statystyki

Sędziowie: O karierze w sądzie decydują nie tylko umiejętności i doświadczenie

autor: Małgorzata Kryszkiewicz18.01.2016, 07:22; Aktualizacja: 18.01.2016, 09:11
60 proc. polskich sędziów uważa, że rządzący nie respektują ich niezawisłości

60 proc. polskich sędziów uważa, że rządzący nie respektują ich niezawisłościźródło: ShutterStock

Nominacje sędziowskie i awanse na wyższe stanowiska odbywają się na podstawie innych kryteriów niż tylko umiejętności i doświadczenie kandydata.

Reklama


Reklama


Przekonana jest o tym przytłaczająca większość sędziów z różnych krajów Europy, w tym z Polski. Takie wnioski płyną z analizy ankiety przeprowadzonej przez Europejską Sieć Rad Sądownictwa (ENCJ). Wzięło w niej udział 5878 sędziów z 20 państw. Badanie zostanie szczegółowo omówione na rozpoczynającej się dziś dwudniowej konferencji pt. „Granice niezawisłości sędziów i niezależności sądów?”, której organizatorem jest Krajowa Rada Sądownictwa (można ją śledzić on line na stronie www.krs.pl).

Sędziowie byli pytani m.in. o to, czy czują presję, jeżeli chodzi o rozstrzyganie w konkretnej sprawie.

Większość bez presji

Zdecydowana większość pytanych odpowiedziała przecząco. Jedynie sędziowie z Albanii, Łotwy, Hiszpanii oraz Słowacji podnosili, że taką presję odczuwają, choć i tutaj odsetek odpowiedzi pozytywnych nie był zbyt wysoki (powyżej 10 proc.). Co ciekawe, aż 17 proc. tych, którzy spotkali się z takim pozaprawnym naciskiem co do rozstrzygnięcia sprawy, wskazuje na to, że jego źródłem byli kierujący sądami (np. prezesi). Powszechnie za to sędziowie deklarują, że są naciskani przez kierownictwo co do rozpatrywania postępowań w określonym czasie. Chodzi tu oczywiście o presję na szybsze kończenie spraw. Ten problem zgłaszają przede wszystkim – co może być zaskoczeniem – sędziowie z Anglii i Walii (ponad 50 proc.). Jest to jednak problem ogólnoeuropejski. Jak bowiem wynika z badania, z tego typu naciskami spotkali się również sędziowie m.in. w Polsce (prawie 50 proc.), Szkocji, Irlandii Północnej, Szwecji i Holandii (po ok. 40 proc.). Jedynie w Albanii i Rumunii problem ten jest marginalny (mniej niż 10 proc.).

Sędziowie, którzy brali udział w badaniu, skarżyli się również na to, że zasada ich niezawisłości nie jest respektowana przez rząd i parlament ani przez środki masowego przekazu. Największy odsetek tych, którzy zadeklarowali, że media próbują wpływać bezpośrednio na rozstrzygnięcia sądowe, pochodził z Hiszpanii, Litwy (prawie 50 proc.) oraz Albanii, Bułgarii i Łotwy (ok. 40 proc.). Jeszcze gorzej wygląda to, jeżeli chodzi o relacje sądy – rządzący. Zdaniem prawie 70 proc. sędziów włoskich, ponad 60 proc. sędziów bułgarskich oraz prawie 60 proc. polskich i niemieckich rządy tych krajów nie respektują ich niezawisłości. Jeżeli chodzi o parlamenty, wyniki są zbliżone.

Od tego typu problemów wydają się wolne kraje skandynawskie (Szwecja, Dania, Norwegia). Sędziowie z tych państw zadeklarowali poczucie poszanowania niezawisłości sędziowskiej zarówno ze strony władzy wykonawczej, ustawodawczej, jak i mediów.

Nieprzejrzyste awanse

Wyniki ankiety pokazują, że jednym z najważniejszych problemów jest brak przejrzystości zarówno w postępowaniach nominacyjnych, jak i awansowych sędziów. Jest to szczególnie widoczne w Hiszpanii, gdzie aż ponad 70 proc. ankietowanych wskazała, że nominacje sędziowskie opierają się na pozamerytorycznych przesłankach. Jeszcze gorzej oceniana jest w tym kraju procedura awansowa. Przekonanych o tym, że decydują jakieś inne czynniki niż wiedza i doświadczenie kandydatów, było ponad 80 proc. Problem ten zgłaszają również sędziowie m.in. z Belgii, Włoch, Portugalii Litwy, Irlandii i Słowacji.

Polska nie jest tutaj wyjątkiem. Jeżeli chodzi o nominacje, to na brak transparentności w tym procesie wskazało 20 proc. badanych. To samo aż 35 proc. polskich sędziów zarzuca postępowaniu awansowemu.

Zdaniem Sławomira Pałki, członka KRS, który będzie omawiał całość ankiety podczas konferencji, przynajmniej w tym ostatnim zakresie rady sądownictwa – jako organy w wielu krajach kluczowe w procesie nominacyjnym – powinny prowadzić politykę informacyjną (jeżeli chodzi o uzasadnianie decyzji) na tyle czytelną i spójną, by eliminować niejasności odnośnie do kryteriów nominacji i awansów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • "kryteria" ....(2016-01-18 13:50) Odpowiedz 141

    najistotniejsze to : .... łut szczęścia, powiązania rodzinne,spotkania przy grillu , znajomości koleżeńskie ,sympatie towarzyskie....

  • assmoss(2016-01-18 16:34) Odpowiedz 90

    Kwestią zasad awansu zajmują się po kolei wszyscy Ministrowie Sprawiedliwości od czasów rządu Suchockiej... tak samo, jak kwestią zrównoważenia obciążenia pracą sędziów i ustaleniem ich czasu pracy...

  • Stefan(2016-01-18 23:34) Odpowiedz 30

    Czytałem ostatnio uchwałę KRS rozstrzygającą konkurs na stanowisko sędziego sądu apelacyjnego. Było trzech kandydatów - sędziów Sądów Okręgowych. Kryteriami oceny okazały się: ocena na dyplomie ukończenia studiów, ocena na egzaminie sędziowskim i ukończone studia podyplomowe. Potem było jeszcze słowo o pozytywnej opinii wizytatora i wysokim poparciu środowiska sędziowskiego. Wszystko to na wysokim poziomie ogólności i w tonie pochwalnym. Nie umiejszając w niczym sędziemu, który został wybrany, czy naprawdę dla oceny kandydata na sędziego sądu apelacyjnego, którym jest sędzia sądu okręgowego z około 20 letnim stażem konieczne jest odwoływanie się do oceny jaką miał na dyplomie studiów!? Czy karierę takiego sędziego wystarczy podsumować kilkoma datami i ogólnymi zapewnieniami w stylu "uzasadnienia sporządza w sposób staranny, terminowy i merytoryczny"!? Według mojej oceny, coś z systemem awansu w polskim sądownictwie jest nie tak.

  • nick(2016-01-18 22:05) Odpowiedz 22

    No najlepszy sędziapowinien być delegowany przeciez , z najlepszymi wynikami i orzecznictwem . Tyle było krzyku o zarobki sedziów dlaczego społeczeństwo nie wie,ze wministerstwie sędziowie i referendarez zarabiają pensję śedziego i referendarza plus ogromne dodatki przekarczajace dodatek przesa sadu okregowego a nic nie robia jako sędziwoe i referendarze, w ogóle nie pracuja w sadzie. kogo stac na płacenie podwójnych wynagrodzeń. Głosno.Wynki wyboru przez KRS przytłaczajace wygrywa z doświadczonym sedzia czterroletnia skandal

  • asdfg m(2016-01-18 16:33) Odpowiedz 20

    do - "kryteria" święte słowa ! Popatrzmy choćby, kto wraz z nowym rozdaniem jest delegowany do ministerstwa sprawiedliwości. To co tu się dziwić, że tak samo jest w terenie.

  • von(2016-01-18 19:12) Odpowiedz 10

    @asdfg m A kto jest delegowany ?

  • khfs(2016-01-19 00:53) Odpowiedz 00

    Jeśli nie chcesz się umoczyć to się nie dziw.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama