statystyki

Budowa drogi rujnuje życie? Można skutecznie walczyć o przejście dla pieszych

autor: Jan Ludwikowski10.02.2016, 09:29; Aktualizacja: 11.02.2016, 10:29
droga

Chociaż budowa nowych dróg prowadzi do rozwoju gospodarczego i wzrostu poziomu zadowolenia obywateli, to każdy medal ma dwie strony. Z reguły cierpią lokalni mieszkańcy, którzy znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie.źródło: ShutterStock

W pobliżu mojej miejscowości jest budowana droga ekspresowa – pisze pan Aleksander. – Na czas wykonywania prac wstrzymany został ruch pieszych i samochodów. Wcześniej mieszkańców wsi dzieliła niewielka odległość do przystanku i drogi prowadzącej do miasta, dziś trzeba pokonywać aż 9 kilometrów. Starsi, schorowani ludzie, nieposiadający aut, nie mają możliwości, aby dostać się do szpitala. My musimy odwozić dzieci do szkoły, a przedsiębiorstwa upadają, bo dostawcy nie chcą jeździć po lokalnych, dziurawych drogach. Taki stan ma trwać kilka miesięcy. Inwestor powinien przecież znaleźć alternatywne rozwiązanie. Czy jako mieszkańcy możemy się przeciwstawić ograniczaniu naszych praw – pyta czytelnik

Reklama


Reklama


Chociaż budowa nowych dróg prowadzi do rozwoju gospodarczego i wzrostu poziomu zadowolenia obywateli, to każdy medal ma dwie strony. Z reguły cierpią lokalni mieszkańcy, którzy znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Najczęściej ludzie żyjący w sąsiedztwie powstających dróg narzekają na hałas i zanieczyszczenia. Sporym niebezpieczeństwem jest także zwiększone natężenie ruchu dotykające nieprzygotowane na takie wyzwania miasteczka i wsie. Przez zaniedbania inwestora lub wykonawcy robót budowlanych mieszkańcy mogą zostać pozbawieni komunikacji z placówkami zaspokajającymi podstawowe potrzeby. Tak też się stało w przypadku pana Aleksandra i jego sąsiadów.

Przede wszystkim sugerujemy jak najszybszy kontakt z generalnym wykonawcą. Prawidłowość jego działania należy ocenić na podstawie projektu budowlanego i projektu organizacji ruchu. Te dokumenty można otrzymać w drodze dostępu do informacji publicznej. Powinno z nich wynikać, czy uwzględniono potrzeby mieszkańców i zapewniono im możliwość dotarcia do najbliższego przystanku. Jeśli w projektach została podniesiona ta kwestia, a nie jest przez wykonawcę respektowana, może oznaczać to, że prowadzi on prace w sposób nieprawidłowy. Wówczas zasadne będzie złożenie skargi do inwestora.

Może się tak zdarzyć, że projekty zostały zaakceptowane bez przyznania mieszkańcom prawa przejścia przez plac budowy. Być może decydenci błędnie uznali, że wystarczające będzie zapewnienie im objazdu w postaci dróg lokalnych. Skarga na postępowanie wykonawcy nie odniesie wówczas pożądanego skutku. W takiej sytuacji trzeba przedstawić swoje żądania inwestorowi, którym jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Po ustaleniu osoby upoważnionej do reprezentacji należy sporządzić pismo zawierające wniosek o udzielenie przejścia przez plac budowy. Możliwa jest także kontrola pozwolenia na budowę w trybie sądowo administracyjnym.

Ponieważ dla mieszkańców bardzo istotne znaczenie ma czas, należy działać szybko. Dlatego o problemie trzeba od razu poinformować organy, którym podlega inwestor. W tym przypadku będzie to minister infrastruktury i budownictwa oraz prezes Rady Ministrów. Wniosek powinien przedstawiać krzywdy i szkody związane z budową. Warto wskazać, że nieliczenie się z potrzebami mieszkańców prowadzi do zagrożenia ich zdrowia, a nawet życia. Taki bowiem skutek może spowodować pozbawienie dojazdu do szpitala. Budowa znacznie utrudnia także wypełnianie przez dzieci obowiązku szkolnego. Trudno się zgodzić z koniecznością ponoszenia przez mieszkańców aż tak wysokich kosztów powstawania drogi ekspresowej.

Należy też oczekiwać współpracy ze strony gminy, która powinna dbać o swoich mieszkańców. Do zadań gminy należy zapewnienie odpowiedniej opieki zdrowotnej i dojazdu do placówek szkolnych. Dlatego nie można sobie wyobrazić, aby pan Aleksander i jego sąsiedzi byli osamotnieni w sporze z inwestorem i generalnym wykonawcą. Jeśli jednostka podziału terytorialnego nie wykonuje zadań, do których została powołana, to nie można mówić o prawidłowym reprezentowaniu wspólnoty samorządowej. Gdyby negocjacje z inwestorem i wykonawcą zakończyły się fiaskiem, gmina powinna we własnym zakresie przedsięwziąć odpowiednie działania. Jeśli te zadania przekraczają jej możliwości, wsparcia powinny udzielić powiat i województwo.


Pozostało jeszcze 51% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama