Do Sejmu wpłynął właśnie prezydencki projekt zmian w ustawie o ustroju sądów powszechnych. Przewiduje on wprowadzenie nowego szczebla w hierarchii sędziowskiej - sędziego grodzkiego. Nowe przepisy to kolejna możliwość rozwiązania problemu dzisiejszych asesorów, którzy zgodnie z ubiegłorocznym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego od 6 maja 2009 r. nie będą mogli już orzekać. Wcześniej projekt nowelizacji niekonstytucyjnych przepisów przedstawił rząd, który chce, aby sędzią mogły zostać osoby kończąc 55-miesięczną scentralizowaną aplikację. Propozycja ta nie znalazła jednak poparcia wśród sędziów i prokuratorów. Zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa projekt rządu nie może być zaakceptowany, bowiem nie uwzględnia on sytuacji obecnych aplikantów, którzy kształcą się po to, by wykonywać zawód sędziego i nie można ich zmuszać do wykonywania zawodu referendarza czy asystenta sędziego przez cztery czy pięć lat.

Zgodnie z prezydencką propozycją obok dotychczasowego stanowiska sędziego sądu rejonowego, okręgowego i apelacyjnego, powstanie nowe stanowisko sędziego grodzkiego.

Sędzia grodzki będzie powoływany przez prezydenta na czas nieokreślony. Będzie on również nieusuwalny ze stanowiska. Do jego obowiązków będzie należało orzekanie w sądzie rejonowym przy rozpoznawaniu m.in. spraw o wykroczenia, o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego, jak również rozpoznawane w postępowaniu przyspieszonym i uproszczonym. Dodatkowo sędzia grodzki będzie mógł orzekać w sprawach cywilnych, podlegających rozpoznaniu w postępowaniu nakazowym, upominawczym i uproszczonym, a także o naruszenie posiadania, uznanie za zmarłego, stwierdzenie zgonu, przepadek rzeczy, stwierdzenie nabycia spadku oraz rejestrowych, depozytowych i w postępowaniu wieczystoksięgowym. Po upływie trzech lat sędzia grodzki mógłby ubiegać się o stanowisko sędziego sądu rejonowego na normalnych zasadach. Gdyby mu się nie udało, pełniłby nadal urząd sędziego grodzkiego.

Duża część prawników przeciwna jest jednak instytucji sędziego grodzkiego i projektowi prezydenta. Zdaniem Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia sędzia grodzki nie rozwiąże problemu sądownictwa, bowiem sędziami nadal będą zostawali młodzi ludzie, tak jak dzisiejsi asesorzy. Doprowadzi to do tego, że zamiast podnosić rangę zawodu, sędzia grodzki będzie go obniżać. Prawnicy chcą, by sędziami zostawali najlepsi i najbardziej doświadczeni prawnicy.

- Należy stworzyć większe możliwości przepływu do tego zawodu przedstawicieli innych zawodów prawniczych oraz gwarancje prawidłowego wyboru osób, które chciałyby zostać sędziami - mówi Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Już na najbliższym posiedzeniu Sejmu ma odbyć się pierwsze czytanie prezydenckiego projektu. Jeśli nie zostanie od razu odrzucony, to marszałek skieruje go do dalszych prac w komisji sejmowej.