statystyki

Rząd cofnął reformę procedury karnej

12.01.2016, 17:04; Aktualizacja: 27.01.2016, 14:11
Najważniejsze jest ustalenie prawdy a nie negocjacje między prokuratorem i adwokatem" - podkreśla Patryk Jaki.

Najważniejsze jest ustalenie prawdy a nie negocjacje między prokuratorem i adwokatem" - podkreśla Patryk Jaki.źródło: ShutterStock

Największa reforma 2015 odwołana. Rząd przyjął projekt Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczący odejścia od nowego modelu procesu karnego. To oznacza, że sąd nie będzie już tylko arbitrem na sali rozpraw ale będzie mógł aktywnie prowadzić proces jak kiedyś - mówi wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki." Ta reforma od samego początku była absurdalna. Najważniejsze jest ustalenie prawdy a nie negocjacje między prokuratorem i adwokatem" - podkreśla Patryk Jaki.

reklama


reklama


Oczywiście reforma nie stanowi całkowitego odwrócenia zmian z minionego roku, bo sąd apelacyjny nadal będzie miał prawo zmieniać wyrok sądu I instancji. Usunięto jednak z kodeksu postępowania karnego artykuł który obecnie zabrania wykorzystywania dowodów zdobytych w sposób nielegalny. Np podsłuchy lub dowody uzyskane z naruszeniem prawa. Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości Borysa Budki z PO to niebezpieczne; "Wyłania nam się bardzo ponury obraz wizji Państwa Prawa i Sprawiedliwości. Wizji Państwa totalnego, gdzie organy państwa będą mogły wykreować przestępcę" - powiedział Budka.

Ubolewał przy tym że reformę cofnięto bez jakiejkolwiek debaty. To o tyle ważne, nowy projekt wprowadza też szereg innych zmian jak np zaostrzenie odpowiedzialności karnej kiedy świadek mówi nieprawdę bądź zataja prawdę. Obecnie grozi za to do 3 lat wiezienia , według propozycji Ministerstwa będzie groziło do 8 lat. Ustawa ma wejść w życie 1 kwietnia.

reklama


Źródło:IAR

Polecane

reklama

  • Marrek (2016-01-13 10:12) Odpowiedz 2514

    Zbigniew Ziobro myśli jak komuchy w latach 50 ,dajcie człowieka paragraf się znajdzie . Nie ważna sprawiedliwość i udowodnienie winy tylko wygoda prokuratorów nieudaczników . Co policja przyniesie to prokurator podpisuje . Wracamy znowu do czasów 50 kodeksu postępowania .

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Andrzej(2016-01-13 12:10) Odpowiedz 2027

    Reforma KPK została uchwalona przez PO tylko dlatego aby ludziom nieuczciwym działo się lepiej. Konsultacji prawie nie było a wielu praktyków chwytało się za głowę słysząc propozycje amerykanizacji procesu karnego. Pokrzywdzony nic na niej nie zyskiwał był wręcz zmuszany do ugody z oskarżonym pod groźbą braku jakiejkolwiek odpowiedzialności. Komu służy skrócenie okresu przedawnienia? Czy ofiara ma interes w przedłużaniu się postępowania? Dowody powinny być przede wszystkim wiarygodne a nie obalane na podstawie jakiś niewielkich uchybień proceduralnych. Kto miał raz przyjemność być ofiarą przestępstwa ten wie co to znaczy być traktowanym jak intruz którego stale poucza. Przeciwnie oskarżony korzysta z pełni praw wszyscy dbają aby go nie skrzywdzić.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • Mała (2016-01-13 11:32) Odpowiedz 147

    Polska to jeden wielki syf

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Liberal(2016-01-13 09:54) Odpowiedz 115

    Przepraszam ale tytuł jest mylący. Rząd nie ma kompetencji do zmian kodeksu postępowania karnego.

  • MB(2016-01-13 21:59) Odpowiedz 72

    przecież PO pomimo sprzeciwów i ogromnej masie błędów, uchwaliło na szybko tą ustawę, tylko po to by ludzi nagranych "U Sowy" wybronić. Nagrania nie mogły by być uzyte w sądzie, więc sprawy nie było. Wszystkie przekręty o których mówili politycy nie były by nawet badane

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • JJJ(2016-01-13 20:59) Odpowiedz 53

    I całe szczęście. Reforma KPK przeprowadzone przez PO jest fatalna. Nowe przepisy są dobre ale dla przestępców i adwokatów. Wystarczy tylko spojrzeć na spadek ilości aktów oskarżenia skierowanych po wejściu nowych przepisów.

  • amen(2016-01-13 21:32) Odpowiedz 11

    JK tak chciał

  • adam(2016-01-25 13:07) Odpowiedz 00

    1. Rząd nie ma kompetencji do zmiany ustawy! 2. "Oczywiście reforma nie stanowi całkowitego odwrócenia zmian z minionego roku, bo sąd apelacyjny nadal będzie miał prawo zmieniać wyrok sądu I instancji." Cooo? Po pierwsze SĄD ODWOŁAWCZY a nie apelacyjny, po drugie wcześniej Sąd Odwoławczy też miał prawo zmieniać zaskarżone orzeczenia. Autor (gazety prawnej ? o mój Boże...) nie ma pojęcia o procedurze karnej.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama