To kolejny drobny sukces ponad 50 osób, które zdecydowały się wspólnie pozwać ministra pracy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz kilka towarzystw emerytalnych, w których posiadały środki odłożone na emeryturę. Grupa zdecydowała się na to w związku ze zmianą systemu emerytalnego, na podstawie której w 2014 roku przeniesiono ponad 150 mld zł składek emerytalnych zgromadzonych w OFE do ZUS. W ocenie wnioskodawców było to wywłaszczenie, a takie dopuszczalne jest jedynie za odszkodowaniem.

W marcu 2015 r. o dopuszczalności pozwu (czyli o tym, czy w ogóle sprawa może być rozpatrywana w postępowaniu grupowym) postanowił sąd okręgowy. Stwierdził wówczas, iż powództwo wytoczone przez reprezentanta grupy obejmuje rodzajowo jednorodne żądania procesowe jej członków (w tym przypadku żądanie ustalenia odpowiedzialności m.in. Skarbu Państwa za szkodę wynikającą z umorzenia jednostek rozrachunkowych zgromadzonych na indywidualnych rachunkach członków OFE). Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa jednak orzeczenie to zaskarżyła. Powód? Brak jednolitego przeciwnika procesowego. Zgodnie zaś z art. 1 ust. 1 ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym (Dz.U. z 2010 r. nr 7, poz. 44) dochodzić w nim można jedynie roszczeń jednego rodzaju, przez co najmniej 10 osób, opartych na tej samej lub takiej samej podstawie faktycznej. W ocenie prokuratorii zaś przepis ten oznacza, że konieczne w przypadku pozwu ws. OFE dla zachowania jednorodności byłoby to, aby wszyscy powodowie mieli środki powierzone u tego samego przedsiębiorcy. A tak nie było.

Sąd apelacyjny jednak potwierdził stanowisko niższej instancji. Ocenił, że kumulacja roszczeń powodów jest dopuszczalna. W przeciwnym razie w praktyce pozwy zbiorowe byłyby bezużytecznym narzędziem. W ostatnich dniach na łamach DGP pisaliśmy zresztą o problemach konsumentów z wykorzystywaniem danego im przed 5 laty uprawnienia. Na ponad 170 pozwów zbiorowych jeszcze w żadnym przypadku nie zapadł prawomocny wyrok po myśli klientów. Zwrócił na to uwagę rzecznik praw obywatelskich, w związku z czym wystąpił do ministra rozwoju z prośbą o przyjrzenie się, czy przypadkiem nie należałoby zmienić przepisów na bardziej liberalne dla słabszej strony umów.

Trzeba jednak pamiętać, że decyzje o dopuszczeniu pozwu do rozpatrzenia w ramach postępowania grupowego już się zdarzały. To jednak dopiero spełnienie wymogu formalnego. Ocena merytoryczna powództwa dopiero nastąpi. Komplikacją przy rozstrzyganiu zasadności tego pozwu zbiorowego może być jednak to, że w listopadzie reformę emerytalną za zgodną z konstytucją uznał Trybunał Konstytucyjny (K 1/14). Tym samym stwierdził, że do wywłaszczenia nie doszło.

147,5 mld zł Polacy nadal mają zgromadzone w OFE