statystyki

Udziały w majątku wspólnym nie zawsze muszą być równe

02.02.2016, 13:45; Aktualizacja: 12.02.2016, 18:00
Sporów o udział w powstaniu majątku wspólnego można uniknąć, zawierając umowę małżeńską tzw. intercyzę

Sporów o udział w powstaniu majątku wspólnego można uniknąć, zawierając umowę małżeńską tzw. intercyzęźródło: ShutterStock

Często małżonkowie po rozpadzie związku małżeńskiego dochodzą do wniosku, że podział ich majątku wspólnego oparty na założeniu, że każdy z nich posiadał równy udział w powstaniu tego majątku, nie jest sprawiedliwy.

reklama


reklama


Dążą do tego, by wspólny majątek podzielić w oparciu o nierówne udziały. Jeśli bowiem przyjąć, że jeden z małżonków przyczynił się do powstania aż w 3/4, a ten drugi jedynie w 1/4, to konsekwencją takiego uznania byłoby odpowiednio korzystniejsze rozliczenie między małżonkami przy podziale majątku. Czy i kiedy taki nierówny podział jest możliwy oraz jak można zminimalizować ryzyko przyszłych nieporozumień na tym tle?

Zasada równouprawnienia obowiązująca w instytucji małżeństwa

Na wstępie trzeba podnieść, że decydując się na zawarcie małżeństwa, strony przyjmują na siebie pewne zobowiązania względem drugiego małżonka. Każdy, kto zawiera małżeństwo, powinien mieć świadomość, że zgodnie z domniemaniem wynikającym z art. 43 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Równość udziałów małżonków w majątku wspólnym jest wyrazem równego traktowania przez ustawodawcę małżonków i ich równouprawnienia w stosunkach majątkowych po ustaniu wspólności majątkowej. Zasada ta nakazuje z góry założyć, że nawet jeśli w małżeństwie układało się tak, że jedna z osób była bardziej zaangażowana zawodowo i przez lata związku jej wynagrodzenie było zdecydowanie wyższe od środków uzyskiwanych przez drugiego małżonka, to i tak podział majątku wspólnego powinien się odbyć przy założeniu, że ich udział był równy, a więc skutkuje to przyznaniem przez sąd prawa do 1/2 składników wspólnego majątku każdemu z nich. Zasada równouprawnienia obowiązuje bez względu na faktyczny stopień, w którym każde z małżonków przyczyniło się do powstania majątku wspólnego, i niezależnie od przyczyny ustania wspólności.

Żądanie ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym

Mimo domniemania prawnego wynikającego z art. 43 § 1 k.r.o., istnieje możliwość jego obalenia i żądania ustalenia nierównego udziału. Jednak odejście od zasady równych udziałów może nastąpić tylko w wyjątkowych wypadkach i wymaga orzeczenia sądu. Zgodnie z treścią art. 567 § 1 k.p.c. w postępowaniu o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami sąd rozstrzyga także o żądaniu ustalenia nierównych udziałów małżonków w majątku wspólnym.

Uprawnionymi do wystąpienia z żądaniem ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym są głównie małżonkowie. Jednak z żądaniem o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym może wystąpić także prokurator oraz w niektórych przypadkach spadkobiercy małżonka, który zmarł. W takim przypadku, postępowanie o ustalenie nierównych udziałów będzie jednak możliwe, tylko jeśli małżonek przed śmiercią wytoczył powództwo o unieważnienie małżeństwa, o rozwód lub o orzeczenie separacji.

Przesłanki do ustalenia nierównych udziałów

Zgodnie z art. 43 § 2 zd. 1 k.r.o. warunkiem ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym jest kumulatywne spełnienie się dwóch następujących przesłanek: istnienia ważnych powodów oraz przyczynienia się małżonków do powstania majątku wspólnego w różnym stopniu. Obie wskazane przesłanki muszą wystąpić łącznie. Oznacza to, że sama dysproporcja w zakresie przyczynienia się każdego z małżonków do powstania wspólnego majątku nie jest jeszcze wystarczająca do ustalenia nierównych udziałów. Konieczne jest więc istnienie jednocześnie ważnych powodów, które uzasadniałyby wydanie orzeczenia tej treści. Ciężar wykazania obu przesłanek spoczywa na małżonku wnoszącym o ustalenie nierównych udziałów.

Zdarzają się przypadki, gdy małżonek argumentuje, iż miał większy udział w powstaniu konkretnego wybranego składnika majątku, np. wspólnego domu. Jednak żądanie ustalenia nierównych udziałów nie może odnosić się tylko do takiego składnika i musi dotyczyć całego majątku wspólnego małżonków (por. postanowienie Sąd Najwyższy z 27 czerwca 2003 r., IV CKN 278/2001, LexisNexis nr 365725, OSNC 2004, nr 9, poz. 146). Oznacza to, że taka okoliczność, nawet jeśli zostałaby udowodniona, jeszcze nie przesądza, czy w udział danego małżonka w tworzeniu pozostałych składników majątku wspólnego będzie uznany za większy, a co za tym idzie, czy w ogóle będzie możliwe orzeczenie ustalające nierówne udziały w majątku wspólnym.

Ważne powody jako pierwsza przesłanka

Trudność w ustaleniu ważnych powodów wynika z tego, że kodeks rodzinny i opiekuńczy nie definiuje ich pojęcia. W odróżnieniu od drugiej przesłanki, ważne powody nie mają charakteru jedynie majątkowego. Biorąc pod uwagę orzecznictwo w sprawach o podział, przez ważne powody należy rozumieć takie okoliczności, które oceniane z punktu widzenia zasad współżycia społecznego przemawiają za nieprzyznawaniem jednemu z małżonków korzyści z tej części majątku wspólnego, do powstania której małżonek ten nie przyczynił się. Jak wskazuje Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 27 czerwca 2003 r., w art. 43 § 2 k.r.o. ważnymi powodami są względy natury etycznej, które sprawiają, że w danych okolicznościach równość udziałów małżonków w majątku wspólnym wyraźnie kolidowałaby z zasadami współżycia społecznego.
Przy ustaleniu istnienia i ocenie skali ważnych powodów, należy mieć na uwadze całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 października 1974 r., III CRN 190/74, Lex nr 7598). Ocena ważnych powodów powinna być zatem kompleksowa, nie wystarczy częściowe negatywne postępowanie, gdyż takie może być skutecznie skompensowane inną, pozytywną formą aktywności kształtującą majątek wspólny. W doktrynie przyjmuje się, że konieczne jest wykazanie nagannego postępowania małżonka polegającego na tym, że w sposób rażący lub uporczywy nie przyczyniał się do powstania dorobku stosownie do swoich sił i możliwości. Ważnym powodem może być długotrwała separacja faktyczna małżonków, zwłaszcza gdy jej źródłem jest porozumienie małżonków, a w czasie trwania separacji małżonkowie samodzielnie uzyskują określone dochody. Z kolei nie będzie stanowiła ważnego powodu sytuacja, w której jeden z małżonków nie przyczyniał się do powstania majątku wspólnego z przyczyn obiektywnych, niezależnych od jego woli, takich jak choroba czy nieporadność życiowa.

Przyczynienie się małżonków do powstania majątku wspólnego w różnym stopniu jako druga przesłanka

Przesłanka ta dotyczy określonego stanu rzeczy, a nie kwalifikacji małżonka. Przyczynianie się małżonków do powstania majątku wspólnego polega na faktycznych staraniach każdego z małżonków o należyte funkcjonowanie i zaspokajanie potrzeb założonej przez nich rodziny.
Chodzi tu nie tylko o wysokość uzyskiwanych dochodów, ale także o sposób gospodarowania nimi, w tym racjonalność wydatków czy należyte gospodarowanie poszczególnymi przedmiotami majątkowymi.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 30 listopada 1972 r., III CRN 235/72, OSNCP 1973, nr 10, poz. 174, wyraził pogląd, że jeżeli małżonek w sposób rażący lub uporczywie ‒ pomimo posiadanych sił oraz możliwości zarobkowych ‒ nie przyczynia się, odpowiednio do swoich możliwości, do powstania majątku wspólnego, drugi małżonek może żądać, aby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z małżonków przyczynił się do powstania tego majątku. Jednocześnie Sąd Najwyższy już wiele lat temu podkreślił, że nie każda sytuacja, gdy występuje dysproporcja w zakresie przyczyniania się małżonków do powstania majątku wspólnego, uzasadnia ustalenie nierównych udziałów. A zatem każdy wniosek o ustalenie nierównych udziałów będzie przez sąd rozpatrywany indywidualnie.

Intercyza jako sposób na uniknięcie kłopotów

Sporów o udział w powstaniu majątku wspólnego można uniknąć, zawierając umowę małżeńską tzw. intercyzę. Można to zrobić w trakcie trwania wspólności majątkowej. W umowie takiej małżonkowie rozstrzygają na przyszłość materię dotyczącą wysokości ich udziałów. Jak jednak podnosi się w doktrynie, nawet w intercyzie należy podać ważne i obiektywne powody takiego rozstrzygnięcia. Czynność ustalenia nierównych udziałów nie ma bowiem charakteru abstrakcyjnego i małżonkowie nie mogą kształtować tej proporcji w sposób dowolny, w rozumieniu nieograniczonej niczym swobody.

Raz zawartą intercyzę małżonkowie mogą zmienić, dokonywać kolejnych modyfikacji proporcji udziałów, a nawet powrócić do zasady równych udziałów. Intercyza ustalająca proporcje udziałów może wejść w życie zarówno z chwilą jej zawarcia, jak i obowiązywać od określonej chwili w przyszłości, jednak ostateczny skutek w postaci powstania nierównych udziałów następuje dopiero po ustaniu wspólności. Wynika to z tego, że nie można dokonać podziału majątku w trakcie trwania majątkowej wspólności ustawowej.

Aleksandra Hulewicz, radca prawny w kancelarii Chajec, Don-Siemion & Żyto

reklama


Źródło: Źródło zewnętrzne

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama