statystyki

RPO: Służby mogą budować profile osobowe poza jakąkolwiek kontrolą

autor: Małgorzata Kryszkiewicz22.02.2016, 07:53; Aktualizacja: 22.02.2016, 09:21
Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnarźródło: PAP

Brak czasowych granic lub nieproporcjonalnie długi czas trwania kontroli operacyjnej, okrojenie tajemnicy zawodowej, nieograniczone pobieranie przez służby danych internetowych, telekomunikacyjnych, pocztowych – to tylko niektóre zarzuty, jakie obowiązującej od 6 lutego 2016 r. nowelizacji ustawy o policji (Dz.U. z 2016 r. poz. 147) stawia rzecznik praw obywatelskich we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego.

reklama


reklama


Zdaniem Adama Bodnara działania nakierowane na ochronę bezpieczeństwa obywateli nie mogą w sposób nieograniczony ingerować w inne dobra prawne, w tym zwłaszcza w wolności i prawa człowieka. Dlatego RPO chce, aby TK uznał za niezgodne z konstytucją m.in. te przepisy, które umożliwiają przedłużenie kontroli operacyjnej na następujące po sobie okresy, a ich łączna długość w efekcie może sięgać 18 miesięcy. Zdaniem Bodnara tak określony czas prowadzenia czynności jest nieproporcjonalnie długi. Trudno bowiem przyjąć, że policja i służby specjalne potrzebują aż półtora roku na zebranie materiałów uzasadniających wszczęcie postępowania karnego. RPO uznaje więc, że przepisy te mogą naruszać m.in. konstytucyjną zasadę zaufania obywateli do państwa. Co gorsza, obywatel nie zostanie, choćby następczo, poinformowany o tym, że był inwigilowany.

We wniosku zakwestionowane zostały także przepisy przyznające służbom prawo do pozyskiwania danych telekomunikacyjnych i pocztowych w celu „zapobiegania lub wykrywania przestępstw albo w celu ratowania życia lub zdrowia ludzkiego bądź wsparcia działań poszukiwawczych lub ratowniczych”. Zdaniem RPO tak określony katalog jest zbyt szeroki. Na podstawie informacji uzyskanych w tym trybie służby będą mogły z łatwością zbudować profil osobowy nadawcy i odbiorcy: jaki tryb życia prowadzą, do jakich organizacji należą, jakie mają upodobania. I mogą to robić bez związku z jakimkolwiek toczącym się postępowaniem.

Co gorsza, zbieranie takich danych podlega jedynie następczej kontroli sądowej. Sąd, po otrzymaniu od służb półrocznego sprawozdania, będzie mógł – ale nie będzie musiał – skontrolować, czy nie doszło do nadużyć. A gdyby nawet takie stwierdził, to jedyne, co będzie mógł zrobić, to poinformować o tym kontrolowaną służbę. Nie będzie jednak mógł zarządzić zniszczenia zgromadzonych w nieprawidłowy sposób danych. To wszystko sprawia, że zdaniem Bodnara przewidziany w noweli mechanizm kontroli jest niewystarczający. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Inspektor GP(2016-02-22 13:04) Odpowiedz 02

    Ja się nie boję a Pan RPO czegoś się boi ? a może o kolesi Jara ,Mira i Zdzicha?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama