statystyki

Byłe kierownictwo CBA ułaskawione i niewinne. Łętowska: To harmonijna współpraca władz

autor: Piotr Szymaniak31.03.2016, 08:23; Aktualizacja: 31.03.2016, 09:13
Sędzia Grażyna Puchalska/PAP/Tomasz Gzell

Sędzia Grażyna Puchalska/PAP/Tomasz Gzellźródło: PAP/EPA

Najpierw prezydent ułaskawił Mariusza Kamińskiego – dziś ministra koordynatora ds. służb specjalnych – a teraz sąd, rozpatrując apelację, uchylił wyrok skazujący i umorzył postępowanie. Mariusz Kamiński i trzej inni funkcjonariusze zostali skazani w maju 2015 r. na trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności za przekroczenie uprawnień w czasach, gdy kierowali Centralnym Biurem Antykorupcyjnym. Miało do tego dojść w związku z aferą gruntową.

Reklama


Reklama


Wyrok nie był prawomocny, bo zarówno skazani, jak i pokrzywdzeni (m.in. rodzina Andrzeja Leppera) wnieśli apelację. Zanim jednak sąd II instancji ją rozpoznał, byłe kierownictwo CBA zostało ułaskawione przez prezydenta Andrzeja Dudę, mimo że postępowanie co do winy skazanych nie zostało wówczas jeszcze zakończone.

Pomimo aktu łaski – który nawet w razie prawomocnego skazania miał sprawiać, że kara i tak nie zostanie wykonana – warszawski sąd okręgowy rozpoznał wczoraj apelację merytorycznie. Zarówno obrona, jak i prokurator wnosili o umorzenie postępowania ze względu na prezydenckie ułaskawienie. To samo postulowali pełnomocnicy większości pokrzywdzonych, mających też status oskarżycieli posiłkowych. Pełnomocnik rodziny Leppera (który w apelacji domagał się surowszej kary) wnosił zaś o odroczenie rozprawy w celu umożliwienia pojednania oskarżonych z pokrzywdzonymi. Mecenas Robert Marciniak, pełnomocnik innego pokrzywdzonego, domagał się z kolei rozpoznania sprawy niezależnie od aktu łaski.

Ostatecznie sąd uchylił wyrok sądu I instancji i umorzył postępowanie. Stwierdził, że wobec aktu łaski prezydenta postępowanie musi zostać zamknięte niezależnie od instancji, w której sprawa się znajduje.

Wyrok jest prawomocny, co w zasadzie kończy sprawę Mariusza Kamińskiego.

– Teoretycznie jest możliwość wniesienia kasacji od wyroku przez któregoś z oskarżycieli posiłkowych. Mógłby to też zrobić prokurator generalny lub rzecznik praw obywatelskich – wskazuje prof. Stanisław Waltoś z Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalista w zakresie postępowania karnego.

– W tym pierwszym przypadku jest to jednak mało prawdopodobne, bo prokuratorem generalnym jest przecież minister sprawiedliwości. Ale i w tym drugim byłoby to dziwaczne. Wniesienie kasacji do Sądu Najwyższego oznaczałoby działanie na niekorzyść oskarżonego – komentuje ekspert.

Sąd kierował się wizją harmonijnej współpracy władz

Prof. Ewa Łętowska sędzia, Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku

Sąd najwidoczniej kierował się wizją harmonijnej współpracy między poszczególnymi władzami – do czego zobowiązuje art. 10 konstytucji. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że występując przedwcześnie z inicjatywą prawa łaski wobec osoby nie skazanej prawomocnie, prezydent konstytucyjną zasadę podziału władz naruszył. Sam zresztą to przyznał, mówiąc w listopadzie 2015 r., że chciał uwolnić sądy od kłopotliwej sprawy. Teraz sądy, honorując kompetencję prezydenta do stosowania prawa łaski, starają się nie zaogniać konfliktu, którego same nie wywołały. Fakty dokonane przedwcześnie zostały uznane w imię spokoju prawnego.

Uderza mnie, że sąd wyraźnie powiedział, że stosuje wprost konstytucję. Oznacza to, że sąd uznaje własną kompetencję do bezpośredniego stosowania konstytucji. I to jest w tej sprawie pozytywne. Ale ja na miejscu sądu skierowałabym pytanie do Sądu Najwyższego. Są tam tęgie głowy. Szkoda szansy.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 30 marca 2016, sygn. akt X Ka 57/16

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • a(2016-03-31 09:38) Odpowiedz 2912

    Wspaniały komentarz prof. Łętowskiej. Zawsze przestrzegała prawa i nigdy nie dała się wmieszać w sprawy polityczne. A wielu próbowało. Pierwsza polska rzecznik praw obywatelskich (1987–1992). Odmawiała, zarówno działaczom komunistycznym, solidarnościowym i kościelnym. Zdecydowanie się przeciwstawiała próbom wmanipulowania urzędu i siebie jako sędzi, w bagno polityczne. I robiła to właśnie w formie jak w powyższym artykule.

  • Zbyszek(2016-03-31 09:29) Odpowiedz 1614

    " Ale ja na miejscu sądu skierowałabym pytanie do Sądu Najwyższego. Są tam tęgie głowy. " Czyli według Łętowskiej ten sąd był głupi.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • POLAK(2016-04-01 07:29) Odpowiedz 92

    KOLESIOSTWO I NEPOTYZM W WYDANIU PIS I PAD

  • prawnik(2016-03-31 14:07) Odpowiedz 91

    Wbrew tezie zawartej w artykule, sąd nie rozpoznał apelacji merytorycznie.

  • gerard(2016-03-31 17:35) Odpowiedz 96

    dla mnie sa to ułaskawieni przestepcy

  • wawa(2016-03-31 17:38) Odpowiedz 75

    co za bzdury jak byli niewinni to mieli czekać na apelacje a nie tylna furtka ułaskawieni

  • StAAbrA(2016-03-31 09:32) Odpowiedz 613

    Nie filharmonijna się odezwała .

  • Bert(2016-03-31 19:58) Odpowiedz 612

    Pani Łętowska plecie bzdury. Przykro to mówić w przypadku osoby z tytułem profesora, ale jak widać stopień naukowy nie chroni przed mówieniem głupstw. W sprawie ułaskawień jest tylko jeden przepis. To art.139 Konstytucji R.P. który brzmi : "Prezydent stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu." I TO JEST WSZYSTKO TYM TEMACIE. Cała reszta, to są dywagacje doktryny, która bywało, choć o możliwości ułaskawienia w sprawach nie zakończonych prawomocnie wypowiadała się krytycznie, TO NIGDY nie negowała takiego prawa Prezydenta. Bo jest to prawo szczególne, umocowane tylko i wprost w Konstytucji. Każdy przejaw represji karnej państwa na każdym etapie postępowania może być przedmiotem prawa łaski. Żaden poważny autor aż do obecnego casusu nie negował takiej interpretacji art.139 Konstytucji R.P. No ale jak widać "Opozycja totalna" rzuca się na głowy nawet ludziom, którzy powinni zachowywać jasność myślenia.

  • obserwator(2016-04-01 09:42) Odpowiedz 33

    ponoć wyroki sądu należy przyjąć i nie dyskutować, pan profesor o tym doskonale wie

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama