Poręczenia i zabezpieczenia majątkowe, kaucje, wadia - to miliony złotych, które codziennie trafiają na sądowe konta. Kamil Pachuta z ING Banku Śląskiego szacuje, że wysokość depozytów sądów powszechnych i prokuratur, których w Polsce jest niemal 400, waha się od 100 tys. zł do ponad 200 mln zł.

Jeżeli przyjmiemy, że średnia wartość depozytów zgromadzonych na rachunku jednego sądu, to 5 mln zł, w skali kraju możemy mówić nawet o kwocie 2 mld zł.

Obsługa sądowych depozytów to usługa bardzo specjalistyczna, bo łącząca dotychczasowe klasyczne depozyty z rachunkami wirtualnymi i bankowością elektroniczną.

Według naszych informacji, jak na razie, taki kompleksowy system bankowego zarządzania sądowymi depozytami oferują tylko dwa banki: ING Bank Śląski oraz Citibank. Inne banki także walczą o kawałek wartego niemal 2 mld zł tortu, ale z reguły nie oferują całych systemów, ale np. kalkulatory, które na podstawie wpisanych danych obliczają jedynie wysokość odsetek. Takie aplikacje nie uchronią sądów przed pomyłkami, które często się zdarzają. Na przykład wtedy, gdy pracownik działu księgowego błędnie wpisze kwotę depozytu albo będzie próbował wypłacić nieprawidłową wysokość odsetek.

Bankowcy oceniają, że z ich usługi korzysta wciąż niewiele polskich sądów. Z ostrożnych szacunków wynika, że na 380 polskich sądów powszechnych z bankowego systemu zarządzania depozytami korzysta zaledwie kilkadziesiąt z nich - zdecydowana większość w Citibanku oraz ING Banku Śląskim.

Zmiana prawa i nowe obowiązki nałożone na sądy to efekt głośnej sprawy Romana Kluski, właściciela firmy komputerowej Optimus, posądzonego o nadużycia podatkowe. Po skardze, którą biznesmen złożył do Rzecznika Praw Obywatelskich, i jego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, ten ostatni orzekł, że Skarb Państwa niezgodnie z konstytucją zarabiał na odsetkach od depozytów sądowych. Trybunał orzekł, że minister sprawiedliwości przekroczył upoważnienie ustawowe, wydając przepis mówiący, że odsetki są dochodem budżetu. Przy 8 mln zł poręczenia, które prokuratura otrzymała od Kluski, można było negocjować bardzo dobry procent odsetek. Prokuratura trzymała je jednak na nisko oprocentowanym koncie.

Większość sądów zwleka z wykorzystaniem nowych systemów oferowanych przez ING Bank Śląski i Citibank, ponieważ Ministerstwo Sprawiedliwości od roku rozważa wprowadzenie centralnego systemu zarządzania depozytami sądowymi, które trafiłyby na konta Narodowego Banku Polskiego.

- Kiedy taki system powstanie, nie jest jeszcze przesądzone - usłyszeliśmy w ministerstwie.