Z aplikacji ogólnej prowadzonej przez krakowską szkołę, będącej niejako rocznym przygotowaniem do aplikacji specjalistycznych (sędziowskiej i prokuratorskiej), zrezygnowała poprzednia ekipa rządząca. Ten zabieg był zresztą odpowiedzią na płynące z wielu środowisk postulaty reformy systemu kształcenia przyszłych sędziów i prokuratorów. Podnoszono, że aplikacja ogólna jest kosztowna, a przy tym niewiele wnosiła. Jej przeciwnikiem była m.in. Krajowa Rada Sądownictwa. Za likwidacją aplikacji ogólnej przemawiało również wejście w życie 7 lipca 2013 r. przepisów (nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych – Dz.U. z 2013 r. poz. 662), które zrewidowały wymogi stawiane kandydatom na stanowisko asystenta sędziego. Nie muszą już oni kończyć aplikacji ogólnej. Wystarczy, że kandydat ma tytuł magistra i odbędzie w ciągu pierwszych dwóch lat zatrudnienia w sądzie staż asystencki.

Dlaczego więc posłowie PiS chcą wrócić do poprzedniego rozwiązania? Ich zdaniem jest to konieczne, aby szkoła miała większy wpływ na sposób kształcenia przyszłych kadr. Przeciwko rezygnacji z aplikacji ogólnej opowiadało się m.in. Biuro Analiz Sejmowych. Legislatorzy podkreślali, że ten system kształcenia pozwalał na dokonywanie wstępnej selekcji kandydatów na sędziów i prokuratorów oraz wyrównanie ich wiedzy wyniesionej ze studiów prawniczych.

Kolejną ważną zmianą ma być wstrzymanie konkursów na asesora sądowego do 31 października 2017 r. Chodzi o to, aby osoby kończące aplikację sędziowską w KSSiP miały pewność co do tego, że w sądach będzie na nich czekać praca. PiS chce również wprowadzić zmiany w procedurze odwoływania dyrektora krakowskiej szkoły. Na skutek poprzedniej nowelizacji przepisów minister uzyskał zupełną dowolność w tym zakresie. Posłowie proponują, aby było to możliwe jedynie w pięciu przypadkach, wśród których są m.in. niewywiązywanie się ze swoich obowiązków, skazanie prawomocnym wyrokiem za przestępstwo ścigane z urzędu czy też długotrwała choroba powodująca niemożność pełnienia funkcji.

Etap legislacyjny

Projekt trafił do laski marszałkowskiej