Wynika to wprost z art. 56a kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (k.p.w.). I wszystko jest proste, jeśli sprawa została zgłoszona policji: zażalenie można wówczas złożyć do prokuratury. Tymczasem – jak zauważa rzecznik praw obywatelskich – nie bardzo wiadomo, do kogo można się odwoływać, jeśli zgłoszenie trafiło do straży miejskiej, a ta nie skierowała sprawy do sądu.

Zgodnie z art. 20 ustawy o strażach gminnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1383 ze zm.) na zastosowanie i sposób przeprowadzenia czynności, o których mowa w art. 12 i art. 14 (m.in. czynności wyjaśniające, kierowanie wniosków o ukaranie do sądu, oskarżanie przed sądem czy wnoszenie środków odwoławczych), przysługuje zażalenie do prokuratora. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 5 czynności tych dokonuje się w trybie i zakresie k.p.w. Jednak art. 56a k.p.w. mówi z kolei, że zażalenie można wnieść do organu nadrzędnego. A tym dla straży miejskiej nie jest prokurator. Wskazuje na to art. 9 ust. 2 ustawy o strażach gminnych stanowiący, że nadzór nad ich działalnością w zakresie uprawnień, o których mowa w art. 12, sprawuje wojewoda przy pomocy komendanta wojewódzkiego policji działającego w jego imieniu.

Innymi słowy ustawa o strażach miejskich nakazuje funkcjonariuszom działać na zasadach określonych w k.p.w., ale jednocześnie określa organ, do którego świadek może wnieść zażalenie niezgodnie z k.p.w.

– Dlatego trudno jest jednoznacznie powiedzieć, kto jest organem nadrzędnym uprawnionym do rozpatrzenia zażalenia – przyznaje Krzysztof Szczucki z biura RPO, który w sprawie niespójnych przepisów zwrócił się do ministra sprawiedliwości.

– Problem polega na tym, że wojewoda nie jest organem procesowym i jego rola polegająca na rozpatrywaniu zażaleń w sprawie niewniesienia wniosku o ukaranie jest trudne do zaakceptowania. Bardziej sensowne jest przyjęcie, że powinien to robić prokurator, ale art. 20 precyzyjnie na taką możliwość nie wskazuje – tłumaczy prawnik.

To nie pierwsza interwencja RPO w sprawie stosowania art. 56a k.p.w. wobec strażników miejskich. W 2014 r. również zwracał on na to uwagę resortowi sprawiedliwości. Ówczesny wiceminister Michał Królikowski przyznał, że kwestionowana przez RPO regulacja nie jest jednoznaczna i może budzić wątpliwości w praktyce. Rozwiązaniem sprawy miała się zająć Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego, która pracowała nad nowelizacją k.p.w. Ta jednak przez obecnego ministra Zbigniewa Ziobrę została rozwiązana.