statystyki

Bez zmiany prawa zamówień publicznych nie wykorzystamy środków z nowej perspektywy

autor: Łukasz Bernatowicz16.02.2016, 07:42; Aktualizacja: 16.02.2016, 09:58
dokumenty

Do największych niedociągnięć i wad obecnej ustawy – Prawo zamówień publicznych należy zaliczyć kwestię wyboru oferenta na podstawie kryterium najniższej cenyźródło: ShutterStock

Obecny stan prawa zamówień publicznych nie satysfakcjonuje żadnego z uczestników rynku zamówień. Mimo licznych zmian i nowelizacji ustawa z 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych w dalszym ciągu wymaga gruntownej sanacji. Co więcej, należy rozważyć przygotowanie zupełnie nowego aktu prawnego, który w kompleksowy sposób uregulowałby omawianą materię, unikając błędów obecnej ustawy.

Reklama


Reklama


Przygotowanie od podstaw nowej regulacji pozwoliłoby na szybkie wyeliminowanie wszystkich błędnych rozwiązań i sprawne dostosowanie przepisów do potrzeb uczestników postępowań o udzielenie zamówień publicznych. Bez wprowadzania niepotrzebnego chaosu, do którego dojść może w związku z uchwaleniem kolejnej nowelizacji prawa zamówień publicznych. Obecnie opracowywana nowelizacja, której głównym celem jest wdrożenie trzech unijnych dyrektyw upraszczających i uelastyczniających postępowania o udzielenie zamówień publicznych, musi oczywiście zostać uchwalona i wejść w życie najpóźniej do 18 kwietnia 2016 r. Równolegle należy jednak rozpocząć prace nad nowym prawem zamówień publicznych, aby do końca roku mieć gotowy projekt ustawy. W przeciwnym razie ryzykujemy popełnienie tych samych błędów, których dopuszczono się przy wykorzystywaniu poprzedniej transzy środków unijnych.

Do największych niedociągnięć i wad obecnej ustawy – Prawo zamówień publicznych należy zaliczyć kwestię wyboru oferenta na podstawie kryterium najniższej ceny. Ten wyznacznik wciąż stanowi dominujące, a nierzadko nawet jedyne kryterium wyboru wykonawcy. W obecnym stanie prawnym kryterium najniższej ceny jest przez ustawodawcę traktowane w sposób szczególny. Pomimo kolejnych nowelizacji ustawy, których celem było odejście od ceny jako jedynego kryterium wyboru oferenta, ten problem jest w dalszym ciągu aktualny. Wynika to w głównej mierze z obaw urzędników, że w przypadku rozstrzygnięcia przetargu na podstawie innych kryteriów niż cena spotkają się z zarzutem – w najlepszym razie – niegospodarności, co ściągnie im na głowę kontrole NIK, CBA czy prokuratury.


Pozostało jeszcze 75% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama