisał „tak” (na potwierdzenie, że punkty serwisowe mieszczą się w Warszawie), ale nie podał konkretnych adresów.

– To były tak błahe uchybienia, że należało je skorygować w trybie wyjaśnień. Tymczasem zamawiający zachował się tak, jakby przetarg był organizowany przed kilkunastu laty, kiedy rzeczywiście panował tak duży formalizm, że oferty odrzucano za brak przecinka – tłumaczy Jan Roliński, adwokat z kancelarii WKB Wierciński Kwieciński Baehr, która reprezentowała BMW Auto Fus.

– Po to w 2008 r. zmieniono przepisy, by tak drobne błędy nie eliminowały korzystnych ofert – dodaje.

Oferta BMW Auto Fus była o pół miliona złotych tańsza od tej złożonej przez spółkę Porsche Inter Auto Polska, która zaproponowała Audi. Pierwszy z dilerów zaoferował cenę 7,6 mln zł i 72 miesiące gwarancji, drugi 8,1 mln zł i 25 miesięcy gwarancji.

Co znamienne, ofertę BMW odrzucono cztery dni po wypadku prezydenckiej limuzyny tej marki, podczas którego pękła opona. BOR zapewnia jednak, że nie miało to żadnego związku z ogłoszonym miesiąc wcześniej przetargiem, a o dyskwalifikacji oferty zadecydowały wyłącznie przesłanki prawne.

Konieczne wyjaśnienia

Krajowa Izba Odwoławcza uznała jednak, że nie było podstaw do odrzucenia oferty.

– Nie mieliśmy do czynienia z takiego rodzaju błędami, które by ją bezwzględnie dyskwalifikowały i których nie można wyjaśnić w odpowiedniej procedurze. Z oferty można wywnioskować, jakiego rodzaju produkt w przypadku sygnalizacji zaoferowano oraz gdzie wykonywany będzie serwis aut – wyjaśnia Justyna Tomkowska, rzecznik prasowy KIO.

– Jeżeli nawet nie były to informacje podane wprost, to zamawiający, zadając wykonawcy pytanie, może uzyskać potwierdzenie niezbędnego zakresu informacji, którego wymagał w ofercie. Jednocześnie wyjaśnienia te, w ocenie izby, nie powinny w istotny sposób zmienić lub też wpłynąć na treść oferty – dodaje.

Skład orzekający nakazał unieważnienie wyboru oferty i wezwanie BMW Auto Fus do złożenia wyjaśnień w trybie art. 87 ust. 1 ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164). Przepis ten pozwala na takie wyjaśnienia, ale jednocześnie zabrania prowadzenia między zamawiającym a wykonawcą negocjacji dotyczących złożonej oferty. Ten właśnie argument wskazywał podczas rozprawy BOR: jego zdaniem ponieważ zabrakło pewnych informacji, to nie może on ich sam dopisać, gdyż oznaczałoby to ingerencję w treść oferty.

Ponowna ocena

KIO nie podzieliła tej argumentacji. Jej zdaniem doprecyzowanie pewnych danych nie musi oznaczać złożenia nowego oświadczenia wykonawcy. Oferta potwierdza bowiem spełnienie wymagań, a to stanowi meritum oświadczenia. O niezgodności ze specyfikacją można mówić tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z rzeczywistą jej sprzecznością.

– Wyrok ten wpisuje się w ustaloną linię orzeczniczą, zgodnie z którą drobne, formalne uchybienia nie mają wpływu na ważność oferty. Obowiązkiem zamawiającego jest wyjaśnienie ewentualnych niedomówień. Jeśli nie ma pewności, że treść oferty jest niezgodna z treścią specyfikacji, to nie może podejmować decyzji o jej odrzuceniu – podkreśla Jan Roliński.

BOR musi teraz wezwać dilera BMW do złożenia wyjaśnień, a po ich otrzymaniu jeszcze raz ocenić ofertę pod kątem zgodności ze specyfikacją

ORZECZNICTWO

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 30 marca 2016 r., sygn. akt 391/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama