statystyki

RPO: Proponowane zmiany Kpk mogą prowadzić do obniżenia standardów praw człowieka

22.01.2016, 17:25
Bodnar RPO

Adam Bodnar, RPOźródło: newspix.pl

W 21-stronicowym piśmie do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry Rzecznik przedstawił swoje wątpliwości dotyczące projektu nowelizacji Kpk i innych ustaw, który 12 stycznia przyjął rząd.

Reklama


Reklama


Zakłada on m.in. odejście od kontradyktoryjnego modelu procesu karnego i powrót do modelu sprzed reformy wprowadzonej 1 lipca 2015 r. Proponuje m.in. przywrócenie zasady prawdy materialnej, pełnej inicjatywy dowodowej sądu czy usunięcie zakazu wykorzystywania dowodu zdobytego w sposób niezgodny z prawem.

"Projekt budzi liczne wątpliwości dotyczące przestrzegania standardów praw człowieka, w wielu aspektach obniżając dotychczasowy poziom ochrony jednostki. Trudno znaleźć uzasadnienie dla osłabiania pozycji człowieka w stosunku do państwa. Wyrażam nadzieję, że wskazane wyżej mankamenty proponowanej nowelizacji, powodujące zagrożenie praw i wolności, zostaną skorygowane podczas dalszych prac nad projektem" - czytamy w konkluzji jego pisma.

Zdaniem RPO zawarte w projekcie rozwiązania "mogą prowadzić do obniżenia istniejących standardów praw człowieka, pieczołowicie wypracowanych w orzecznictwie zarówno Trybunału Konstytucyjnego, jak i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka".

Szczególne wątpliwości - pisze Bodnar - budzi utrzymanie zapisu pozwalającego stosować tymczasowy areszt tylko w oparciu o to, że za zarzucone przestępstwo grozi surowa kara. Jego zdaniem taki zapis jest niezgodny z konstytucją, a projekt nie dość, że utrzymuje tę przesłankę, to jeszcze ją rozszerza w zapisie, że areszt mógłby być zastosowany w przypadku skazania przez sąd I instancji na karę 3 lat więzienia, podczas gdy obecnie może tak być w przypadku skazania na karę wyższą niż 3 lata - zauważa RPO. Krytycznie podchodzi on też do rządowej propozycji rezygnacji z konieczności powoływania się - przy zastosowaniu aresztu - na obawę utrudniania przez podejrzanego lub oskarżonego prawidłowego toku postępowania.

Tymczasem - wskazuje RPO - orzecznictwo Trybunału w Strasburgu dawno już przesądziło, że każda decyzja organu państwa (np. o zastosowaniu aresztowania) wskazująca na popełnienie przestępstwa przez oskarżonego, zanim zapadł prawomocny wyrok rozstrzygający o jego winie (nawet gdy za zarzucony czyn grozi surowa kara), może być uznana za naruszenie zasady domniemania niewinności.

W ocenie RPO inną zmianą budzącą jego niepokój jest uchylenie art. 168a dotyczącego tzw. owoców zatrutego drzewa, czyli zakazu używania w procesie karnym dowodów zdobytych nielegalnie. Zdaniem Rzecznika, trudno znaleźć argumenty przemawiające za uchyleniem tego zakazu. "Jego obowiązywanie w przepisach karnych jest dodatkowym czynnikiem dyscyplinującym służby państwowe, nie pozwalającym popierać argumentacji materiałem zdobytym w sposób wypełniający znamiona czynu zabronionego, a utrzymanie w mocy tego zakazu nie niesie ryzyka dla zasady prawdy materialnej. Zakaz korzystania z +owoców zatrutego drzewa+ jest raczej efektem uwzględnienia zasady praworządności" - uważa Bodnar.

"Trudno mówić o dobru wymiaru sprawiedliwości w sytuacji, gdy niejako dopuszcza się możliwość zdobywania materiałów na jego rzecz w sposób łamiący porządek prawny" - wskazuje.

Obawy Rzecznika budzą także rozwiązania w zakresie: obniżenia standardów prawa do obrony; wydłużenia terminów, w których organy państwa mogą kwestionować na niekorzyść oskarżonego prawomocne rozstrzygnięcia kończące postępowanie; ograniczenia odpowiedzialności Skarbu Państwa za błędy wymiaru sprawiedliwości; zmiany przepisów dotyczących trybów konsensualnych oraz uchylenia umorzenia restytucyjnego; nieprecyzyjności unormowania dostępu do akt osób, wobec których złożono wniosek o zastosowanie albo przedłużenie tymczasowego aresztowania.

Odnosząc się do propozycji odejścia od zasady kontradyktoryjności w postępowaniu karnym RPO uznał, że nie można jednoznacznie stwierdzić przewagi modelu inkwizycyjnego nad kontradyktoryjnym lub kontradyktoryjnego nad inkwizycyjnym. "Każdy z nich może odpowiadać standardom demokratycznego państwa prawnego i zachować zgodność z prawami i wolnościami człowieka i obywatela. (...) Projekt nowelizacji przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości nie jest pod tym względem jednoznaczny. Niektóre proponowane rozwiązania zasługują na poparcie, inne zaś budzą wątpliwości z perspektywy standardów konstytucyjnych i międzynarodowych" - dodał.

Nowelizacja procedury karnej wprowadzająca model kontradyktoryjnego sporu między stronami przed sądem (zamiast modelu inkwizycyjnego, gdzie to sąd prowadzi postępowanie z udziałem stron) weszła w życie 1 lipca 2015 r. Resort Zbigniewa Ziobry od początku krytycznie oceniał tę reformę i zapowiadał powrót do koncepcji sprzed zmian, ale część wprowadzonych w ub. roku zmian miałaby pozostać, np. sąd apelacyjny nadal miałby prawo zmieniać wyrok sądu I instancji, a nie odsyłać mu całą sprawę z powrotem. Pojawiły się też jednak nowe propozycje np. odejście od zakazu dowodowego dla "owoców zatrutego drzewa".

Projekt zakłada także, że świadek nie będzie mógł już - tak jak dzisiaj - składać nieprawdziwych zeznań w sytuacji, gdy narażałaby nimi siebie lub swych bliskich na odpowiedzialność karną. Projekt zaostrza również odpowiedzialność karną za zeznanie przez świadka nieprawdy lub zatajenie prawdy. Według propozycji MS groziłoby za to do 8 lat więzienia (dziś jest to do 3 lat). Biegły, rzeczoznawca lub tłumacz, który przedstawi fałszywą opinię lub tłumaczenie będące dowodem, mógłby dostać karę do lat 10 więzienia (dziś - do 3 lat).

Innymi proponowanymi zmianami są m.in. ograniczenie trybów konsensualnych w sprawach o poważne przestępstwa, które powinny być rozpoznawane na publicznej rozprawie, a także wyeliminowanie obowiązku stawiennictwa prokuratora na rozprawie w sprawach mniejszej wagi, w związku z możliwością przeprowadzania przez sądy dowodów z urzędu.

Według MS przyjęte przez rząd zmiany mają na celu usprawnienie i przyspieszenie postępowania dzięki m.in. przyspieszeniu postępowań w instancji odwoławczej; rezygnacji z obowiązkowego uzyskiwania informacji z urzędów skarbowych o oskarżonym; uproszczeniu aktu oskarżenia (brak tez dowodowych przy zachowaniu fakultatywnego uzasadnienia), przyznaniu uprawnień do występowania z wnioskiem o wydanie wyroku skazującego również nieprokuratorskim oskarżycielom publicznym. (PAP)

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • dziadek Franek(2016-01-23 07:49) Odpowiedz 90

    Ja się pytam- kiedy Rzecznik Praw Obywatelskich- Bodnar , skieruje do TK ,,wrzucony podstępnie,, przez PO - art.25 ust.1b do ustawy o fus z2013r. na podstawie którego, odbiera się wcześniejszym emerytom nabyte prawa do świadczeń do końca 2008 roku ?--------- Dlaczego akceptuje Pan łamanie zasady-,,prawo nie działa wstecz,,? -------------Czy to dlatego, że to Platforma złamała zapisy Konstytucji a Bodnar jako ,,kolega po fachu,, nie widzi wadliwego art.25 ust 1b. w ustawie o fus z 2013r ?---------------- Panie Bodnar- wcześniejsze emerytki zwracały się z apelem o zajęcie stanowiska RPO w tej sprawie- Pana odpowiedzią było to, że wprowadzony art.25 ust1b do ustawy o fus jest zgodny z Konstytucją. Dobrze Pan wyjaśnił - dla wcześniejszych emerytów Platforma mogła łamać Konstytucję wprowadzając wadliwe zapisy do ustawy- a ustawy, które wprowadza obecny rząd- wszystkie są dla Pana łamaniem Konstytucji. Zajmuje Pan stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich- tylko się pytam- dla kogo jest Pan powołany na te stanowisko? ----------Czy aby nie tylko dla przegranej w wyborach Platformy ? Tak nie postępuje Rzecznik Praw Obywatelskich- walka z PIS-em pokazuje- kim Pan jest i na czyje zlecenie Pan działa.

  • POlszewia(2016-01-22 20:04) Odpowiedz 92

    Bodnar to pistolet Platformy, zwolennik LGTB i wszelkiego tałatajstwa. Ale i na niego przyjdzie czas.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • krol(2016-01-22 17:59) Odpowiedz 82

    heheheehehehehe kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwikkwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwikkwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwikkwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwikkwik kwik kwik kwik kwik kwik kwik kwikkwik kwik kwik kwik buhahahahaha

  • Michał(2016-01-23 06:49) Odpowiedz 46

    Proces kontradyktoryjny dzieli prokuratorów na skutecznych i prokuratorów-partaczy; adwokatów na skutecznych i adwokatów-hochsztaplerów. Jeśli prześledzi się ścieżkę zawodową Pana Ziobry nietrudno się domyślić dlaczego chce powrotu procesu inkwizycyjnego czyli wyręczania i niańczenia oskarżycieli i obrońców przez Sądy.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama