statystyki

Sędziowie są kolejną przeszkodą do usunięcia przez władzę

08.02.2016, 06:59; Aktualizacja: 10.02.2016, 00:08
Bartłomiej Przymusiński

Bartłomiej Przymusińskiźródło: Materiały Prasowe

Sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes poznańskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia: Utworzenie specjalnego wydziału ds. sędziów naruszających prawo tylko utrwala negatywne i niesprawiedliwe stereotypy o mafii sądowej, gdyż takie spec-wydziały tworzy się przecież dla specjalnie niebezpiecznych zjawisk przestępnych.

Reklama


Ewa Maria Radlińska: Prawo o prokuraturze przyklepane w parlamencie. A w ustawie wydział spraw wewnętrznych na poziomie prokuratury krajowej jako bat na sędziów. Uzasadnienie projektu mówiło o wydziale którego „zadaniem będzie prowadzenie postępowań przygotowawczych w sprawach najpoważniejszych czynów przestępnych popełnionych przez sędziów, prokuratorów i asesorów. Z założenia będzie to wydział powołany do ścigania przestępstw o szczególnie wysokim stopniu społecznej szkodliwości z uwagi na znamiona podmiotowe czynów tj. z uwagi na osoby ewentualnych sprawców, których głównym zadaniem winno być strzeżenie praworządności a więc sędziów, prokuratorów i asesorów”. I co pan o tym myśli?

Bartłomiej Przymusiński

Bartłomiej Przymusiński

źródło: Materiały Prasowe

Bartłomiej Przymusiński: Gdy wybierałem zawód sędziego myślałem, że wybieram zawód, który będzie cieszył się szacunkiem i zaufaniem, gdyż nie tylko wymagał długich lat nauki i praktyki, ale także samoograniczenia, wewnętrznej dyscypliny, poświęcenia się przede wszystkim obowiązkom służbowym. Wierzyłem, że skoro władze państwowe stawiają tak wysokie wymagania sędziom, to będą zarazem obdarzać sędziów zaufaniem. Okazuje się jednak, że politycy – bardzo często sami uwikłani w różne sprawy sądowe – znajdują upodobanie w obniżaniu autorytetu sądów. Utworzenie specjalnego wydziału ds. sędziów naruszających prawo tylko utrwala negatywne i niesprawiedliwe stereotypy o mafii sądowej, gdyż takie spec-wydziały tworzy się przecież dla specjalnie niebezpiecznych zjawisk przestępnych. Oczywiście, że może być tak, iż w rzeszy 10 tys. sędziów znajdą się jednostki, które popadły w konflikt z prawem. Nie jest to jednak żadna przestępczość zorganizowana, a ujawnienie i ściganie takich czarnych owiec nie wymaga tworzenia spec-wydziału na szczeblu krajowym.

EMR: No to dużo jest tych czarnych owiec?


Pozostało jeszcze 48% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama