statystyki

Inspekcje chcą kontroli z zaskoczenia. Krępują je ustawowe ograniczenia

autor: Paweł Sikora02.03.2016, 09:35; Aktualizacja: 02.03.2016, 10:41
Praca, rynek pracy, człowiek, kontrola

Na skutek zarządzenia głównego inspektora pracy z 15 stycznia br. kontrole bez zapowiedzi przeprowadza także PIP.źródło: ShutterStock

Do niedawna kontrolami bez wcześniejszego uprzedzenia mogły się pochwalić tylko niektóre organy i tylko w niektórych przypadkach: przede wszystkim Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz Inspekcja Weterynaryjna, a także w określonych sytuacjach organy skarbowe czy Państwowa Inspekcja Sanitarna. 

Reklama


Reklama


Podobne uprawnienia ma od niedawna Państwowa Inspekcja Pracy za sprawą zarządzenia byłego głównego inspektora pracy. Ale dla PIP taki stan rzeczy może okazać się tymczasowy, gdyż obowiązujące zarządzenie spotkało się z silną krytyką ekspertów i niewykluczone że zostanie uchylone. Dlatego też z tego powodu pozostałe inspekcje nie powinny się nim sugerować. Co może zatem zmienić sposób kontroli na szybki? Tylko zmiana przepisów. Eksperci z resortu środowiska twierdzą, że nie do przyjęcia jest fakt, że inspektorzy muszą zapowiadać swoją wizytę z tygodniowym wyprzedzeniem. W sytuacji, kiedy przedsiębiorcy wiadomo o nadchodzącej kontroli, to wszelkie czynności kontrolne podejmowane u niego z chwilą doręczenia upoważnienia nie mają już sensu. 

PIP już wchodzi

Na skutek zarządzenia głównego inspektora pracy z 15 stycznia br. kontrole bez zapowiedzi przeprowadza także PIP. Robi to w przemyśle i handlu, jak również w firmach usługowych. Polska była dotychczas jedynym krajem w Europie, gdzie Państwowa Inspekcja Pracy nie mogła skontrolować z zaskoczenia firmy usługowej. 15 stycznia 2016 r. zmieniła to była szefowa PIP Iwona Hickiewicz, wydając interpretację przepisów inspekcji pracy, według której nie tylko w przemyśle i handlu, ale także w firmach usługowych inspektorzy mogą przeprowadzać kontrole bez zapowiedzi. Powołała się przy tym na konwencję nr 81 Międzynarodowej Organizacji Pracy. To z kolei spotkało się z silnym sprzeciwem niektórych ekspertów Rady Dialogu Społecznego, zwłaszcza jeśli chodzi o kontrole w usługach.

Inspekcja Handlowa i UOKiK mówią jednym głosem

Joanna Jankowska-Kuć, mazowiecki wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej, chce reformy swoich kompetencji. Twierdzi, że uregulowania sprzed wejścia w życie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, pozwalające IH na prowadzenie typowych kontroli ad hoc, dawały większe możliwości szybkiego reagowania na nieprawidłowości. Jednak przez ponad 10-letni okres obowiązywania ustawy inspektorat stara się możliwie szybko reagować. Mimo konieczności zawiadamiania przedsiębiorców o zamiarze przeprowadzenia kontroli oraz konieczności posiadania upoważnienia przed podjęciem czynności nadal jest wykrywanych sporo nieprawidłowości. Wtóruje jej Ernest Makowski, starszy specjalista w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – W uproszczeniu można uznać, że działania nieujęte w planach kontroli oraz realizowane w trybie wyłączeń spod reżimu zawiadamiania o jej wszczęciu [art. 79 ust. 2 ustawy z 2 lipca 2004 r. ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (t.j Dz.U. 2004 nr 173 poz. 1807 ze zm. ze zm.)] mogą spełniać kryteria doraźnych – mówi. Według eksperta dobrym rozwiązaniem mogłoby być umożliwienie podejmowania działań bez zawiadomienia także w sytuacji, kiedy jedyną czynnością kontrolną byłoby pobranie przez inspektorów próbek do badań czy dokonanie oględzin produktów oferowanych przez przedsiębiorców, a wszystkie te działania zakończyłyby się w ciągu jednego dnia. Nie stanowiłyby one znacznego utrudnienia działalności przedsiębiorcy, a umożliwiłyby przeprowadzenie sprawnej oceny sytuacji. Warto byłoby się też zastanowić nad możliwością dokonywania oględzin nie tylko samych wyrobów, lecz także dokumentacji towarzyszącej produktom, co w kompleksowy sposób umożliwiłoby pozyskanie materiału dowodowego w konkretnej sytuacji i działanie w interesie konsumentów.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • EMERYT(2016-03-07 11:00) Odpowiedz 00

    PRACOWAŁEM W CZASACH JAK PIP MUSIAŁ ZGŁOSIC SWOJA KONTROLĘ DZIEŃ PRZED PRZYBYCEM !!! TA KONTROLA BYŁA SMIECHU WARTA .... PRACOWAŁEM W ADMINISTRACJI ...TO WIEM WSZYSTKO BYŁO WYGLANCOWANE NIKT NA LEWO NIE PRZYSZEDŁ DO PRACY ...WSZYSTKIE DOKUMENTY PRAWIDŁOWE ...TAK ZE INSPEKTOR NIE MIAŁ CO PISAC ............NA KONIEC KONTROLI TO MOWIŁ NO COŚ MUSZE WPISAĆ W PROTOKOŁ I MOWIŁ NO MUSZE COS WPISAĆ I WYMYSLAŁ Z WŁSCICELEM CO WPISAC JAKO ZALECENIA POKONTROLNE .......K O N T R O L E MUSŻA BYC N I S P O D Z I E W A N E !!! INACZEJ NIE MA WOGOLE SENSU TAKA KONTROLA !!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama