statystyki

Małżeństwo się rozpadło, ale dług pozostał. Co robić?

autor: Danuta Pawłowska21.03.2016, 19:00
Trudniej rozstać się z bankiem niż ze współmałżonkiem.

Trudniej rozstać się z bankiem niż ze współmałżonkiem. źródło: ShutterStock

Jestem w trakcie rozwodu, a w wyniku podziału majątku wspólne mieszkanie przypadnie mojemu mężowi. Czy kredyt pod hipotekę tej nieruchomości automatycznie będzie przepisany na niego – pyta pani Agnieszka.

Reklama


Reklama


Rozwód wcale nie oznacza oddzielenia grubą kreską przeszłości i rozpoczęcia nowego życia z czystą kartą. Trudniej rozstać się z bankiem niż ze współmałżonkiem. Umowa kredytowa podpisana przez oboje współmałżonków, przy majątkowej wspólnocie małżeńskiej będzie obowiązywać także po rozstaniu. Oczywiście para może dojść do porozumienia i podzielić się ugodowo zarówno majątkiem, nieruchomościami, jak i zobowiązaniami. Podziału majątku może także dokonać sąd w oddzielnym postępowaniu. Poza skrajnymi patologicznymi sytuacjami, nawet mimo dysproporcji w zarobkach, sąd będzie się starał podzielić wspólny majątek po równo. Jednak zajmie się tylko aktywami współmałżonków, a nie ich zobowiązaniami. Sąd nie nakazuje z automatu spłacić kredyt temu z małżonków, który dostał obciążoną nieruchomość. Umową kredytową rozporządzać może tylko kredytodawca. Bank oczywiście może się zgodzić na zmianę, tak aby dłużnikiem był już tylko jeden z pierwotnych kredytobiorców, który przejmie cały pozostały do spłaty dług. Takie porozumienie będzie skuteczne dopiero po podpisaniu aneksu w banku przez wszystkie strony.

Jeśli jednak nieruchomość otrzyma jeden z byłych współmałżonków, ale kredyt nie zostanie przejęty przez niego, to oboje nadal solidarnie odpowiadają przed bankiem. Można sobie wyobrazić sytuację, że obie osoby zgodnie spłacają raty. Jednak należy się także liczyć z tym, że taki podział dorobku sprzed rozwodu będzie generować kłopoty, szczególnie jeśli spłata jest rozpisana jeszcze na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Jeśli jedna ze stron nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, bank zwróci się do drugiej osoby, która podpisała umowę kredytową, i z jej majątku będzie chciał zaspokoić roszczenia. Komornik może egzekwować dług od obu osób, najpewniej zgłosi się tam, gdzie będzie mu łatwiej zaspokoić wierzyciela. Ani banku, ani komornika nie obchodzi, kto faktycznie dysponuje daną nieruchomością i ma prawo w niej mieszkać.


Pozostało jeszcze 52% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama