statystyki

Przestępstwa w internecie: Co grozi za pomówienia w sieci?

23.01.2016, 08:45
Przestępstwa w Internecie: Co grozi za pomówienia w sieci?

Przestępstwa w Internecie: Co grozi za pomówienia w sieci? źródło: ShutterStock

Kto pomawia inną osobę lub instytucję, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności, lub karze pozbawienia wolności do 1 roku. Takie przesłanie niesie za sobą art.212 kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy także zachowania w sieci.

Reklama


Reklama


Obraźliwe wpisy na forum internetowym, komentarze zamieszczane pod artykułami a także publikacje w sieci, nawet te zamieszczane anonimowo, mogą mieć znamiona przestępstw zniesławienia i znieważenia.

Zniesławienie a znieważenie

Kodeks karny definiuje zniesławienie jako pomawianie o takie postępowanie lub właściwości, które mogą naruszyć dobra osobiste osoby trzeciej. Przestępstwo to określane jest jako działanie przeciwko czci tej osoby. Chodzi więc treści, które mogą poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego np. dla danego stanowiska. Zniesławić można nie tylko inną osobę. Konsekwencje prawne można ponieść za pomawianie grup osób, instytucji, osób prawnych lub jednostek organizacyjnych niemającą osobowości prawnej.

Znieważenie wg. Kodeksu karnego jest działaniem przeciwko godności osoby trzeciej. „Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”- czytamy w kodeksie karnym. Zniewaga dotyczy zatem tylko osób fizycznych. Przedmiotem przestępstwa znieważenie jest nie tyle działanie godzące w wizerunek danego podmiotu, lecz działanie przeciwko poczucia godności człowieka.

Przestępstwo zniewagi i zniesławienia ma swój typ kwalifikowany, czyli charakteryzujący się większą szkodliwością społeczną. W taki sposób ustawodawca określił występowanie tych przestępstw m.in. w sieci.

Zniesławienie, do którego dochodzi za pomocą środków masowego przekazu (a więc także w sieci) wiąże się z surowszą karą, gdyż obok kary grzywny i ograniczenia wolności, ustawodawca przewiduje także karę pozbawienia wolności do roku.

Jak dochodzić swoich praw?

Zarówno przestępstwo zniesławienia, jak i znieważenia ścigane są z oskarżenia prywatnego. Oznacza to, że pokrzywdzony sam wnosi do sądu akt oskarżenia przeciwko sprawcy. Na tym etapie mamy dwie możliwości: wszcząć postępowanie karne lub cywilne. W skutek postępowania karnego autorowi obraźliwych wpisów grozi grzywna, kara ograniczenia lub pozbawiania wolności do roku. Postępowanie cywilne niesie za sobą żądanie przeprosin i roszczenia majątkowe w ramach zadośćuczynienia. W myśl kodeksu cywilnego „w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.”

Jak dotrzeć do anonimowego sprawcy? Policyjną praktyka jest znalezienie go po numerze IP komputera. Przez długi czas było to utrudnione, gdyż administratorzy zasłaniali się ochroną danych osobowych.
Im częściej jednak odnotowywano przypadki zniesławienia i zniewagi w sieci, tym bardziej starano się ingerować w przepisy prawa. Na mocy ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, usługodawca ma obowiązek udzielić informacji organom państwa na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań. Do takich informacji należą dane tj.: nazwisko i imiona usługobiorcy, numer ewidencyjny PESEL, wymagane adresy czy dane służące do weryfikacji podpisu elektronicznego usługobiorcy. W świetle tych przepisów, anonimowy użytkownik przestaje być bezkarny.

Źródło prawne:
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny art.212-216
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny art.448
Ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną art. 18

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • czytelnik(2016-01-23 11:51) Odpowiedz 116

    Jak dziennikarz używa słów wariat do p. Kaczyńskiego to pośrednio obraża wszystkich zwolenników tego pana !!! A dodatkowo jest redaktorem naczelnym pewnego zagranicznego wydawcy i zna prawo prasowe to powinien być ścigany z urzędu !!! Tak logicznie to powinno wyglądać !!!

  • zow(2016-01-24 14:56) Odpowiedz 60

    Sieć ma swoją specyfikę. Sieć przypomina demokrację ateńską z forum, na którym każdy może wypowiadać swoje zdanie. Ten kto usiłuje odebrać do tego prawo staje się wrogiem całej sieci. Mocne słowa padające w sieci - to rzecz normalna. Jeśli ktoś pcha się do zycia publicznego - powinien się liczyć z możliwością recenzowania jego zachowań i to recenzowania nie tylko pozytywnego.

  • staś(2016-01-23 09:49) Odpowiedz 40

    Taki szczegół! Dochodzenie roszczeń z art 212 następuje z oskarżenia prywatnego a obowiązek administratora dot. udzielenia informacji o IP odnosi się do reakcji na żądanie organu państwowego. CZY GŁUPI PISZA TE USTAWY?

  • Już widzę proces poszlakowy o zniesławienie :))(2016-01-23 13:10) Odpowiedz 32

    ....i ustalacie IP.... i co z tego? IP identyfikuje tylko np. ruter wi-fi. W najlepszym razie konkretny komputer. Ale nie sprawcę. Jak udowodnicie ,kto z tego urządzenia korzystał, a przypomnijmy ciężar dowodu spoczywa na organach ścigania. Jeśli nikt się nie przyzna, a z komputera korzysta więcej niż jedna osoba - no to macie klapę. Zmarnotrawione środki publiczne i zerowy efekt.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • MecenasSpiechowicz(2016-01-23 11:53) Odpowiedz 30

    Artykuł jest nieścisły więc uzupełnię. Jeżeli stwierdzimy, że ktoś nas obraził, poniżył itp. w necie, to robimy wydruk z www, screen i składamy na najbliższy posterunek policji wniosek o ustalenie sprawcy celem kontynuacji prywatnego oskarżenia. Policja zwraca się do Prokuratury, ta wydaje odpowiednie pozwolenia i Policja zwraca się do administratora www o ustalenie IP autora wpisu. Administrator przesyła Policji IP. Kolejno Policja zwraca się do danej firmy telekomunikacyjnej o ustalenie abonament któremu jest przypisane IP w danym dniu i godzinie. Następnie Policja przesyła skargę w trybie art. 212 k.k. do Sądu. Sąd zwraca się do wnioskodawcy o opłatę 300 zł /koszt prywatnego oskarżenia. A następnie trzeba samemu oskarżać. OSTRZEGAM w 90% takie sprawy się przegrywa, bo wystarczy, że oskarżony wykaże, że do komputera ma dostęp więcej osób, albo, że to jest domowa sieć WI-FI i obce osoby mogły się podłączyć, albo, że ktoś mu się włamał wtedy do komputera...........

  • nie dotyczy to szczujni medialnej(2016-01-24 20:06) Odpowiedz 21

    która sponsorują koszerni niemcy.

  • eius incubit probatio qui dicit... :))(2016-01-23 15:54) Odpowiedz 11

    @ mecenas spiechowicz Robisz zrzut screena i co? Załóżmy optymistycznie, że doszedłeś do IP. Co masz? W kiepskim przypadku IP rutera. Jeśli ruter nie ma logów - nie masz NIC. Ale załóżmy wersję optymistyczną. Masz IP konkretnej końcówki sieci. Co masz? Jeśli z komputera korzysta więcej niż jedna osoba - dalej masz nic. Pamiętam kilkanaście lat temu FBI (czyli organizacja na wyższym poziomie niż komenda powiatowa) czekała pod domem hakera, który włamywał się do banków. Czekali aż zostanie sam i zacznie się włamywać. Gdyby weszli wtedy gdy jest resta rodziny - nic by nie udowodnili. A zatem jeśli z komputera korzysta więcej niż jedna osoba - wystarczy się nie przyznawać, żeby dochodzenie utknęło w martwym punkcie.

  • Edek(2016-01-23 23:52) Odpowiedz 10

    zabezpiecza się twarde dyski i po analizie można ustalić kto korzystał. Można też przekazać dane wszystkich użytkowników komputera osobie, która była obrażana, a ona może wszystkim delikwentom poucinać palce siekierą...

  • good advice(2016-01-24 10:41) Odpowiedz 10

    Nie opłaca się skórka za wyprawę. :))) Nie dość że dochodzenie niezwykle kosztowne dla rzkomo pomówionego, to jeszcze szansa na wygraną minimalna, bo przecież wszelkie wątpliwości sąd obowiązany jest rozstrzygać na korzyść oskarżonego. Do tego jeszcze mamy wkurzonego hejtera, który skorzysta z możliwości anonimizacji połączenia i tak nam dowali, że się nam odechce, a my nic nie będziemy mogli zrobić, bo nie będzie jak zebrać dowodów. Jeśli chcecie procesów o pomówienie to raczej zbierajcie dowody w realu, a nie w sieci.

  • Temida(2016-01-24 08:34) Odpowiedz 10

    Ponadto należy mieć na uwadze, że : 1- przeciętny obywatel nie zna prawa 2- samodzielnie nic nie zrobi 3- wynajęcie adwokata lub radcy do pisania dokumentów i wystąpień w sądzie kosztuje - min. 500 zł/dzień 4-ciężar dowodowy spoczywa na wnioskodawcy 5- sprawy wymagają opłat w sądzie 6- 95 % spraw takich wnioskodawcy przegrywają 7- trzeba mieć czas na procesy - a trwa to nawet do 3 lat Poza tym to POWODZENIA Wnioskodawcom Życzę

  • stay cool :))(2016-01-24 00:10) Odpowiedz 10

    @ Edek Pod warunkiem że zostawili odciski palca na talerzach? :))) To z siekierą najbardziej prawdopodobne.

  • Cyklon-be(2016-01-25 09:17) Odpowiedz 00

    Teraz duża część wpisów hejterskich jest dokonywana z urządzeń mobilnych poprzez Wi-Fi do niedawna a teraz poprzez sieci komórkowe gdzie można nabyć urządzenie prywatnie (ID urządzenia może operator odczytywać) następnie nabywamy kartę Sim w kiosku i jedziemy - kolejne GB możemy dokupić także anonimowo. Możemy także pozbyć się IP przydzielanego dynamicznie przez operatora dokupując prywatnie na przykład w Kongo stały adres IP dla swojego urządzenia w systemie Hi-Link którego operator nie jest w stanie usunąć.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama