statystyki

Budka: Nowelizacja ustawy o TK autorstwa PiS niemozliwia poprawne działanie

08.03.2016, 12:23; Aktualizacja: 08.03.2016, 12:43
Borys Budka w TK

Borys Budka w TKźródło: PAP

Ta pseudonaprawcza ustawa niczego nie naprawia, a jedynie uniemożliwia Trybunałowi Konstytucyjnemu badanie ustaw obecnej większości parlamentarnej - mówił we wtorek w TK Borys Budka (PO), popierając wniosek o uznanie noweli ustawy o TK za niekonstytucyjną.

Reklama


Reklama


Budka przyłączył się do argumentów pełnomocniczki I prezes SN mec. Małgorzaty Wrzołek-Romańczuk, która wcześniej wnosiła o uznanie noweli za sprzeczną z konstytucją i orzekanie na podstawie brzmienia ustawy o Trybunale sprzed nowelizacji.

Jak mówił Budka, Trybunał musi mieć swobodę ustalania kolejności rozpoznawania spraw. "Sędziowie Trybunału są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji. Gdyby przyjąć inne rozumowanie, to ustawodawca mógłby dokonać zmiany ustrojowej, nawet nie zmieniając konstytucji. W tej niekonstytucyjnej w całości ustawie obecna większość parlamentarna przyjęła rozwiązania mające na celu paraliż Trybunału. Gdyby przyjąć zasadę zapisaną w tej ustawie o rozpoznawaniu przez TK spraw według kolejności wpływu, to Trybunał mógłby nawet nie rozpoznać żadnej skargi na ustawy uchwalone w tej kadencji. Co, gdyby grupa posłów większości rządzącej wniosła sto skarg na ustawy sprzed 20 lat? Musiałyby zostać rozpoznane wcześniej niż skargi na ustawy obecnie uchwalone" - mówił.

W ocenie Budki także tryb pracy nad nowelą, nazywaną przez PiS "ustawą naprawczą" dla TK, naruszył zasadę przyjmowania ustawy w trzech czytaniach. "Zgłoszone i przyjęte poprawki wychodziły poza zakres przedłożenia i już tylko przez to powinno się uznać tę ustawę za naruszającą konstytucję" - mówił.

Jego zdaniem zapisy "ustawy naprawczej" miały doprowadzić do tego, że TK zostałby "wyłączony z możliwości badania ustaw, które przyjęto lub będą przyjęte przez obecną większość parlamentarną". "Nie można się godzić na to, by zwykłą większością, nieuprawnioną do zmiany konstytucji, dokonywać zamachu konstytucyjnego. Trybunał to nie jest żaden abstrakcyjny organ. To jest miejsce, gdzie obywatel może szukać ochrony. Dzięki konstytucji przyjętej przez naród TK został wyposażony w kompetencję ochrony przed naruszaniem konstytucji przez większość parlamentarną. Dzisiejszy spór odpowie na pytanie, czy większość - obojętnie kto by nią był - ma prawo zmieniać ustrój, nie zmieniając konstytucji" - dodał.

Wcześniej Budka - komentując wypowiedzi polityków obozu rządowego, kwestionujących legalność wtorkowego posiedzenia TK - powiedział, że jest mu "po prostu wstyd jako posłowi, prawnikowi i byłemu ministrowi sprawiedliwości, że osoby reprezentujące władzę wykonawczą mogą formułować takie wypowiedzi o TK jak obecnie". "To niedopuszczalne i szkodliwe dla wymiaru sprawiedliwości, podważa zaufanie do sądownictwa. Należy wyrazić ubolewanie i liczyć, że podobne wypowiedzi już nigdy się nie powtórzą" - mówił.

Dzisiejszy spór nie jest sporem, jak ma wyglądać praca TK. Ma on odpowiedzieć na pytanie, czy większość parlamentarna ma prawo zwykłymi ustawami naruszać konstytucję - zakończył.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • Spiechowicz(2016-03-08 13:59) Odpowiedz 82

    Ten pseudo-trybynalek przez wiele lat uznawał, ze Bankowy Tytuł Egzekucyjny jest zgodny z konstytucją. BTE nieznane w Europie, w cywilizacji - ale Rzepliński do końca twierdził, że to zgodne z Konstytucją.... /zgłosił zdanie odrębne, gdy TK w końcu zdelegalizował BTE/ czas na likwidację Trybunału Konstytucyjnego

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Inspektor Pracy(2016-03-08 19:43) Odpowiedz 21

    ...........a może to Budka wygral wybory razem z tym Rzepinskim--a wsteczna kradzięż wieku emerytalnego dla ludzi spracowanych od 15r zycia to było OK ,amoże wsteczna kradzież okresów pracy zatrudnianym w szkodliw i niebezpiecz warunkach pracy to też OK?a może art 12 ustawy o emeryturach POdmostowych i nieziczanie czasu ponadustwaowoego to też OK. Wszytsko to akceptowała dla dobra wladzy Rzepinsnski.

  • Inspektor Pracy(2016-03-08 19:43) Odpowiedz 21

    a może to Budka wygral wybory razem z tym Rzepinskim--a wsteczna kradzięż wieku emerytalnego dla ludzi spracowanych od 15r zycia to było OK ,amoże wsteczna kradzież okresów pracy zatrudnianym w szkodliw i niebezpiecz warunkach pracy to też OK?a może art 12 ustawy o emeryturach POdmostowych i nieziczanie czasu ponadustwaowoego to też OK. Wszytsko to akceptowała dla dobra wladzy Rzepinsnski.

  • Seer(2016-03-08 15:19) Odpowiedz 23

    Nemo iudex in causa sua

  • Szymon(2016-03-08 12:58) Odpowiedz 13

    Uniemożliwia a nie niemożliwia- poprawcie tytuł.

  • TK organ zbędny, wystarczy SN(2016-03-09 07:54) Odpowiedz 00

    Dwie rzeczy. Po pierwsze TK - to organ polityczny. Skoro w demokratycznych wyborach dotychczasowa władza straciła demokratyczną legitymację do rządzenia, zatem nie ma również prawa wpływać na demokratyczne decyzje parlamentu przez polityczny organ obsadzony ludźmi wybranymi przez władzę, która przegrała wybory. Istnienie politycznego TK - to policzek wymierzony suwerenowi - czyli nam. Albo zamienić to na organ całkowicie apolityczny, wybierany w wyborach powszechnych. Albo skład trybunału powinien ustalać każdorazowo parlament, który ma demokratyczną legitymację. Po drugie TK nie może być sędzią we własnej sprawie. To podważa podstawowe zasady cywilizacji prawnej - łacińskiej. Zresztą chyba każdej innej cywilizacji też. NEMO IUDEX IN CAUSA SUA. p.s. Przywileje i uprawnienia emerytalne sędziów TK - są skandaliczne. Ci ludzie powinni mieć normalną emeryturę ZUS-owską i pozostałe uprawnienia również takie same jak reszta społeczeństwa. Oto co mówi preambuła: "równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski" - tylko że sędziowie TK mają horrendalnie wysoką emeryturę za niewiele lat pracy, a my za 40 lat pracy będziemy mieć ochłap, za który nawet nie będziemy w stanie przeżyć. Może dlatego tak lekką rączką wydaje się wyroki w naszych sprawach. Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa RÓWNI. Wszyscy mają prawo do RÓWNEGO traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Nie jesteśmy równi wobec prawa. W wielu aspektach. Sędzia TK - nie musi tak jak my odkładać przez 40 lat, żeby na koniec dostać emeryturę, za którą będzie decydował, czy wykupić leki, czy może chleb.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama