statystyki

Seremet: Mam nadzieję, że kiedyś nastąpi powrót do rozdziału MS i PG

03.03.2016, 07:35
Andrzej Seremet, Prokurator Generalny

Andrzej Seremet, Prokurator Generalnyźródło: DGP

Mam nadzieję, że po latach przyjdzie refleksja i wtedy warto będzie wrócić do dotychczasowego modelu funkcjonowania prokuratury oddzielonej od władzy wykonawczej - powiedział PAP odchodzący prokurator generalny Andrzej Seremet. Dodał, że o swojej kadencji myśli z satysfakcją.

reklama


reklama


"Starałem się chronić prokuratorów przed możliwością odczuwania jakiejkolwiek presji ze strony środowisk politycznych i medialnych" - powiedział.

W piątek w życie wejdą przepisy nowej ustawy o prokuraturze, zgodnie z którymi nastąpi reforma prokuratury oraz połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Tego dnia zakończy się sześcioletnia kadencja dotychczasowego szefa prokuratury. Więcej praw ma uzyskać minister - nowy prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

"Życzę prokuratorom, żeby umieli korzystać z tej dozy niezależności, która jeszcze w tej ustawie jest zagwarantowana i postępowali godnie, tak jak etos tej służby nakazuje" - powiedział Seremet PAP. Dodał, że życzy także prokuratorom, aby "mieli poczucie niezależności, pewności i stabilności swoich decyzji i swoich miejsc pracy".

Wskazał, że "czas pokaże, jak prokuratura będzie funkcjonować w tym nowym modelu". "Zapewnia on gigantyczną władzę prokuratorowi generalnemu-ministrowi sprawiedliwości" - ocenił.

"Trochę zazdroszczę mojemu następcy; gdybym miał do dyspozycji choć część tej władzy, mógłbym pewnie szybciej reagować na różne niedoskonałości w pracy prokuratorów" - zaznaczył.

Odnosząc się do swej kadencji na stanowisku szefa prokuratury powiedział, że ma poczucie spełnienia i myśli o ostatnich sześciu latach z satysfakcją. "Mam jednak nadzieję, że po latach przyjdzie jeszcze refleksja i warto będzie wrócić do dotychczasowego modelu, mimo jego niedoskonałości, ponieważ tendencje europejskie idą w kierunku oddzielania władzy wykonawczej od prokuratury" - powiedział prokurator generalny.

Dodał, że uczestniczył w lutym w spotkaniu prokuratorów generalnych krajów Grupy Wyszehradzkiej, na którym poruszany był temat usytuowania prokuratury w systemie ustrojowym państwa. "Wszyscy byliśmy zgodni co do tego, że usytuowanie prokuratury w separacji od władzy wykonawczej jest niezbędnym elementem funkcjonowania państwa prawnego. Dziś te tendencje europejskie są dosyć powszechne" - powiedział Seremet.

Prokurator generalny zaznaczył, że podporządkowanie prokuratury rządowi "nie jest sprzeczne z zasadami, które wyznaje Unia Europejska", ale rozwiązanie takie musi funkcjonować pod wieloma różnymi uwarunkowaniami. "Model polskiej prokuratury, z którym wkrótce będziemy mieli do czynienia, wydaje się ich nie spełniać. Mówiłem o tym podczas prac legislacyjnych, że nowe przepisy nie do końca są zgodne ze wskazaniami Karty Rzymskiej, czyli podstawowego dokumentu europejskiego zawierającego wskazania o funkcjonowaniu prokuratury" - ocenił.

"Myślę, że przez sześć lat udało się osiągnąć stan niezależności w postawach prokuratorów. Prokuratorzy zrozumieli i odczuli, że można w sposób właściwy podejmować decyzje, bez obawy o konsekwencje powodowane motywami politycznymi" - powiedział Seremet. Jak dodał, "wytworzenie tych właściwych postaw prokuratorskich, to był element, który możemy uznać za dorobek ostatnich sześciu lat".

Szef prokuratury podkreślił, że starał się oddzielić prokuratorów "czymś w rodzaju +kordonu sanitarnego+ od wpływów politycznych". "Brałem na siebie rozmaite krytyczne uwagi, oceny i komentarze. Starałem się chronić prokuratorów przed możliwością odczuwania jakiejkolwiek presji ze strony środowisk politycznych i medialnych. Starałem się zrobić wszystko, by zapewnić im komfortowe warunki podejmowania decyzji procesowych w sposób niezależny. To uważam za swoje osiągnięcie" - dodał.

Jak zaznaczył, podczas sprawowania funkcji szefa prokuratury "nie wszystko udało się zrealizować, ale też nie wszystko można było zrealizować", np. wprowadzenie do konstytucji zapisów o prokuraturze.

"To, co dziś wydaje się problemem dość istotnym, czyli możliwość daleko idących zmian modelu i funkcjonowania prokuratury poprzez ustawę, byłoby ograniczone, gdyby stosowne zapisy zostały zawarte w konstytucji. Tymczasem w konstytucji o prokuraturze mowy nie ma i pewnie długo jeszcze nie będzie" - zaznaczył.

Według Seremeta niezbędne było ponadto dopełnienie modelu odrębnej prokuratury i zapewnienie prokuratorowi generalnemu prawa inicjatywy ustawodawczej oraz możliwości przygotowywania - po zasięgnięciu opinii ministra sprawiedliwości - regulaminu urzędowania prokuratury.

"Jeśli mamy mówić o niezależnej prokuraturze, to model ten powinien być oparty na znacznie mocniejszych filarach niż do tej pory. Myślę też o tym, co także było przedmiotem moich nieskutecznych starań przez sześć lat, że prokuratura powinna mieć zapewnioną niezależność finansową, gdyż wtedy odcinamy możliwość pośredniej presji ze strony świata politycznego i możemy mówić o jej silnej pozycji" - wskazał Seremet.

We wtorek w siedzibie Prokuratury Generalnej - z udziałem przedstawicieli władz i sądownictwa - odbyła się uroczystość pożegnania Seremeta. "Cóż, przyznaję, że były chwile, w których rozważałem, czy ten okręt nie należałoby opuścić. Być może przyjdzie czas, by o tym opowiedzieć. Ale wytrwałem, w dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem. Dziś mówię tylko: dziękuję" - powiedział Seremet w swym wystąpieniu podczas tej uroczystości.

reklama


Źródło:PAP

Polecane

reklama

  • POLAK(2016-03-03 12:53) Odpowiedz 21

    OJ TO GARUSY BĘDĄ PŁAKAĆ . IDZ CHŁOPIE NIECH CIĘ SMRÓD PROWADZI ******* POPYCHA

  • ~j.(2016-03-05 22:23) Odpowiedz 10

    Już za niecałe 4 lata! Nowa władza znów wszystko odkreci, znowu bdie wywracanie państwa do góry nogami. Ponowne rozdzielenie Min. Spr. i PG, znowu kadencyjność szefów prokuratur, znowu konkursy (być możę zresztą ustawiane) w Służbie Cywilnej, odwrócenie zmian w ustawie o policji, zniesienie podatku bankowego, podniesienie wieku emerytalnego ... itd. Trzeba pomału się przygotowywać na ne zmiany... Oczywiście jeśli znów nie wygra PiS, ale mimo wszystko uważam to za mało prawdopodobne. Ludzie znienawidzili PO, ale teraz znów długo nie wytrzymają tego, co się dzieje, gdy się przekonają, że głosując na PiS zamienili dżumę, na cholerę. Może wybory wygra np. Nowoczesna, ale musiałaby nieco zmienić swoje, liberalne nastawienie do gospodarki, albo jakaś partia, która dopiero powstanie, bo PO to już raczej nie szans, musiałby stać się jakiś cud, żeby znowu mogli wygrać. No i może dobrze, że 4 lata nie będzie rządziła ani PO, ani PiS!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama